Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: Lansujemy kłamstwa Grossa i „Pokłosie”

30.01.2015

„Obchody w Auschwitz - żenada – powinno się to skończyć dymisjami, ale to raczej niemożliwe”.

„Każde państwo stara się pokazać swoją historię z jak najlepszej strony, a w Polsce lansuje się kłamstwa Grossa, czy „Pokłosie”. Polski rząd brzydzi się polityką historyczną” – uważa Rafał Ziemkiewicz.

Pisarz i publicysta na antenie TV Republika odniósł się do ostatnich obchodów rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz. „Chcieli jak najlepiej, a wyszło jak zwykle – tak można podsumować te obchody w Auschwitz. To był moment, kiedy można było coś zrobić z polską polityką historyczną” – podkreślał.

Zarzucił organizatorom, że nie wykorzystali szansy, żeby zaprezentować prawdziwe oblicze historii i odkłamać krążące po świecie informacje, jakoby Polska miała coś wspólnego z zagładą Żydów. „Rząd powinien wytoczyć kilkadziesiąt procesów w wielu krajów świata, bo nieustannie powtarzana jest w prasie zbitka 'polskie obozy śmierci'” – zaznaczał.

Za kompromitację uznał sposób, w jaki potraktowano potomków rtm. Pileckiego. Zwrócił również uwagę na to, że podczas uroczystości z większym szacunkiem traktowano „VIP-ów”, niż ludzi, którzy przeżyli okrucieństwa wojny, bądź ich potomków. „Po obchodach pozostaje niesmak. Smród związany z niezaproszeniem potomków rtm. Pileckiego, choć był to świetny moment, żeby pokazać tę wybitną postać” – stwierdził. „Ale nie ma się czemu dziwić, skoro w naszym kraju honoruje się Baumana, a ludzi, którzy przypominają zbrodniarzowi, że jest zbrodniarzem, zamyka się w więzieniach” – dodał.

Jego zdaniem, kompromitacja polskiej strony, pomijanie ważnych osobistości, a wystawianie na świecznik wątpliwych moralnie osobistości, powinno mieć swoje konsekwencje w postaci dymisji. „Krótko mówiąc – żenada – powinno się to skończyć dymisjami, ale u nas to raczej niemożliwe” – uznał.

TK
[Fot. Youtube.pl]

Facebook