Jedynie prawda jest ciekawa

Związkowcy nie odwołują pogotowia strajkowego

20.01.2015

Wbrew deklaracjom pani premier, która obwieściła kolejny sukces ws. porozumienia z górnikami, nie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Związkowcy podkreślają, że decyzję o zawieszeniu pogotowia strajkowego uzależniają od postawy rządu podczas wspólnych rozmów.

Na wspólnej konferencji prasowej przewodniczącego „Solidarności” Piotra Dudy, szefaOPZZ Jana Guza i lidera Forum Związków Zawodowych Tadeusza Chwałki, związkowcy zwrócili uwagę na brak rzeczywistego porozumienia z rządem.

„To jest dopiero początek rozmów i negocjacji nt. polskiego górnictwa. Dziękuje głównym organizatorom i wszystkim, którzy strajkowali i tym, którzy solidaryzowali się z tymi ludźmi. Przychodzili ludzie, którzy mieli problemy z pracą – młodzi ludzie, bezrobotni zatrudnieni na umowy śmieciowy. Dyskutowaliśmy o tym, aby do takich sytuacji nie dochodziło. Problemów jest bardzo dużo, dlatego spotkanie poświęciliśmy przyszłości, jak rozpocząć negocjacje, aby odbywały się w duchu dialogu, a nie konfliktów, jakie miały miejsce na Śląsku” — powiedział Piotr Duda.

Przewodniczący „Solidarności” podkreślił, że związkowcy apelują w tej sprawie do Ewy Kopacz.

„Dlatego zwracamy się do pani premier o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji ws. postulatów, jakie przedstawiliśmy w naszych postulatach 1,5 roku temu. Główne postulaty dotyczące podwyższenia wieku emerytalnego, umów śmieciowych, patologii w agencjach pracy tymczasowej, wielu spraw, które dotyczą polskich pracowników. (…) Zwracamy się do pani premier o natychmiastowej rozpoczęcie negocjacji. Oczekujemy, że termin, który przedstawiamy w naszym piśmie, zostanie spełniony i negocjacje rozpocznie się do 31 stycznia. Dialog może wyglądać różnie i różne są formy tego dialogu. Strona rządowa twierdzi, że to był bardzo dobry dialog, a ja uważam, że różne formy dialogu są do zaakceptowania, ale jest forma dialogu, którą chce uprawiać rząd – dialog konia i woźnicy, a w których panem jest bat. My się na taki dialog nie godzimy!”

W podobnym tonie wypowiedział się Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.

„Sytuacja na Śląsku pokazała,ze dzięki zaangażowaniu pracowników i mieszkańców udało się podpisać porozumienie, które jest dopiero początkiem. My jednak jesteśmy zainteresowani trochę innym dialogiem. Najpierw trzeba siadać do rozmów, my musieliśmy protestować, a przecież to ostateczność. Do końca stycznia kończymy prace nad Radą Dialogu Społecznego, myślę ze przy dobrej woli rządu powinniśmy je zakończyć. (…) Obecnie mamy do czynienia z brakiem dialogu, brakiem traktowania nas przez stroną rządową jak partnerów dialogu. Strona rządowa powinna się z nami spotkać. Dlatego wysłaliśmy pismo do Ewy Kopacz, aby rozwiązać problemy innych branż.”

Przewodniczący OPZZ Jan Guz zaznaczył z kolei, że batalia związków nie zakończyła się wraz z podpisaniem porozumienia ws. czterech kopalń.

„Trwa bitwa o prawa pracownicze, o prawa branżowe. Ten rząd wyspecjalizował się w tym, że podpisuje porozumienia, dokonuje uzgodnień, a później ich nie realizuje. W poszczególnych branżach mamy sytuację konfliktową. Dziś negocjują porozumienie nasi koledzy z Poczty Polskiej, jest przygotowana także rozmowa w zakresie zabezpieczenia pracowników oświaty, tam szczególnie porozumienia wcześniej zawarte nie są realizowane. Dziś mamy sytuację, że w wielu jednostkach budżetowych są umowy śmieciowe, z którymi ruch zawodowy od wielu lat, nawet umowy śmieciowe pojawiają się w jednostkach wymiaru sprawiedliwości. Powszechne stało się, że zatrudnia się na rożnego rodzaju umowy niekodeksowe zatrudnia się przez agencje pracy tymczasowej, umowy na czas określony z wielokrotnym przedłużaniem, a także samozatrudnienie. Nic dla ruchu zawodowego nie jest ważniejsze, niż prawo do pracy i prawo do otrzymywania godziwych wynagrodzeń. Warto doliczyć transport szeroko rozumiany, ten kolejowy, ale także transport kołowy. Dzisiaj dążymy do tego, by nasi pracownicy mieli wynagrodzenie porównywalne ze stawkami europejskimi. (…) Dalej będziemy walczyć o prawa pracownicze i tak jak powiedzieli koledzy: dialog albo walka. Dialog jest warunkiem dotrzymania umów przez polski rząd. Dlatego nie możemy ustać we wspieraniu kolejnych branż. Jesteśmy w kontakcie z branżą rolno- spożywczą, gdzie wiele postulatów od lat jest nierealizowanych. Jesteśmy po pierwszych uzgodnieniach z rolnikami, wspólnie będziemy walczyć o prawa społeczne, socjalne i ekonomiczne. Bo takie jest oczekiwanie społeczne, bo takie jest oczekiwanie poszczególnych zakładów pracy i taki jest obowiązek ruchu zawodowego i nikt nas w tym nie powstrzyma” - podkreślił Jan Guz.

Potem przyszedł czas zadawania pytań. Nie zabrakło pytań o najbliższe plany związkowców.

„Apelujemy o przystąpienie do negocjacji dwustronnych między rządem a związkowcami. Po pierwszym spotkaniu ocenimy, czy jest dobra wola ze strony pani premier i rządu” -poinformował Piotr Duda.

Przewodniczący „Solidarności” podkreślił, że związkowcy zwrócą uwagę na takie zagadnienia wymienił umowy śmieciowe, prawa emerytur i innych branż.

„Dopiero wtedy „Solidarność” podejmie decyzje o zawieszeniu pogotowia strajkowego. Do tego czasu nie ma mowy o zawieszeniu pogotowia strajkowego. Dzisiaj także uzgodniliśmy i umówiliśmy się, że powołujemy tzw. grupy robocze, które doprecyzują scenariusz akcji protestacyjnej. O ile ze strony rządu będzie wola do rozmów, będziemy rozmawiać. Nie może być tak, że do rozmów dojdzie dopiero pod pręgierzem protestów, jak było to ostatnio” -zakomunikował szef „Solidarności”.

Słowa Dudy potwierdził Jan Guz.

„Ruch związkowy zawsze jest w pogotowiu strajkowym. Strajki dojrzewają długo, ale wybuchają natychmiast. Nie będziemy nikogo pytali, jak to było w ostatnim okresie” -stwierdził szef OPZZ.

Podczas konferencji prasowej padły również pytania o apolityczność związków.

„Forum Związków Zawodowych jest organizacją apolityczną. Wszystkie działania, które sprawiają, że nie ma rozmów z rządem, opozycja będzie wykorzystywała. Jeśli PO będzie traktowała nas poważnie, to PiS nie będzie miał możliwości wykorzystania tego.Czas, aby rząd usiadł z nami do poważnych rozmów. Wtedy nie będziemy się zastanawiali, że opozycja to wykorzystuje. Nas, działaczy związkowych, interesuje przede wszystkim sytuacja ludzi pracy, a to, że z nami nie chce się rozmawiać, to nie jest nasza wina. My chcemy rozmawiać (…) i jesteśmy otwarci na poważne rozmowy ze stroną rządową. Czy rząd to wykorzysta? Nie wiemy. Jeżeli korzysta z tej sytuacji, to jest to normalna polityka, poza którą jesteśmy” - podkreślił Tadeusz Chwałka.

Na sugestie dziennikarzy odpowiedział również szef „Solidarności”.

„Związki zawodowe są apolityczne. Średnio interesuje nas, co robi opozycja. Jesteśmy po to, aby dbać o prawa pracowników. Jeżeli druga strona będzie mnie namawiać, abyśmy szli na jakiś zgniły kompromis – zwolnienie ludzi z pracy, który sprawi, że Polakom będzie się gorzej pracowało i żyło, to nie zgadzamy się na to. (…)”- powiedział Piotr Duda.

Jeszcze dosadniej sprawę ujął Jan Guz.

„Jeśli w ocenie społecznej rząd jest zły, to każdy następny może być lepszy” - szef OPZZ.

„Jesteśmy za prowadzeniem dialogu, ale na określonych warunkach” - dodał Tadeusz Chwałka.

gah

[fot. PAP/Andrzej Grygiel]


Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

Warto poczytać

  1. 01BOCHENEKODPOWIADAKESI26072017 26.07.2017

    Rząd Polski: Nie godzimy się na szantaż ze strony urzędników UE

    Organizacja wymiaru sprawiedliwości to kompetencja państw członkowskich, a nie instytucji UE – oświadczył rzecznik polskiego rządu Rafał Bochenek. Skomentował tak groźby Komisji Europejskiej wobec Polski ws. reform sądownictwa. Bochenek podkreślił: Nie godzimy się na jakąkolwiek presję i szantaż.

  2. kod26072017 26.07.2017

    To koniec KOD-u? Mateusz Kijowski nakazuje "wyprowadzić sztandar"

    Mateusz Kijowski zrezygnował z funkcji Przewodniczącego Zarządu Regionu Mazowsze KOD. Czy to koniec ruchu, który miał doprowadzić do obalenia demokratycznie wybranego rządu w Polsce?

  3. JasnaGorawiki 26.07.2017

    Abp Hoser: Pielgrzymka uczy wytrwania, cierpliwości i pokonywania zmęczenia

  4. granicawiki 26.07.2017

    Rekordowy rok na granicy z Ukrainą? Gigantyczny wzrost przekraczających

    Ponad 6,2 mln osób przekroczyło polsko-ukraińską granicę na Podkarpaciu w I półroczu br. To wzrost o ponad 300 tys. osób, w porównaniu do tego okresu w 2016 r. Poza tym funkcjonariusze Straży Granicznej udaremnili przebyt prawie 250 kg haszyszu i zatrzymali ponad 60 kradzionych samochodów.

  5. immigrants1270 26.07.2017

    CBOS: 45% Polaków chce referendum ws uchodźców

    45 proc. badanych uważa, że powinno się odbyć w Polsce referendum na temat przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich, a 34 proc. chciałoby się wypowiedzieć w sprawie reformy edukacji - wynika z sondażu CBOS "O czym Polacy chcieliby się wypowiedzieć w referendum?".

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook