Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dlaczego dzieci czytają coraz mniej?

31.10.2014

"Książek w ogóle nie czyta ok. 5 proc. uczniów podstawówek. W gimnazjach ten odsetek wzrasta już do 14 proc." - donosi "Gazeta Wyborcza", powołując się na ekspertów z Instytutu Badań Edukacyjnych przy MEN.

"Istnieje jeszcze grupa uczniów, która czyta niemal codziennie - to średnio 20 proc. szóstoklasistów i 15 proc. gimnazjalistów. Co trzeci uczeń trzeciej klasy gimnazjum sięga po książkę co najmniej raz w tygodniu" - pisze "Wyborcza". To, że dzieci nie lubią czytać jest zdaniem gazety winą rodziców, nudnych lektur i nauczycieli.

„Jak wynika z raportu IBE, w 7 proc. domów nie ma żadnej książki! Dlatego w kształtowaniu młodych czytelników tak ważna jest szkoła, a ta - nawala" - zauważa dziennik.

„Nauczyciele nie wykorzystują możliwości, jakie daje im podstawa programowa. Choć mogą, nie sięgają po książki spoza klasyki - mówi "GW" prof. Krzysztof Biedrzycki z IBE. Przerabiają te same lektury od kilkudziesięciu lat, także dlatego, że sami nie nadążają za nowościami. Tracimy tak czytelników” - tłumaczy.

Uczniowie czytają lektury szkolne, ale raczej nie w całości, lecz jedynie w kawałkach, mocno wspierając się streszczeniami. Szczególnie niechętni czytaniu są chłopcy. „Przykro mi, ale chłopcy nie chcą czytać „Ani z Zielonego Wzgórza” – mówi dr. Zofia Zasacka, szefowa badania. I dodaje: „W szkole brakuje książek, które dotykają problemów dojrzewania i współczesnego świata”.

Niemal 20 proc. uczniów klas szóstych i 15 proc. gimnazjalistów przeczytało przynajmniej jedną książkę autorstwa J.K. Rowling. O ile książki o Harrym Potterze bywają szkolnymi lekturami, to już innych popularnych pozycji próżno szukać na lekcjach. Tymczasem zarówno 12- jak i 15-latkowie najchętniej czytaliby powieści fantastyczno-przygodowe.

Na liście ulubionych lektur dzieci nie ma prawie polskich autorów. „Lektury ulegają globalizacji, co z pewnością wiąże się z popularnością filmowych ekranizacji historii o wampirach czy nastolatkach walczących na śmierć i życie. Młodzi Polacy wybierają niemal to samo co ich rówieśnicy we Francji czy Argentynie. Często są to książki łatwe i przyjemne” – mówi Zasacka.

Jednak według niej „jeśli chcemy, by odsetek tych, którzy nie czytają w ogóle, nie wzrastał, musimy to uwzględnić: w domach, szkołach i bibliotekach”.

Ryb, Gazeta Wyborcza

Fot. [freeimages.com]

 

Słowa kluczowe:

dzieci

,

czytelnictwo

,

MEN

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook