Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zwrot wraku to decyzja polityczna

16.01.2013

W sprawie zwrotu wraku Tu-154M potrzebna jest decyzja polityczna strony rosyjskiej - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski. Polska nalega, aby stało się to jak najszybciej - zaznaczył. Wyraził wdzięczność szefowej dyplomacji UE za aktywność w tej sprawie.

Szef MSZ  radiowej Trójce był pytany o słowa premiera Donalda Tuska, który mówił, że zwróci się do Sikorskiego, aby pilnie przejrzał "wszystkie możliwości formalnoprawne i proceduralne" zwrotu wraku. "Jeśli pojawi się jakakolwiek okoliczność czy sposób, który zwiększyłby szanse szybkiego powrotu wraku do Polski, to na pewno minister Sikorski to wykorzysta" - zapewnił Tusk.

Minister spraw zagranicznych pytany, czy widzi takie okoliczności, odparł: "Potrzebna jest decyzja polityczna strony rosyjskiej". Podkreślił, że strona polska nigdy nie miała wątpliwości, że możliwości prawne zwrotu wraku po stronie rosyjskiej są. "Z którego paragrafu strona rosyjska chce skorzystać, to jest jej decyzja" - dodał.

Minister zaznaczył, że za analizy prawne tego zagadnienia po polskiej stronie odpowiedzialne są prokuratura i Ministerstwo Sprawiedliwości.

"My, jako MSZ, wspieramy je politycznie, więc wiemy, że strona rosyjska może wrak oddać. My nalegamy także na forum międzynarodowym na to, aby stało się to jak najszybciej" - powiedział szef MSZ.

W grudniu Sikorski na forum Rady ds. Zagranicznych UE poprosił szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton, aby podczas szczytu UE-Rosja formalnie została podniesiona kwestia potrzeby zwrotu wraku Tu-154M. Po szczycie, który odbył się 21 grudnia, rzeczniczka Ashton poinformowała, że przy okazji spotkania szefowa unijnej dyplomacji rozmawiała o wraku z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem.

Sikorski był pytany, czy jego zdaniem Ashton mogła zrobić więcej. "Zrobiła dokładnie to, o co ją poprosiłem i jestem jej za to wdzięczy. Mam nadzieję, że to uświadomiło stronie rosyjskiej, jak ważna to jest sprawa i że ona zostaje w Europie zauważona" - powiedział.

Sikorski dostrzega też przyspieszenie działań po stronie rosyjskiej w sprawie wraku. "Mam więc poczucie, że moja interwencja poskutkowała" - zaznaczył.

Wyrazem tego przyspieszenia, według ministra, jest m.in. to, że polska grupa logistyczna mogła sprawnie przeprowadzić wizję lokalną. "I teraz widzimy pewną aktywność komitetu śledczego" - dodał Sikorski.

We wtorek wieczorem logistycy z jednostki podległej Inspektoratowi Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy wrócili ze Smoleńska; oceniali możliwości przetransportowania wraku samochodami i sprawdzali m.in. stan dróg, szerokość i wysokość tuneli, wiaduktów oraz nośność mostów.

Sikorski był też pytany, czy Polska zaskarży odmowę zwrotu wraku Tu-154M. Przedstawiciel Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Gieorgij Smirnow powiedział we wtorek, że jeśli Komitet Śledczy odmówi Polsce wydania wraku przed zakończeniem swojego śledztwa, to strona polska ma prawo zaskarżyć tę decyzję w Prokuraturze Generalnej FR, a jeśli ta ją podtrzyma, to również w sądzie w Rosji.

"To jest wypowiedź jednego urzędnika. Dzisiaj ma być bardziej oficjalne stanowisko Komitetu Śledczego i to będzie dla nas miarodajne" - powiedział Sikorski.

Dopytywany, zaznaczył, że analizy prawnej wymaga kwestia, "czy polepszyłoby naszą sytuację prawną, gdybyśmy się ustawili niejako w kategorii petenta wedle prawa wewnątrzrosyjskiego".

"Miałby tu wątpliwości, ale to jest to, co analizujemy. My się zwracamy z kolejnymi prośbami o pomoc prawną - państwo do państwa - a już strona rosyjska musi zdecydować, jak na podstawie swojego prawa wewnętrznego o tym zdecydować" - powiedział.

Minister spraw zagranicznych uważa, że o tym, co zrobić z wrakiem Tu-154M Polska powinna zdecydować zanim zostanie on zwrócony. "Z tego co wiem, prokuratura nie potrzebuje już wraku do śledztwa, a więc mamy do czynienia z ważną pamiątką narodową. Widziałbym użycie wraku, jako elementu pomnika" - powiedział.

Zdaniem ministra przykładem "dobrego obywatelskiego upamiętnienia dramatu narodowego jest to, co Amerykanie zrobili w Nowym Jorku na miejscu wież World Trade Center".

"My też straciliśmy prezydenta, przyjaciół, szefa sztabu generalnego, ministrów, wiceministrów, parlamentarzystów. Wszyscy to przeżyliśmy i to się domaga godnego upamiętnienia" - uważa Sikorski.

ansa/PAP

[fot. Raport Millera]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook