Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zniszczyć PiS. Za wszelką cenę

21.10.2011

O dawna wiadomo, że większość mediów w Polsce jest stroną sporu politycznego. W ostatnich latach w sposób ewidentny największe środki masowego przekazu wpierają obóz rządzący obecnie Polską, atakując przy tym opozycję. Choć do przykładów łamania standardów w mediach każdy zdążył się już chyba przyzwyczaić, ostatni wybryk „Wprost” zdaje się być skandaliczny

Tygodnik opublikował bowiem nieautoryzowaną, prywatną rozmowę z europosłem PiS Tadeuszem Cymańskim. Polityk podzielił się z dziennikarzem swoimi uwagami dotyczącymi sytuacji wewnętrznej w PiS. Jednak na początku zaznaczył, że nie chce zabierać w tej sprawie oficjalnie głosu. Jego rozmowa z pracownikiem „Wprost” była prywatną wymianą opinii. Jednak ostatecznie ukazała się jako wywiad z politykiem. Wywiad, który miał jeden cel – skłócić PiS i pokazać, jak jest to patologiczna partia.

I „Wprostowi” się udało. W PiSie zawrzało. Kolejni politycy partii atakowali się nawzajem. Jeszcze dziś sprawa konfliktu była jednym z głównych tematów rozmowy z szefem sztabu PiS Tomaszem Porębą w Polskim Radiu. Mówił on, że Cymański powinien przeprosić za swój wywiad. "To nie są słowa, które powinny padać z ust tak doświadczonego polityka, jakim jest Tadeusz Cymański" – powiedział Poręba, odnosząc się do wypowiedzi koleki partyjnego.

Kwestia wywiadu z Cymańskim sprawiła, że jego dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania. Na wczorajszym Komitecie Politycznym PiS jednak uwierzono posłowi, że został zmanipulowany przez dziennikarza, z którym umówił się na prywatną rozmowę. Decyzja Komitetu była zrozumiała, szczególnie że tygodnik „Wprost” sam się do manipulacji i oszustwa przyznał.

Sprawa wywiadu z Cymańskim to bardzo dobry przykład pętli nienawiści, w jaką PiS został zamknięty przez część mediów w Polsce. Od lat stosują one podobną taktykę. Któreś z mainstreamowych mediów wyciąga coś na temat PiSu, a potem rusza fala nagonki. Przez dni, a nawet tygodnie sprawa nie schodzi z czołówki mediów. Tuszują one w ten sposób niewygodne dla rządzących fakty oraz budują w opinii publicznej błędne przekonanie, że to PiS jest najważniejszą dla polskiej rzeczywistości partią.

Media inicjując nagonkę na partie Kaczyńskiego posuwają się coraz dalej w swojej nikczemności. Wymyślają słowa polityków PiS (zrobiła to Kolenda-Zaleska z TVN), przeinaczają ich wypowiedzi (tak rozpętano awanturę wokół słów o śląskości), czy insynuują coś (sprawa Merkel). Dziś okazuje się, że w imię partyjnej „nawalanki” z PiSem są w stanie łamać umowy zawarte z konkretnymi politykami oraz upubliczniać prywatne rozmowy. Ich nienawiść do partii Kaczyńskiego oraz jej polityków jest tak wielka, że nie cofają się oni nawet przed utratą godności, honoru oraz wiarygodności. Są jak najgorsze kanalie. Będą obiecywać, łasić się do polityków PiS i rozmawiać z nimi tylko po to, by później ich zdradzić, wbijając nóż w plecy. „Wprost” po raz kolejny daje przykład, że kierowane przez Tomasza Lisa redakcje oraz programy mają na celu jedno – niszczyć przeciwników politycznych Donalda Tuska. Oby ta taktyka okazała się zgubna…

Stanisław Żaryn

[Fot. PAP/Leszek Szymański]


Słowa kluczowe:

PiS

,

Cymański

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook