Jedynie prawda jest ciekawa

Co zmieni wizyta Petra Poroszenki w Polsce?

17.12.2014

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko – dość późno – przyjechał z pierwszą oficjalną wizytą do Polski. Jaki jest cel jego podróży i co może zmienić się w stosunkach polsko-ukraińskich? Jedno jest pewne – nie może liczyć na fajerwerki.

Nie jest tajemnicą, że Kijów liczy na odświeżenie dobrych relacji z Warszawą.

"To pierwsza wizyta, którą Poroszenko składa w Polsce jako prezydent Ukrainy. Można by powiedzieć, że czyni to dość późno, ale nie mamy wątpliwości, że stało się tak w związku z nieustającymi problemami, jakie ma Ukraina" – powiedział doradca prezydenta ds. międzynarodowych Roman Kuźniar.

W związku z tym - podkreślił - nie można oczekiwać "przełomów czy fajerwerków", a wizyta będzie miała na celu przede wszystkim głębsze rozpoznanie wzajemnych oczekiwań i wymianę poglądów.

"Mimo to jest to wizyta niezmiernie ważna, bo - jak mamy nadzieję - będzie początkiem regularnych kontaktów obu prezydentów" - zaznaczył Kuźniar.

Jednym z najważniejszych elementów wizyty prezydenta Ukrainy w Polsce będzie spotkanie w parlamencie i uroczyste posiedzenie Sejmu i Senatu.

Prezydent Ukrainy chce wrócić do kraju z konkretnymi informacjami dotyczącymi pomocy, jaką Polska jest wstanie zaoferować. Nikt nie ukrywa faktu, że chodzi o broń, a dokładnie jej sprzedaż. Problem w tym, że prezydent Komorowski tuż po szczycie NATO w Newport mówił, że Polska może wspierać militarnie Ukrainę, ale dopiero po zakończeniu obecnego konfliktu, trawiącego ten kraj. Jednak Poroszenko przyjechał po coś jeszcze.

Jednym z dokumentów, jaki ma być podpisany w trakcie wizyty Poroszenki w Polsce będzie memorandum o współpracy polsko-ukraińskiej na rzecz wspierania rozwoju samorządu lokalnego na Ukrainie. Dodatkowo obaj prezydenci wezmą ponadto udział w forum gospodarczym.

Organizacje pozarządowe zaznaczają, ze Ukrainie potrzebna jest większa pomoc ze strony Polski.

Polskie Radio, PAP, lz

[fot: PAP/Jacek Turczyk]

Słowa kluczowe:

wizyta

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook