Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Coraz częściej pracownicy nie dostają pensji

26.09.2012

Sytuacja polskich firm staje się coraz gorsza. Odbija się to również na ich pracownikach. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że między styczniem, a lipcem 2012 roku rosła liczba przypadków niewypłacania wynagrodzeń. Wzrost był znaczący, sięgał 21 procent.

Rzecznik PIP Danuta Rutkowska tłumaczył, że kwota zaległości rosła szybciej niż skala przypadków takich działań. Suma zaległości wzrosła o 39 procent. Obecnie zaległości sięgają ponad 112 milionów złotych.

Z danych zebranych przez inspektorów pracy wynika, że największe zaległości dotyczą firm, które zajmują się przetwórstwem przemysłowym. Tu niewypłacone świadczenia sięgają 51 mln zł. Z kolei w branży budowlanej zaległości wynoszą 20 mln zł.

Jak zaznacza PIP, pełny obraz sytuacji poznamy dopiero po zakończeniu roku i zsumowaniu danych z okręgów.

W okresie styczeń-lipiec inspektorzy przeprowadzili 53,5 tys. kontroli w firmach. U jednej czwartej wykryto różnego rodzaju naruszenia przepisów w sferze wynagrodzeń.

Jak poinformowała Rutkowska, w zdecydowanej większości województw wzrosły kwoty niewypłaconych pracownikom świadczeń w stosunku do roku poprzedniego, tylko w trzech odnotowano spadek: w woj. opolskim, woj. warmińsko-mazurskim i woj. podkarpackim.

Największe zaległości wykryto w województwie śląskim. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy OIP w Katowicach Michał Olesiak, w okresie styczeń-lipiec inspektorzy wydali 1357 decyzji nakazujących wypłatę pracownikom świadczeń na kwotę prawie 33 mln zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku te zaległości wyniosły ponad 18 mln zł.

Największe zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń odnotowano m.in. w opiece zdrowotnej - ponad 14 mln zł, w przetwórstwie przemysłowym - ok. 9,5 mln zł, a w budownictwie - 3,5 mln zł.

Z kolei w Wielkopolsce łączna kwota decyzji nakazujących wypłatę wynagrodzeń w okresie styczeń-lipiec już niemal zrównała się z kwotą za cały ubiegły rok. Jak poinformował rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu Jacek Strzyżewski, do końca sierpnia tego roku inspektorzy pracy wydali decyzje nakazowe na ponad 18 mln zł. W ubiegłym roku wydano je na 18,3 mln zł.

W woj. świętokrzyskim do końca sierpnia inspektorzy pracy wydali nakazy płatnicze dotyczące prawie 8,27 mln zł. Rok wcześniej w analogicznym okresie decyzje dotyczyły kwoty o ponad 5 mln zł mniejszej - wynika z danych Okręgowego Inspektoratu Pracy w Kielcach.

Jak poinformowała rzecznik OIP w Kielcach Barbara Kaszycka, zdecydowanie najwięcej nieprawidłowości dotyczyło niewypłacania i nieterminowego wypłacania wynagrodzenia za pracę. Zdaniem kieleckich inspektorów coraz więcej jest przypadków wypłacania wynagrodzeń w ratach.

Pogorszenie sytuacji widać także w woj. lubuskim. Tam inspektorzy pracy do sierpnia wydali 156 decyzji nakazujących pracodawcom wypłatę wynagrodzeń w łącznej kwocie ok. 2,6 mln zł - poinformował PAP zastępca okręgowego inspektora pracy w Zielonej Górze Andrzej Machnowski. W analogicznym okresie 2011 r. lubuscy inspektorzy pracy wydali 131 decyzji w łącznej kwocie 1,8 mln zł.

W Lubuskiem najczęściej problem pojawia się w branży budowlanej. Spośród wszystkich pracodawców, do których skierowano nakazy 35 proc. stanowią firmy budowlane, następnie firmy handlowe (20 proc.), usługowe (12 proc.) i zakłady przemysłu drzewnego (10 proc.).

Nal,PAP
[Fot. Sxc.hu]

Słowa kluczowe:

pracownicy

,

pensje

,

PIP

,

zaległości

,

Polska

,

kryzys

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook