Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziobro chce zmian w zawodzie biegłego sądowego

12.09.2016

Prokurator generalny chce skończyć z patologią w tym zawodzie.

Wprowadzenie jasnych standardów i wykluczenie patologii w wykonywaniu zawodu biegłego sądowego zapowiada minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. W resorcie powstał projekt ustawy o biegłych, która ma pozwolić na kontrolę ich fachowości i rzetelności wydawanych przez nich opinii.

Projekt ustawy - jak poinformował PAP resort sprawiedliwości - przewiduje, że wnioski o wpisanie na listę biegłych sądowych będzie opiniować powołana przy ministrze sprawiedliwości komisja.

"Biegli odgrywają w procesach sądowych zbyt ważną rolę, by to zadanie powierzać osobom niekompetentnym czy wręcz hochsztaplerom. Można nawet powiedzieć, że w skomplikowanych sprawach, gdy konieczne są fachowe ekspertyzy, o wyrokach decydują właśnie biegli, a nie sędziowie. Jeśli wydadzą wadliwą opinię, zapada wadliwy i niesprawiedliwy wyrok. Prowadzący do ludzkiej krzywdy, ale i gigantycznych odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa, gdy już wyjdą na jaw błędy biegłych" - powiedział PAP minister Ziobro.

Prace nad uporządkowaniem przepisów odnoszących się do biegłych podejmowane są od wielu lat. Obecnie kwestie odnoszące się do tej grupy są regulowane w kilku aktach prawnych, w tym rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z 2005 r. Rozproszenie przepisów m.in. utrudnia nadzór nad pracą biegłych.

Na tę kwestię zwracał uwagę m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazując w lutym na pomyłki sądowe będące rezultatem błędów biegłych. Jako przykład podawał niesłusznie skazanego na 25 lat za zabójstwo Zbigniewa G., który spędził w areszcie prawie trzy lata, zanim został uniewinniony przez sąd drugiej instancji. Skarb Państwa musiał mu wypłacić 323 tys. zł odszkodowania.

Projekt ustawy przewiduje, że wnioski o wpisanie na listę biegłych sądowych będzie opiniować powołana przy ministrze sprawiedliwości Komisja Kwalifikacyjna. Mają w niej uczestniczyć specjaliści z różnych dziedzin, reprezentujący instytuty badawcze i stowarzyszenia zawodowe.

Według planów wpis na listę biegłych, obejmującą zarówno osoby fizyczne, jak i instytucje naukowe oraz specjalistyczne, nie będzie bezterminowy. Trzeba się będzie o niego ubiegać co pięć lat, udowadniając swoje kompetencje zawodowe.

Biegli mają być usuwani z listy albo pozbawiani wynagrodzenia - w zależności od stopnia przewinienia - jeśli przedstawią sądowi fałszywą albo nierzetelną opinię. Mają jednocześnie spełniać najwyższe wymagania - nie tylko posiadać gruntowną wiedzę w dziedzinie, w której będą się wypowiadać, ale na bieżąco podnosić i uzupełniać swoje kwalifikacje.

"Nowa ustawa to odpowiedź na błędy popełniane przez biegłych. Każdy obywatel ma konstytucyjne prawo do sprawiedliwego i rzetelnego rozpatrzenia jego sprawy przed sądem. To prawo nie może być naruszane z tego powodu, że w kluczowych dla rozstrzygnięć sądu sprawach wypowiadają się jako biegli osoby przypadkowe i niefachowe. Muszą spełniać najwyższe standardy i zgodnie ze składanym ślubowaniem wykonywać swoje obowiązki sumiennie i bezstronnie" - podkreślił Ziobro.

Wprowadzone jeszcze w kwietniu z inicjatywy ministra Ziobro zmiany w Kodeksie karnym zakładają kary do 10 lat pozbawienia wolności za sporządzanie przez biegłych fałszywych opinii i do 3 lat więzienia, gdy zrobią to nieumyślnie. "Tego rodzaju rozwiązania to standard w Europie" – zwrócił uwagę minister.

Najwyższa Izba Kontroli jesienią zeszłego roku alarmowała, że nie ma gwarancji, iż opinię dla sądu lub prokuratury wyda rzetelny ekspert. "Obecny model funkcjonowania biegłych nie gwarantuje powoływania najlepszych ekspertów, terminowo wydających merytoryczne i rzetelne opinie" – napisała Izba w raporcie. Zwracała uwagę na brak procedury skutecznej weryfikacji kompetencji kandydatów na biegłych i eliminowania nieuczciwych.

Z badania przeprowadzonego między listopadem 2014 r. a lutym 2015 r. w ramach projektu "ForensicWatch" wśród sędziów, prokuratorów i adwokatów wynikało m.in., że niejasność i niepełność przekazywanych opinii jest jednym głównych problemów związanych z biegłymi sądowymi. Ankietowani prawnicy wskazywali wówczas, że dla poprawy jakości opinii konieczne jest m.in. wprowadzenie ogólnodostępnej, krajowej listy biegłych oraz obiektywnych sposobów weryfikacji ich kompetencji.

W resorcie sprawiedliwości za czasów poprzedniego rządu trwały prace nad projektem oddzielnej ustawy o biegłych. Nowa ustawa w jednym akcie prawnym miała uregulować funkcjonowanie biegłych sądowych - zarówno osób fizycznych, jak i instytutów. Projekt spotkał się jednak z krytyką części prawników. Jak m.in. wskazywano, nie poruszono w nim na przykład kwestii wynagrodzeń biegłych.

W Polsce jest ponad 13 tys. biegłych sądowych wpisanych na listy prowadzone przez prezesów sądów okręgowych. Niezależnie od tego do wydawania opinii powoływane są osoby nieposiadające statusu biegłego sądowego, ale mające wiadomości niezbędne do wydania konkretnej opinii - są to tzw. biegli ad hoc. W 2014 roku prokuratury i sądy wydały na ich opinie i ekspertyzy 350 milionów złotych.

Mly/PAP

fot. [Fratria/Julita Szewczyk]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook