Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Eksperci o taktyce wyborczej największych partii

20.10.2015

Zmiana - to główny przekaz kampanii PiS; która ma w dużej mierze charakter wizerunkowy; z kolei PO, starając się zaprezentować osiągnięcia ostatnich ośmiu lat swoich rządów, wraca do polityki straszenia PiS-em - tak kampanię tych dwu partii podsumowują w rozmowie z PAP eksperci.

W ocenie politologa Piotra Trudnowskiego PiS "skupiło się na przekazie „nowych twarzy” - po pierwsze Andrzejowi Dudzie udało się odnieść sukces, po drugie kandydatem na premiera jest nie Jarosław Kaczyński, tylko Beata Szydło". Na tym, jak mówi, PiS zbudowało kampanię "stricte wizerunkową, pokazując spokojną kandydatkę na premiera Beatę Szydło w kontraście do premier Kopacz, którą Beata Szydło od jakiegoś czasu konsekwentnie nazywa "histeryczną Ewą Kopacz".

 

- Widać, że dla PiS te gesty personalne i wizerunkowe tak naprawdę były najważniejszym pomysłem na kampanię - ocenia politolog. Z kolei PO, według niego, konsekwentnie wracała do polityki straszenia PiS-em.

 

- Myślę, że to jest ciekawe zjawisko również z tego powodu, że pokazuje tak naprawdę różnicę między Ewą Kopacz a Donaldem Tuskiem, która sprowadza się do pozycji głównych doradców tych polityków - uważa Trudnowski. Jak podkreśla, główny wizerunkowy doradca Donalda Tuska Igor Ostachowicz był spoza polityki i dzięki temu pomagał Tuskowi podejmować takie tematy, które odpowiadały na społeczne zapotrzebowanie.

 

Tymczasem Michał Kamiński, który doradza Ewie Kopacz, ma bogate doświadczenia polityczne i "koncentruje się przede wszystkim na własnych resentymentach". (Kamiński) jest złym doradcą, bo sprawia, że ta polityka dotyczy tylko i wyłącznie atakowania głównego przeciwnika - ocenia politolog.

 

Według dr Marzeny Cichosz PiS jest najdynamiczniejszą formacją w tej kampanii wyborczej.

 

- To PiS tak naprawdę w szeregu kwestii wyznacza pole debaty publicznej i to PiS wprowadziło kwestie związane z polityką społeczną na pierwszy plan - ocenia. Jak dodaje, partia ta obiecuje poprawę jakości życia, zapowiada reformy dotyczące m.in. obniżenia wieku emerytalnego, szkolnictwa.

 

Według politolog PiS mówi wyborcom: "jesteśmy partią, która ma zmienić ten kraj, właściwie w każdym wymiarze". Tymczasem, jak ocenia, nikt nie broni kontynuacji.

 

- Nawet sama partia rządząca, która ewentualnie tą kontynuacją byłaby zainteresowana, też jest po stronie zmiany, tylko stopniowej i ewolucyjnej - ocenia Cichosz.

 

Odmiennego zdania jest socjolog dr Marcin Kotras. Według niego PO dość dobrze stara się

zaprezentować w kampanii to, co udało się przez te osiem lat osiągnąć. "Mamy tego rodzaju przekaz: rządziliśmy przez osiem lat, spójrzcie do waszych portfeli, spójrzcie na wasze otoczenie, żyje się wam prawdopodobnie lepiej niż jeszcze osiem lat temu, dlatego powinniście jeszcze raz dać nam mandat do rządzenia na kolejne cztery lata" - mówi.

 

Z kolei PiS, w ocenie socjologa, buduje swój kampanijny przekaz wokół zapowiedzi zmian.

 

- PiS to oczywiście zmiana, chodzi o to, by pokazać, że sukces, które to ugrupowanie osiągnęło w wyborach prezydenckich, jest możliwy do powtórzenia. Stąd to hasło: „damy radę”, którym posługuje się Beata Szydło, mówiąca o tym, że ten kolejny krok, zmiany, odwrócenia pewnej logiki politycznej w naszym kraju jest możliwy - mówi Kotras.

PAP

[FOTO: PAP/Jacek Turczyk]

Raporty Stefczyk.info

więcej
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook