Jedynie prawda jest ciekawa


Ziemkiewicz: Dziś nie ma alternatywy dla PiS

29.01.2016

Gdyby powtórzyć teraz wybory, wynik PiS i Kukiza byłby jeszcze wyższy– mówi Rafał Ziemkiewicz, pisarz i publicysta w rozmowie z dziennikiem Polska the Times.

Dziennikarz nie kryje, że z rządem PiS wiąże w zasadzie tylko jedną nadzieję: "że do cna zniszczy, wypali tę ośmiornicę, którą wyhodował Donald Tusk." 

Nie jest natomiast przekonany czy będzie równie dobry w zbudowaniu normalności. "Na pewno kolejny rząd, który, mam nadzieję, będzie bardziej na prawo od PiS, wyrośnie raczej z tych środowisk, które dzisiaj skupili Kukiz i Korwin, za cztery lata będzie miał naprawdę dużo do poprawiania po PiS-ie" – przewiduje. Ale jak dodaje – nie ma dziś większego wyboru, skoro „stary porządek oferuje tylko duszny światek pisofobii i obsesji, strasząc się wizją dwustu tysięcy bojówkarzy”.

"No dobrze, powiedzmy, że nie PiS - to kto? Medialna wydmuszka, jaką jest, przynajmniej na razie, Petru? Rząd nieudaczników, rządzący wyłącznie po to, by zablokować drogę do rządzenia Kaczyńskiemu? I jak to wymsknęło się było pani Agnieszce Holland: „żeby znowu było tak, jak było”? – mówi Ziemkiewicz.

Jego zdaniem obecna opozycja nie jest żadną alternatywą dla rządu Beaty Szydło:

"Musi naprawdę przysiąść fałdów, oczyścić się w oczach wyborców, odzyskać zaufanie. Ma na to cztery lata. Na razie cała para idzie w agresję, pogardę, histerię i „ruch oporu”. Od dawna nie było wiarygodnych sondaży, ale na mojego nosa, gdyby powtórzyć teraz wybory, wynik PiS i Kukiza byłby jeszcze wyższy." – twierdzi rozmówca Polski the Times. 

Odpowiadając na pytanie o błędy pisowskiego rządu zwraca uwagę, że rządzi on na tyle krótko, że trudno dostrzec jakieś zasadnicze pomyłki. Jak przyznaje:

"Ten rząd ma na pewno wielki handicap w tym, co nazwałem formułą Bugaja. Jak to on powiedział, jak ma już dosyć PiS-u, to sobie czyta „Gazetę Wyborczą” i mu przechodzi. 

Jego zdaniem słaba kondycja opozycji sprawia, że rząd może sobie na wiele pozwalać, i „można tylko mieć nadzieję, że PiS z tego nie skorzysta.”

Jak na razie Ziemkiewicz  gotów jest przyznać, że PiS popełnia  błędy w samej technologii rządzenia. 

"Fatalna jest komunikacja ze społeczeństwem, przykładem kompletne zawalenie sprawy TK. Nikt nie pofatygował się wytłumaczyć ludziom, co PiS robi i o co mu chodzi. Zapewne dlatego, że rzucając sygnał do „konwalidacji” sam Kaczyński nie pofatygował się wytłumaczyć swojej partii, co robi i po co - wykon, łapki w górę i nie ma czasu na dyskusje, jest przecież rewolucja. To na pewno największa słabość PiS: niestety w tej partii odrodził się wzorzec sanacyjny. Jest Komendant, który jako jedyny wszystko wie i ogarnia, a hierarchia zależy od wierności Komendantowi" – podkreśla. Twierdzi też, że kolejna ekipa zaplątała się w wyborcze kłamstwo o „pełnych szufladach” gotowych projektów. Tymczasem okazało się, że konkretne plany PiS miał tylko w jednej sprawie:

"żeby Platformę i Tuska, przepraszam, że powiem to wytwornym językiem lorda Sikorskiego, „zajebać komisjami”. Na tym odcinku - porządków w resortach siłowych i prokuraturze widać gotowy, realizowany sprawnie plan. Dobre i to, bo już co do państwowych mediów wyraźnie starły się dwie frakcje, jedna chcąca głębokich zmian, druga pragnąca tylko odebrać łupy wrogowi i przemalować szyldy. I bardzo się boję, że ta prowizorka, którą zrobiono w postaci małej ustawy medialnej, może się stać trwałą prowizorką. A to byłoby fatalne" – mówi autor „Polactwa”.

 Jego zdaniem Jarosław Kaczyński (…) wierzy w kadry i będąc etatystą „do szpiku kości” nie przykłada wagi do procedur wyłaniania kadr.

 "Nabrał w swym swój trudnym życiorysie przekonania, że tylko on jest w stanie odpowiednich ludzi na odpowiednie stanowiska dobrać. A ktoś, kto zrobił premierem Kazimierza Marcinkiewicza - i ile jeszcze by tu nazwisk można wymienić? - nie bardzo może uchodzić za „headhunterski” talent. Choć pewnie Jarosław Kaczyński, gdyby uczestniczył w tej rozmowie, odparłby, że mu takich ludzi zasugerowano, że błąd był tylko w tym, iż uległ, by gdyby kierował się własnym wyczuciem, to takiego Kazia, prokuratora Kaczmarka czy innych by nigdy nie wziął. Tak czy owak, jest w PiS ta wiara: dobierzmy tylko odpowiednich ludzi, to wszystko załatwi. Ofiarą tego pada służba cywilna. Podobnie chyba jest w prokuraturze. " -- mówi publicysta.

Oceniając działalność prezydenta Andrzeja Dudy Ziemkiewicz podkreśla, że choć w oskarżeniach o niesamodzielność jest wiele propagandowego nadużycia, to na razie prezydent rzeczywiście nie zdecydował się na wejście w jakikolwiek konflikt z  Jarosławem Kaczyńskim. 

"Stracił znakomitą okazję do zbudowania, z pożytkiem dla wszystkich, także dla PiS, swej politycznej siły, bo powinien był po wyborze pięciu sędziów przez obecną większość sejmową ogłosić, że z przyjęciem od nich ślubowania również się wstrzymuje i czeka na werdykt TK. Dziś widać, że konflikt mniej byłby wtedy dla Polski niszczący, a i samego prezydenta trudniej byłoby atakować. A po tym ewidentnym potknięciu z pośpiesznym przyjmowaniem ślubowań, prezydent trochę ucieka w sprawy zagraniczne i politykę historyczną. Robi tam dobra robotę, ale widać, że szuka sobie takiego pola działania, na którym nie zderzy się z liderem PiS. A warunkiem odegrania przez Andrzeja Dudę znaczącej roli jest to, aby się z nim w końcu zderzył. 

Jak dodaje bowiem: "Nie ma polityki bez ojcobójstwa. Gdyby Lech Kaczyński nie „odwdzięczył się” Jerzemu Buzkowi za wydobycie z politycznego niebytu wbiciem politycznego noża w plecy, to PiS-u dzisiaj by nie było. Andrzej Duda ma wybór: może być prezydentem wizerunkowym, a może stać się przywódcą narodowym. Na razie daję mu jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji" – puentuje Ziemkiewicz.

ansa/ Polska the Times

[fot. PAP/Marcin Obara]

Warto poczytać

  1. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

  2. strazgraniczna16072018 16.07.2018

    Straż Graniczna zatrzymała trzech imigrantów z Afryki. Dokąd zmierzali?

    Troje młodych imigrantów z Erytrei, którzy pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Cudzoziemcy mieli być w podróży od kilku tygodni. Ich celem były Niemcy.

  3. 1270jezykias 16.07.2018

    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego. Sadysta z Zielonej Góry podpalił jeże

    Jak podają lokalne media, zielonogórska policja szuka sadysty, który morduje jeże. Tylko w zeszłym tygodniu zwyrodnialec zabił 9 małych jeżyków. Dziś znaleziono kolejne 4 martwe jeże. Ich spopielone zwłoki morderca podrzuca pod urząd miasta

  4. ziobro16072018 16.07.2018

    "Życiorys sędziego Iwulskiego jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy sądownictwa"

    Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa SN, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości.

  5. sondaztuskduda16072018 16.07.2018

    Sondaż: Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich

    Z sondażu Pollster wykonanego na zlecenie „Super Expressu” wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to stanowisko utrzymałby Andrzej Duda. Wygrałby on z Donaldem Tuskiem, który zająłby drugie miejsce.

  6. pogotowie12062018 16.07.2018

    Samochód wjechał w grupę pieszych. Nie żyje 13-letnia dziewczynka

    13-letnia dziewczynka zginęła, a jej rówieśniczka została ranna w wyniku wypadku, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Koryczany w powiecie zawierciańskim (Śląskie). Kierowane przez 19-latka auto wjechało tam w grupę idących poboczem pieszych.

  7. 1270peyt2u 16.07.2018

    To koniec Petru? Balcerowicz: Jest szkodnikiem, egocentryzm przesłania mu rozum

    - Merytorycznie jest bardzo dobry. Okazał się jednak niedojrzały politycznie. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył. Najgorsze było jego zachowanie po przegranej w partii.

  8. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook