Jedynie prawda jest ciekawa

150 tysięcy Koreańczyków w obozach

10.04.2012

Ponad 150 tysięcy osób jest więzionych w Korei Płn. w obozach pracy, przypominających sowieckie łagry - głosi raport waszyngtońskiego Komitetu na rzecz Praw Człowieka w Korei Północnej. Phenian od lat zaprzecza, że przetrzymuje więźniów politycznych.

Opublikowany we wtorek raport pozarządowej organizacji amerykańskiej sporządzono w oparciu o zeznania 60 byłych więźniów i strażników; dokument zawiera również zdjęcia satelitarne miejsc opisanych jako obozy pracy i zakłady karne.

Komitet na rzecz Praw Człowieka w Korei Płn. twierdzi, że w miejscach tych za "przestępstwa polityczne" więzione są całe rodziny, w tym dzieci i osoby starsze. Dochodzi tam do przypadków dzieciobójstwa, do aborcji zmuszane są kobiety, które nielegalnie przedostały się do Chin, gdzie zaszły w ciążę, a następnie siłą zostały odesłane do kraju.

W Korei Północnej nie tylko broń jądrowa powinna zostać zlikwidowana, lecz cały system politycznych represji - powiedziała szefowa Komitetu Roberta Cohen.

Autorzy raportu twierdzą, że system obozów w Korei Północnej został stworzony na wzór sowieckich łagrów w celu ukarania ludzi "niewłaściwie myślących".

Według szacunków przedstawicieli północnokoreańskich służb bezpieczeństwa, którzy uciekli do Korei Południowej, w obozach przetrzymywanych jest od 150 tys. do 200 tys. ludzi, przy czym cała populacja w Korei Płn. liczy 24 miliony - głosi raport. Autorzy dokumentu wzywają Phenian, by zezwolił na wjazd do kraju przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w celu zbadania sytuacji.

W liczącym 200 stron raporcie opisano różne rodzaje ośrodków zatrzymań, w tym kolonie karne, w których więźniowie polityczni osadzeni są bez procesu i w większości na dożywocie. Więźniowie pracują w kopalniach, przy wyrębie lasu i na roli.

Raport mówi również o wysokim współczynniku śmiertelności w obozach związanym z systematycznym torturowaniem więźniów i niedożywieniem, czy wreszcie wykonywanymi egzekucjami.

Obozy pracy, ogrodzone drutem kolczastym pod napięciem, znajdują się głównie w górzystych regionach na północy i w środkowej części kraju. Z raportu wynika, że dzięki wyszukiwarce Google Earth byli więźniowie są w stanie zidentyfikować baraki, w których mieszkali, miejsca pracy oraz egzekucji innych osadzonych.

W grudniu 2009 roku północnokoreańskie władze wystosowały do Rady Praw Człowieka ONZ oświadczenie, że obozy pracy nie istnieją na terytorium ich kraju.

Według waszyngtońskiego Komitetu na rzecz Praw Człowieka w Korei Płn., obecnie jest ponad 30 tys. uciekinierów z Korei Północnej w porównaniu z 3 tys. dziesięć lat temu.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook