Jedynie prawda jest ciekawa

Co i jak z Funduszem Rezerwy Demograficznej?

06.09.2012

W założeniu pieniądze zbierane na FRD mają wspomóc budżet państwa po roku 2020. Tymczasem nieprzerwanie od kilku lat rząd PO-PSL bezzwrotnie skubie te pieniądze na bieżące wydatki. Ile zostało na koncie FRD?

Fundusz Rezerwy Demograficznej powstał z myślą o przyszłych emerytach. Tych, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ma być po roku 2020 na tyle dużo, że na ich emerytury może nie wystarczyć pieniędzy z budżetu państwa. Stąd specjalny fundusz, z którego docelowo pieniądze miały być wykorzystywane za kilkanaście (powstał w 2002 roku) lat. 

Co się jednak okazuje? Rządząca Platforma Obywatelska od 2010 roku permanentnie zabiera pieniądze przeznaczone na ten cel. I tak - w roku 2010 było to 7,5 mld złotych, w 2011 - 4 mld, a w 2012 - 2,89 mld. Także projekt budżetu na przyszły rok zawiera pieniądze z FRD. Rząd ma zabrać z jego konta kolejne 2,5 miliarda złotych. 

Co ciekawe, na koncie FRD ma być na koniec tego roku 16,8 mld złotych. Jeśli uwzględnimy pieniądze, które rząd chce "bezzwrotnie pożyczyć" z tego funduszu, okaże się, że łącznie zabrał z FRD aż 17 miliardów złotych, więcej, niż pozostało w tej chwili na kontach Funduszu. 

Sprawę komentuje dla portalu Stefczyk.Info Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha: "Łatanie dziur budżetowych pożyczkami, prawdopodobnie bezzwrotnymi, z tego typu funduszów długoterminowych jest niewłaściwe. Rząd powinien tak sprawować władzę, by móc zbilansować budżet państwa i finanse publiczne. Natomiast co do samej istoty FRD – jest wiele lepszych pomysłów na budowanie naszego bezpieczeństwa demograficznego niż odkładanie pieniędzy na jakieś konto" - uważa Jabłoński.

Co w miejsce Funduszu Rezerwy Demograficznej? Jabłoński proponuje inne przeznaczenie tych pieniędzy: "Akurat ten Fundusz powinien być aktywny – powinien finansować te projekty, które pozwolą zmienić coś już teraz, także na płaszczyźnie kulturowej, co mogłoby wpłynąć na postawy Polek i Polaków. Same pieniądze odkładane nie wystarczą, zwłaszcza jeśli są zabierane na bieżące potrzeby rządu" - twierdzi ekspert z Centrum im. Adama Smitha.

sv

[Fot. sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook