Jedynie prawda jest ciekawa

Coraz gorszy stan infrastruktury przeciwpowodziowej

24.02.2016

Infrastruktura przeciwpowodziowa na Podkarpaciu jest w coraz gorszym stanie technicznym i nie uchroni dostatecznie przed powodzią - wynika z raportu NIK. Izba szacuje, że z uwagi m.in. na brak funduszy zakończenie wszystkich prac modernizacyjnych potrwa co najmniej do 2024 r.

"Istniejące w regionie wały przeciwpowodziowe często nie spełniają swojej funkcji, a każda kolejna powódź ujawniała ich dodatkowe usterki. Sytuację pogarsza brak finansowania, który od lat nie pozwala na wykonanie wszystkich planowanych inwestycji, a˙nawet pełną konserwację istniejącej infrastruktury" - zauważył rzecznik rzeszowskiej delegatury NIK Andrzej Trojanowski. 

Podkreślił jednocześnie, że w ciągu czterech lat, od 2010 do 2014 r. długość wałów przeciwpowodziowych, które wymagają pilnej modernizacji, wzrosła z około 290 km do ponad 410 km. W efekcie czego pod koniec 2014 r. pilnych prac naprawczych i modernizacyjnych wymagało aż 65 proc. ogólnej długości wałów w regionie. 

Z raportu NIK wynika, że jednym z problemów jest m.in. to, że ani wojewoda, ani marszałek województwa nie potrafią pozyskiwać środków finansowych na konieczne inwestycje. I tak np. na inwestycje, których rozpoczęcie przewidywano na ub. rok w budżecie województwa brakowało 526 mln zł, bo zarząd województwa w latach 2012-2014 nie potrafił pozyskać dodatkowych funduszy na realizację zadań. 

W 2015 roku sejmik podjął działania, które mają zabezpieczyć środki na inwestycje w zlewniach Wisłoki i˙Wisły Sandomierskiej ze środków Banku Światowego, ale do czasu zakończenia kontroli NIK działania te nie przyniosły pożądanych rezultatów - zauważył rzecznik. 

W uchwale sejmiku województwa z września 2012 r. zawarto 29 zadań, których realizacja do końca 2019 r. ma zapewnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe ludności, tymczasem realizacja wielu z tych inwestycji przeciwpowodziowych została opóźniona. 

"Na razie postęp prac jest nieznaczny i nie zapewnia osiągnięcia zakładanego stopnia poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w˙najbliższym czasie" - zaznaczył Trojanowski. 

Na potwierdzenie tej opinii podał, że do czasu zakończenia kontroli przez NIK ukończono tylko pięć zaplanowanych zadań, w tym jedno po upływie przewidywanego terminu, a siedem inwestycji było w trakcie realizacji, przy czym stopień ich zaawansowania wahał się od 53 do 89 proc. Natomiast aż w przypadku 17 zadań nie rozpoczęto w ogóle realizacji, z których dla 14 minął wskazany w uchwale termin rozpoczęcia. "Biorąc pod uwagę stan zaawansowania prac, dostępne środki finansowe oraz upływ czasu, jaki jest przewidziany na wykonanie zadań, NIK szacuje, że zakończenie wszystkich zaplanowanych inwestycji nastąpi najwcześniej w 2024 r." - zauważył Trojanowski. W opinii NIK zarząd województwa starał się rzetelnie realizować zadania zawarte w uchwale sejmiku. Jednak wystąpienie innych problemów takich jak: przewlekłe opiniowanie projektów przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, przedłużające się procedury uzyskania pozwoleń na budowę, czy blokowanie przez właścicieli udostępnienia terenu pod budowę spowodowało opóźnienie realizacji inwestycji przeciwpowodziowych w regionie. 

Również wojewoda podkarpacki realizował swoje obowiązki mające na celu poprawę stopnia ochrony przeciwpowodziowej - wynika z raportu NIK. Został np. opracowany i wdrożony nowoczesny Systemu Informacji Przestrzennej (GIS), który usprawnia zarządzanie w sytuacjach kryzysowych, umożliwia ściślejszą współpracę ze służbami ratowniczymi oraz optymalizację procesów decyzyjnych i koordynacyjnych. Usprawnia także wymianę informacji o zdarzeniach kryzysowych pomiędzy wojewodą a przedstawicielami samorządów i˙kierownictwem służb ratowniczych. 

"Natomiast bez odpowiedzi ze strony ministra administracji i cyfryzacji pozostały wynikające z doświadczeń wojewody propozycje zmian ustawowych, zmierzające do scalenia i ujednolicenia przepisów. Podobnie było w przypadku zaprezentowanego pomysłu wprowadzenia systemu powiadamiania SMS o zagrożeniach" - zauważył Trojanowski. 

Kolejnym problemem jest to, że większość gmin - wynika z raportu NIK - ogranicza się do likwidacji już zaistniałych skutków powodzi i prowadzi doraźne działania zabezpieczające. Tylko nieliczne gminy prowadzą działania profilaktyczne: analizują przyczyny strat powodziowych, zgłaszają potrzeby w zakresie infrastruktury przeciwpowodziowej. 

Zdarzają się także takie gminy, które mimo znacznych szkód na ich terenie w ogóle nie zajmowały się sprawami ochrony przeciwpowodziowej. 

NIK zwróciła się do ministra środowiska o rozważenie podjęcia działań w celu poprawy koordynacji oraz skuteczniejszego egzekwowania realizacji zadań dotyczących infrastruktury przeciwpowodziowej; do zarządu województwa o podjęcie bardziej zdecydowanych działań w celu pozyskania dostatecznych środków finansowych na realizację inwestycji przeciwpowodziowych; oraz do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast o opracowanie zasad pozyskiwania, porządkowania, wykorzystywania i przekazywania informacji o potrzebach w zakresie infrastruktury przeciwpowodziowej. Kontrola przeprowadzona w pierwszym półroczu 2015 r. dotyczyła okresu od 2010 do końca 2014 r.

PAP

[fot.PAP/Wojciech Pacewicz]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook