Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kosztowna przerwa na papierosa

23.08.2015

Regularne przerwy na papierosa w pracy to realne koszty dla pracodawców. Jak wynika z wyliczeń Work Service za nałogi swoich pracowników polskie firmy płacą ponad 22,5 mln zł dziennie. Pracodawcy zaczynają walczyć z tym kosztownym nałogiem - w prowadzają zakaz palenia na terenie zakładu pracy, budują programy antynikotynowe, a nawet obniżają pensje palaczom – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Według danych Eurobarometru za 2014 r. 28 proc. Polaków pali wyroby tytoniowe. Polski palacz wypala  średnio  15,6  papierosa  dziennie.Oznacza  to, że pracownik  uzależniony od  palenia papierosów, pracując 8 godzin dziennie, robi sobie średnio dwie - trzy przerwy na papierosa w trakcie dnia pracy. Work  Service oszacowało, że koszty pracodawców z tego tytułu wynoszą 22mln 600 tys. zł dziennie*.

„W tym roku te koszty są niższe niż przy naszych ubiegłorocznych szacunkach, co wynika  ze spadku  odsetka palaczy w Polsce o 4 proc. Mimo to koszty związane z zatrudnieniem osoby uzależnionej od palenia papierosów są wciąż wysokie. Każde wyjście na przysłowiowego dymka obniża wydajność  pracownika. Przerwom na papierosa  zazwyczaj towarzyszą  pogawędki i dyskusje, po których  trudno  wrócić  od  razu  do odpowiedniego poziomu koncentracji  nad wykonywanymi zadaniami. To oznacza dodatkowe nieproduktywne godziny, a dla pracodawców realne straty finansowe” – mówi Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service SA.

Pracodawcy na etapie rekrutowania pracowników nie mogą jednak przewidzieć ich mniejszej wydajności spowodowanej przerwami na palenie. Zgodnie z polskim Kodeksem Pracy rekruterzy nie mają prawa pytać kandydatów oto, czy palą papierosy.

„Informacje jakie pracodawca  ma  prawo  uzyskiwać  od  kandydatów  są  ściśle  określone  w Kodeksie Pracy. Są to podstawowe dane osobowe, adresowe, informacje o wykształceniu oraz przebiegu dotychczasowej kariery. Nie można pytać o kwestie związane z prywatną sferą życia, takie jak np. orientacja seksualna, plany rodzinne czy właśnie nałogi. Te informacje należą do tzw. danych wrażliwych” – wyjaśnia Krzysztof Inglot.

Ponieważ koszty przerw na papierosa są znaczące, dlatego choć Kodeks pracy nie przewiduje możliwości zakazania pracownikom palenia papierosów, firmy starają się walczyć z kosztownymi nałogami swoich pracowników.

„Rozwiązaniem mobilizującym pracownikom do unikania papierosów w czasie pracy są często odpowiednie zapisy w regulaminie zakładu pracy. Pracodawca może umieścić punkt o zakazie palenia na terenie miejsca pracy. Zgodnie z ustawą antynikotynową za palenie w miejscu objętym zakazem  grozi kara grzywny w wysokości 500 zł” – zauważa Krzysztof  Inglot.

I dodaje: „Bywa także, że pracodawcy traktują przerwę na papierosa jako wyjście z pracy w celu prywatnym. A to, zgodnie z przepisami, od 2013 r. może zostać objęte obowiązkiem odpracowania”. Oznacza to, że jeśli papierosowa przerwa przekracza czas przysługujący na odpoczynek, firma może żądać, by pracownik został w pracy po godzinach. Niektóre  firmy  w  walce  z  palaczami  sięgają  po  jeszcze  bardziej  restrykcyjne  środki,  jak  np. obniżanie  pensji  pracownikom, którzy  zbyt  wiele czasu  poświęcają napalenie papierosów w trakcie godzin pracy.

Rośnie także liczba przedsiębiorstw, które w ramach odpowiedzialnego prowadzenia biznesu troszczą się o zdrowie i dobre samopoczucie swoich pracowników. W takich firmach powstają najczęściej programy nikotynowe wspierające zatrudnionych w  prowadzeniu zdrowego stylu życia poprzez rzucenie nałogu.

Ryb, DGP

Fot. [freeimages.com]

*Podstawa do obliczeń: GUS, średnie miesięczne wynagrodzenie w czerwcu 2015 w wysokości 4039,70 zł, liczba pracujących 5577800 dotyczy przedsiębiorstw zatrudniających minimum 9 osób, przy przerwach trwających średnio 45 minut dziennie


Słowa kluczowe:

papierosy

,

firmy

,

koszty

,

pracownicy

,

nałóg

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook