Jedynie prawda jest ciekawa

Francuzi nie lubią UE

05.04.2014

Francuzi, jedna z największych nacji w UE, krytycznie oceniają swoją przynależność do wspólnoty. Według sondażu przeprowadzonego przez Ifop 52 proc. z nich, na krótko przed majowymi wyborami do PE, uważa przynależność do UE za rzecz "raczej złą", a 72 proc. jest "nieufnych" wobec instytucji unijnych.

Takie dane  podaje portal informacyjny Atlantico.fr.

55 proc. Francuzów chce, aby zrewidowano układ z Schengen, ale 72 proc. jest "raczej przywiązana" do UE i tylko 38 proc. chce odejścia od euro i powrotu do waluty narodowej - głosi komunikat na stronach instytutu badania opinii publicznej Ifop.

Jak komentuje redakcja Atlantico.fr, to najgorsza ocena Unii Europejskiej, jaką wystawili jej kiedykolwiek Francuzi, wynikająca z wciąż odczuwalnych skutków kryzysu, który w 2008 roku ogarnął strefę euro. "Po raz pierwszy od utworzenia tej konstrukcji europejskiej większość Francuzów myśli o niej negatywnie" - czytamy.

Europosłanka Corinne Lepage tłumaczy wynik sondażu niespełnionymi oczekiwaniami Francuzów wobec UE. Podkreśla jednak, że "wobec wydarzeń na Ukrainie i postawy Rosji stało się teraz szczególnie oczywiste, że potrzebujemy zjednoczonej Europy".

"Sama Francja nie jest w stanie przeciwstawić się (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi. (...) Potrzebujemy wspólnej Europy politycznej" - podkreśla Lepage na łamach Atlantico. fr.

Zbudowaliśmy już wspólną Europę jako konstrukcję ekonomiczną, ale teraz potrzebna jest na polityczna Unia Europejska - kontynuuje Lepage. Jej zdaniem ten radykalny spadek popularności UE wynika zarówno ze złego komunikowania się europejskich technokratów z opinią publiczną, co sprawia, że nie są w stanie ainteresować Francuzów wspólną polityką, jak i z poczucia utraty bezpieczeństwa socjalnego, które jest wynikiem kryzysu i polityki zaciskania pasa.

Poproszony o komentarz szef eurosceptycznej partii "Powstań Republiko" (Debout la Republique) Nicolas Dupont-Aignan uważa, że "obywatele Francji zaczynają przytomniej postrzegać UE i konsekwencje polityki, jaką prowadzi Bruksela".Dupont-Aignan, jak i jego partia obwiniają UE o to, że wolna wymiana handlowa oraz układ z Schengen, (czyli prawo zezwalające na swobodne przemieszczanie się obywateli Unii po jej terytorium) zaszkodziły gospodarce Francji. Między innymi poprzez "nieuczciwą konkurencję, napływ pracowników delegowanych" z Europy Wschodniej, ucieczkę miejsc pracy za granicę. Szkodliwe skutki traktatów unijnych widać także "w pojawieniu się we Francji Romów, eksplozji włamań i kradzieży związanych z wejściem mafii z Europy Wschodniej" - tłumaczy Dupont-Aignan.

ansa/ PAP

[fot. PAP/ EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook