Jedynie prawda jest ciekawa

Czy czeka nas demograficzne samobójstwo?

02.11.2011

W tekście w „Naszym Dzienniku” ekonomista dr Cezary Mech wskazuje, iż „w krajach wysoko rozwiniętych udział osób w wieku produkcyjnym w społeczeństwie spada, a w szerszej perspektywie, poczynając od 2015r., cały świat będzie się starzał i proporcja ludzi w wieku 15-64 lata do całości populacji na świecie będzie również się zmniejszać”.

- Zarówno Europa, jak i Rosja, Japonia czy USA będą borykały się z jednej strony ze słabnącym dopływem młodego pokolenia, z drugiej zaś z rosnącą armią starszych ludzi wymagających środków na emerytury i opiekę medyczną – zauważa autor.

Wskazuje na charakterystyczny fakt, że mimo iż w 2008 r. Unia Europejska liczyła 495 mln mieszkańców, to w 2050 r. będzie ją zamieszkiwało 505 mln osób, zatem tylko o 2,6 proc. więcej. Spadek przyrostu naturalnego w Unii nastąpi w 2015 r. - Skala tego zjawiska nasili się i przekroczy 0,5 mln w 2023 r., aż dojdzie do spadku o 2 mln mieszkańców rocznie. Spadek bezwzględny nie wystąpi tylko dlatego, że UE planuje przyjęcie do 2060 r. 59 mln nowych mieszkańców, zwiększy się też liczba urodzin dzieci emigrantów - w sumie o ok. 36 mln osób – pisze autor.

Prognozy dla Polski wskazują, że w okresie do 2060 r. ubędzie aż 18 proc. ludności naszego kraju. Nastąpi jednoczesne bardzo szybkie starzenie się społeczeństwa. Obecnie grupa osób w wieku powyżej 80 lat, czyli osób najstarszych, wymagających najwyższych nakładów na ochronę zdrowia, wynosi 3 proc. społeczeństwa. W badanym okresie ich udział wzrośnie aż o 10 pkt proc., czyli do 13,1 proc. ogółu ludności, i będzie wynosił 4,1 mln osób.

Kluczowy jest zatem fakt – jak podkreśla dr Mech – spadku liczby osób w wieku produkcyjnym. Według przewidywań największe negatywne zmiany w Unii Europejskiej wystąpią na Słowacji i obok niej, niestety również w Polsce. Osób w przedziale wiekowym 15-64 lata w strukturze ludności Polski ma być mniej aż o 18,6 proc. w porównaniu do 2008 roku. Obecnie liczba osób w tym wieku liczy 27 mln, jednak według prognoz spadnie ona o ponad 10 mln do poziomu 16,3 mln w 2060 roku.

Jak wskazuje dr Mech w Polsce dzietność rodzin uległa tragicznemu zmniejszeniu do 1,38 dziecka na kobietę, we wszystkich typach rodzin. W porównaniu z 1980 r. spadek urodzin pierwszego dziecka wynosi prawie 30 proc., liczba urodzeń drugiego dziecka spadła prawie o połowę w porównaniu z 1983 r., a o 2/3 spadła liczba urodzeń trzeciego dziecka.

- Interesujący jest fakt, że Japonia, podawana jako laboratorium starzenia się i przestroga dla świata, ma wyższe stopy zastąpienia niż Polska – podkreśla autor.

RoJ
fot. sxc.hu
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook