Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Droga polska ziemia

06.01.2013

Za trzy lata kończy się okres "ochronny" na zakup ziemi i każdy cudzoziemiec będzie mógł bez specjalnego kupić grunt rolniczy. Wtedy przekonamy się kto więcej kupił polskiej ziemi - polski rolnik, czy "słup" reprezentujący jakiegoś obcokrajowca lub koncern.

W Polsce problem polega jednak na tym, że choć oficjalnie cudzoziemcy do dziś kupili zaledwie dwa tysiące hektarów, a wydzierżawili 100 tysięcy, to faktyczne dane te są o wiele wyższe, gdyż nagminny jest proceder kupowania ziemi przez podstawioną osobę. Po 1 maja 2016 r. prawdziwi właściciele ziemi ujawnią się zamiast ich „słupów”. A tu może prawdziwa niespodzianka.

Przestępczy proceder kupowania gruntów przez podstawione osoby jest możliwy i dość łatwy w Polsce ze względu na przepisy, które utrudniają zakup ziemi przez polskich rolników. O tych właśnie problemach pisze „Nasz Dziennik” w artykule „Skarb bez ochrony”.

Grunty będące w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych zbywane są na przetargach organizowanych dla osób z tej samej gminy.

Prywatny posiadacz ziemi chce się jej pozbyć. Może ją sprzedać komu chce i za ile chce. Teoretycznie ANR może jednak zablokować taką transakcję powołując się na brak zabezpieczenia „interesu rolnego państwa”. Wówczas Agencja sama może kupić ten grunt po cenie ustalonej przez sprzedającego i kupującego, albo po jej sądowym obniżeniu.

Jednak de facto ANR bardzo rzadko interweniuje i transakcja dochodzi do skutku. Notariusz spisuje umowę kupna-sprzedaży, jeśli ANR nie zgłosi zastrzeżeń w ciągu 30 dni.

Kiedy polscy rolnicy mogą podejrzewać, że prawdziwym kupcem ziemi jest np. jakiś zachodni koncern, a nie faktyczny rolnik? Gdy do sprzedaży dochodzi szybko, mimo że cena gruntu jest wysoka. Bo ziemia w Polsce jest droga, ale tylko dla Polaków. Różnice w cenie gruntu u nas, a np. w Niemczech czy Holandii są tak wysokie, że obcokrajowcom bardzo opłaca się kombinować z wcześniejszym wejściem w posiadanie gruntu w Polsce.

Niewielu rolników stać na zakup ziemi, gdyż nie mają oni zasobów finansowych w gotówce. Słabo też wygląda akcja kredytowa skierowana do rolników. Eksperci unijny obliczali, że ANR wypłaci w latach 2011-13 400 mln złotych na i polscy rolnicy będą mogli wejść w posiadanie 600 tysięcy hektarów. Tymczasem do dziś Agencja wpłaciła do banków 150 mln zł, co pozwoliło na zakup 150 tys. hektarów gruntów.

Slaw/ ND

Słowa kluczowe:

ANR

,

ziemia rolna

,

rolnicy

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook