Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Zielona wyspa" na kredyt

15.07.2012

"Alternatywą jest przywrócenie w Polsce elementarnych reguł demokracji i praworządności. Kto może to uczynić? Obóz patriotyczny, a obóz patriotyczny dzisiaj to Prawo i Sprawiedliwość. I jedność jest nam dzisiaj tak bardzo potrzebna - powiedział prezes Jarosław Kaczyński rozpoczynając posiedzenie Rady Politycznej PiS.

"Staje przed nami pytanie: Co robić? - mówił prezes PiS. - Dzisiaj zadajemy je w dosyć szczególnych okolicznościach, które można określić jako stan wielkiego zawodu. Bardzo wielu Polaków jest dziś zawiedzionych, bo obiecano wiele. Obiecywał Donald Tusk, obiecywali jego koledzy. (..) Dzisiaj wiemy, że "zielona wyspa" to w istocie był kredyt, to był dług, który trzeba dzisiaj spłacać.

I spłacać go musi młodzież - co straszliwie bolesne - bezrobociem, emigracją, brakiem mieszkań, zamykanymi szkołami. Spłacać je będzie starsze pokolenie - przedłużeniem przymusowej pracy, nędznymi - gorzej niż nędznymi - emeryturami. Spłacają je chorzy - fatalnym stanem służby zdrowia i horrendalnymi cenami leków, które dla wielu chorych stają się po prostu niedostępne. Spłacają rodzice, bo drożeją żłobki, drożeją przedszkola, bo coraz droższe są ubrania dla dzieci. Niekiedy te ceny rosną trzykrotnie. Bo zabierają becikowe, bo zabierają ulgi".

Płacą rolnicy - kontynuował Jarosław Kaczyński - bo podwyższana jest składka zdrowotna, ograniczane niektóre elementy dopłat, wzrastają ceny paliwa. Płacą przedsiębiorcy, bo wzrastają ceny lokali, użytkowania wieczystego podnoszone przez pozbawione środków samorządy. Wreszcie spłacają - chociaż tutaj decyzję podjął Trybunał Konstytucyjny - miliony polskich działkowców, którym te działki się zabiera. I płacimy wszyscy, wyższymi podatkami, galopadą cen.

"Krótko mówiąc, są powody do wielkiego zawodu. - podsumował.

Jednocześnie wskazał dwa sposoby działania, które są odpowiedzią partii opozycyjnej na te problemy. Pierwsza to monitorowanie sytuacji, wytykanie złej jakości rządów. Druga to pozytywne propozycje.

"W tej kadencji sejmu zgłosiliśmy już 47 projektów ustaw - podkreślił prezes PiS. - "Odbyliśmy już 9 dużych konferencji na bardzo różne tematy".

Jednak, jak stwierdził, odpowiedzią na te działania jest "odrzucenie w pierwszym czytaniu, arogancka, niekiedy grubiańska krytyka i medialny mur, który powoduje, że z tym naszym przekazem pozytywnym nie docieramy".

"Ale mimo tych wszystkich trudności - zaznaczył - jestem głęboko przekonany, że musimy udzielać tej pozytywnej odpowiedzi, że to jest nasz obowiązek. Nie wobec partii, to jest obowiązek wobec Polski, wobec tych wszystkich Polaków, a jest ich miliony, którzy odczuwają dzisiaj niedogodności, a niekiedy wręcz opresje, bo przecież bycie w nędzy - a po raz pierwszy od długiego czasu skala nędzy się w Polsce rozszerza - to jest ciężka opresja.

I dlatego musimy mieć odpowiedź - kontynuował - na sprawy związane z bezrobociem, z oświatą, służbą zdrowia, systemem emerytalnym, z tym wszystkim, co łączy się z przejmowaniem za bezcen resztek majątku narodowego, bo i to przecież się dzieje, a jedynym sensem tego przejmowania, tej wyprzedaży, jest dzisiaj ratowanie tego rządu. Musimy znajdować odpowiedzi na wszystkie pytania, które są dzisiaj aktualne, które dotyczą losów milionów ludzi. Na ten los Polaków, który dzisiaj rysuje się coraz bardziej wyraźnie, nie możemy odpowiadać wyłącznie krytyką. Musimy zrobić wszystko, żeby sformułować te odpowiedzi i musimy zrobić wszystko, żeby one dotarły. I uczynimy to.

Na początek nowego sezonu politycznego, a więc jeszcze w sierpniu, przedstawimy we wszystkich tych kwestiach bardzo daleko idące propozycje. I to propozycje skonkretyzowane - zapowiedział Jarosław Kaczyński.

Musimy zrobić wszystko - zaznaczył prezes PiS - także w sferze różnego rodzaju działań medialnych - by świadomość istnienia tej alternatywy dotarła do milionów Polaków, aby mieli poczucie, że ten wybór jest i że oni dokonują wyboru odnoszącego się do rzeczy najważniejszej - do losu Polaków, milionów polskich rodzin, do przyszłości naszego narodu.

"Tragiczna historia ostatnich lat spowodowała, że sprawy polskiego państwa zogniskowały się wokół katastrofy smoleńskiej - powiedział Jarosław Kaczyński. - Sprawa katastrofy smoleńskiej i tego wszystkiego, co stało się przed nią i po niej, to kwestia, która odnosi się do polskiej godności, do polskiego bezpieczeństwa, do statusu naszego kraju, do jego pozycji, wreszcie - do praworządności w Polsce. To co uczyniła władza, co uczynił osobiście Donald Tusk w ciągu ostatnich dwudziestu kilku miesięcy, to nic innego niż deptanie tych wszystkich wartości, odrzucanie ich. Podeptano polską godność, obniżono radykalnie nasze bezpieczeństwo, obniżono nasz międzynarodowy status, zniszczono naszą pozycję. I wreszcie w sposób radykalny, ostentacyjny odrzucono zasady praworządności.

Prezes PiS odniósł się krytycznie do umorzenia wątku cywilnego śledztwa smoleńskiego "mimo istnienia bardzo przekonujących dowodów o charakterze procesowym, że doszło do daleko niezwykle daleko idących zaniechań, do całkowitego lekceważenia wszystkich obowiązujących reguł, procedur, jeśli chodzi o przygotowanie wizyty głowy państwa"- jak zaznaczył. I dodał:

"W sytuacji, gdy są na to dowody, gdzie jest oczywiste, że premier składa fałszywe zeznania, doszło do stanu, który można określić jako skonstruowanie nowej zasady polskiego życia - prawo odnosi się tylko do słabych, nie odnosi się do silnych. Ci, którzy rządzą, prawu nie podlegają”.

"Po tragedii smoleńskiej żaden demokratyczny rząd, w kraju, gdzie jest opinia publiczna, gdzie normalnie działają media, nie miałby najmniejszych szans utrzymać swojej pozycji"- dodał prezes PiS.

"O ile właściwie wszystkie grupy społeczne mają dzisiaj płacić za długi zielonej wyspy Donalda Tuska - kontynuował - to ci silni - banki, wielkie sieci handlowe, inni potężni przedsiębiorcy w Polsce - w gruncie rzeczy nie płacą. Władza nie ośmiela się podnieść na nich rękę. I zasada analogiczna ma obowiązywać, jeżeli chodzi o funkcjonowanie prawa w Polsce. (..) Na to zgody być nie może i zgody nie będzie. Tu też musi być skonstruowana alternatywa"- zaznaczył.

"Alternatywą jest przywrócenie w Polsce elementarnych reguł demokracji i praworządności. Kto może to uczynić? (..) Obóz patriotyczny, a obóz patriotyczny dzisiaj to Prawo i Sprawiedliwość. I ta jedność jest nam dzisiaj tak bardzo potrzebna. (..) Jedność, jeszcze raz jedność. Pozytywny program. i uczynienie wszystkiego, by Polacy wiedzieli, że alternatywa w sferze społecznej, ekonomicznej, ale także w sferze politycznej, kształtu naszego życia publicznego, statusu polskich obywateli - bo dzisiaj nie jest to status równy - istnieje. To jest nasz cel.

Jak/za: blogpress.pl

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

Facebook