Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

ZP chce odwołania Kropiwnickiego

16.04.2015

Czy Robert Kropiwnicki z PO, szef sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej pożegna się ze stanowiskiem? Chce tego Klub Zjednoczonej Prawicy złożył. Według ZP, Kropiwnicki łamie prawo.

- Absurdalne zarzuty - komentuje Kropiwnicki.

Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej zajmuje się wnioskami o postawienie przed Trybunałem Stanu byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Arkadiusz Mularczyk (Zjednoczona Prawica), który jest wiceszefem komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że Kropiwnicki nie zgodził się na przesłuchanie pięciu świadków obrony, o które wnioskował m.in. pełnomocnik Zbigniewa Ziobry.

- Takie zachowanie Kropiwnickiego narusza zasady prawa do obrony, rzetelnego procesu, przeczy wszelkim standardom prawa karnego i ustawy o Trybunale Stanu - podkreślił.

Jak relacjonował Mularczyk, Kropiwnicki uznał, że materiał dowodowy w sprawie wniosku dotyczącego Ziobry został wyczerpany, ponieważ - jego zdaniem - chce on zakończyć prace komisji przed zakończeniem kampanii prezydenckiej.

- Można uznać, że przyspieszenie prac komisji wiąże się z kampanią prezydencką. PO chce postawić przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobrę, ta sprawa ma charakter zemsty politycznej - ocenił poseł ZP.bnJego zdaniem, Kropiwnicki podzielił świadków, na świadków oskarżenia - którzy zeznawali bez problemu, nawet dwukrotnie i na świadków obrony, którym nie pozwolił stanąć przed komisją.

 Mularczyk poinformował, że w związku z zachowaniem Kropiwnickiego, klub Zjednoczonej Prawicy złożył wniosek o odwołanie Kropiwnickiego z funkcji szefa sejmowej komisji odpowiedzialności, a także wniosek do komisji etyki. Jak ocenił, tą kwestią powinien też się zająć marszałek Sejmu i prezydium Sejmu.

Kropiwnicki ocenił w rozmowie z PAP, że zarzuty Zjednoczonej Prawicy są "absurdalne". Przypomniał, że prace komisji trwają dwa lata, a dopiero na ostatnim posiedzeniu komisji wpłynął wniosek o przesłuchanie pięciu kolejnych osób.

- Trudno oprzeć się wrażeniu, że miało to służyć tylko i wyłącznie przedłużeniu postępowania - przekonywał poseł PO.

Przypomniał, że odrzucenie wniosków o przesłuchanie pięciu kolejnych osób - współpracowników b. ministra sprawiedliwości - było spowodowane tym, że ich zeznania z posiedzeń tzw. naciskowej komisji śledczej (obradującej w latach 2008-11) zostały wcześniej włączone do materiału dowodowego.

- Pracujemy w komisji dwa lata, komisja powinna zakończyć pracę w tej kadencji, to jest dla nas najważniejsze - powiedział Kropiwnicki.

Po ostatnim posiedzeniu komisji w środę, 8 kwietnia Kropiwnicki informował, że komisja zakończyła postępowanie dowodowe, czyli przesłuchiwanie świadków i dopuszczenie dowodów w sprawie szefa Solidarnej Polski, a na kolejnym posiedzeniu "będą zeznawać strony i komisja będzie podejmowała decyzję".

- Postępowanie zbliża się do końca. W ciągu miesiąca powinniśmy (je) dokończyć - mówił wówczas.

Wnioski o postawienie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu złożyła w 2012 roku Platforma. B. premierowi i b. ministrowi sprawiedliwości zarzuca się naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach wniosków jest też mowa o działaniach nakierowanych na "walkę z układem"; PO powołuje się m.in. na materiały dowodowe dwóch komisji śledczych: ds. śmierci Barbary Blidy oraz ds. nacisków.

Zarówno Ziobro, jak i Kaczyński stwierdzali wielokrotnie, że nie widzą żadnych podstaw do postawienia ich przed TS.

PAP

[FOTO: wPolityce.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook