Jedynie prawda jest ciekawa

Nowe prawo do demonstracji? To ograniczy demokrację

12.11.2011

Z powodu starć z policją w trakcie obchodów Święta Niepodległości, stołeczny ratusz opracował propozycje zmian w przepisach o zgromadzeniach.

- Niewykluczone, że ustawa o zgromadzeniach publicznych wymaga przejrzenia – komentuje dla Stefczyk.Info Michał Dworczyk, radny m.st. Warszawy. – Należy być jednak bardzo ostrożnym we wprowadzaniu zmian. Władza ma tendencje do wprowadzania takich ograniczeń, które ograniczają demokrację.

Prezydent Warszawy poinformowała, że w piątek wieczorem projekt przekazano prezydentowi.

Przed rokiem, we wrześniu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych opracowywano projekt nowelizacji ustawy, według której gminy będą mogły odmówić zgody na planowane zgromadzenie publiczne, jeśli jego cel jest „mało społeczny”, mogą także zakazać demonstracji, jeśli uznają, że może ona zagrażać życiu. Organizator nie będzie mógł urządzać „zgromadzenia spontanicznego” liczącego 15 osób.

- Jeżeli ktoś chce ograniczyć prawo do zgromadzenia spontanicznego, to z takimi postulatami zgodzić się nie można. Nie powinno ograniczać się wyrażania swoich opinii obywatelom, którzy robią to w sposób pokojowy – dodaje Dworczyk.

Jeśli przewodniczący manifestacji, po wezwaniu do rozwiania jej, nie będą chcieli opuścić miejsca zgromadzenia – czeka ich 14 dni aresztu. Nowe przepisy przewidują również zakaz zakrywania twarz i zakaz używania „urządzeń pirotechnicznych”.

 

MK

Fot.sxc.hu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook