Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zrobiono z nich zagrożenie. Policja miała inne zdanie

15.11.2011

Organizatorzy Marszu Niepodległości od lat są ostro atakowani w mediach. Robi się z nich faszystów, zagrażających Polsce, niszczących miasto, pełnych agresji i patologii. Jednak okazuje się, że te opinie nie znajdują potwierdzenia w policyjnych statystykach. Żadna z zatrzymanych 11 listopada osób nie jest związana z Młodzieżą Wszechpolską ani Obozem Narodowo-Radykalnym.

Po zamieszkach, które miały miejsce w święto niepodległości, policja zatrzymała 210 osób. Ponad 170 usłyszało już zarzuty. Te wiadomości podawane były przez media, by pokazać ogrom patologii występujących podczas imprez organizowanych 11 listopada. Jednak, jak wynika z ustaleń portalu Stefczyk.info, uczestnicy i goście tylko jednej ze stron – lewicowej – wylądowali w policyjnych aresztach.

Komenda Stołeczna Policji, pytana przez nasz portal, czy zwolennicy Marszu Niepodległości trafili do aresztów, zaznacza, że policja nie dzieli ludzi ze względu na poglądy polityczne. W biurze prasowym KSP dowiedzieliśmy się jednak, że ogromna większość zatrzymanych to cudzoziemcy. Wśród 85 znajdują się m.in. Niemcy, Rosjanin, Duńczyk, Belg. Dane Komendy oznaczają, że cudzoziemcy, zaproszeni do Warszawy przez lewicowe Porozumienie 11 listopada stanowią niemal połowę zatrzymanych. Policja informuje, że zatrzymano 210 osób. Łącznie z Polakami, którzy uczestniczyli w bójkach aktywistów z policją, lewicowi aktywiści stanowią większość zatrzymanych przez policję.

Z naszych ustaleń wynika, że wśród osób, które trafiły na komendy w Warszawie i zostały oskarżone ws. wydarzeń z 11 listopada, nie ma ludzi związanych z Młodzieżą Wszechpolską oraz ONR. Rzecznik prasowi ONR Marian Kowalski oraz prezes MW w Warszawie Witold Tumanowicz potwierdzają w rozmowie z portalem Stefczyk.info, że członkowie oraz sympatycy ich organizacji nie byli zatrzymywani przez policjantów. Oznacza to, że poza lewackimi bojówkarzami w ręce policji wpadli prawdopodobnie głównie zwykli chuligani, którzy wykorzystali okazję do walk z policją i robienia burd.

Policyjne statystyki zadają kłam oficjalnej medialnej propagandzie i pokazują inny obraz wydarzeń z 11 listopada. Wynika z nich, że najgroźniejszymi uczestnikami wydarzeń z piątku byli lewaccy bojówkarze polscy i zagraniczni, którzy walczyli z Polakami świętującymi niepodległość. Całą sprawa pokazuje również zakłamanie wszelkich apeli, by to Młodzież Wszechpolska oraz ONR zostali obciążeni kosztami naprawy zniszczeń, jakie powstały w Warszawie.

Stanisław Żaryn

[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

policja

,

zagrożenie

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook