Jedynie prawda jest ciekawa


Zespół Laska: Rejestratory kluczowym dowodem

07.10.2013

"Kluczowym materiałem źródłowym przy badaniu katastrofy smoleńskiej były rejestratory parametrów lotu i rozmów w kokpicie" - podkreślił w wydanym w poniedziałek oświadczeniu zespół do wyjaśniania przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., którym kieruje Maciej Lasek.

Jak powiedział PAP członek zespołu i specjalista od rejestratorów Piotr Lipiec, poniedziałkowe oświadczenie to przypomnienie materiału, na podstawie którego komisja opracowała swój raport.

"Bardzo często jesteśmy atakowani przez zespół parlamentarny, na jakiej podstawie wysnuwaliśmy swoje wnioski. Stąd jeszcze raz podkreślamy, że rejestratory to materiał źródłowy, wiarygodny, który znalazł potwierdzenie nie tylko w naszych analizach, ale również jak już teraz wiemy w ekspertyzach wykonanych na potrzeby prokuratury wojskowej" - powiedział Lipiec.

Zespół Laska podkreślił w oświadczeniu, że w badaniu katastrofy samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem kluczowym materiałem źródłowym wykorzystanym w określeniu przebiegu zdarzeń w trakcie lotu oraz przyczyn katastrofy były rejestratory parametrów lotu oraz rejestrator rozmów w kabinie pilotów.

Przypomniał, że jeszcze 10 kwietnia 2010 r. rejestratory odnalezione na miejscu katastrofy zostały przewieziony do Moskwy i komisyjnie złożone w sejfie. Dzień później w obecności przedstawicieli Polski - zarówno prokuratury, jak i komisji badającej katastrofę (którą później kierował Jerzy Miller) - zapisy rejestratorów zostały skopiowane. Przedstawicielom polskiej komisji i prokuratury przekazano cyfrowe kopie rejestratorów MSRP 64 i KBN-1-1.

Z kolei rejestrator QAR produkcji polskiej firmy ATM został po kilku dniach od katastrofy odczytany w Polsce. Urządzenie rejestruje bowiem dane w sposób zakodowany i tylko w naszym kraju mogło być odczytane.

"Dane z tego rejestratora w pełni uwiarygodniły kopię zapisów z pozostałych rejestratorów" - podkreślono w komunikacie.

Komisja Millera porównała dane z rejestratorów. Zrobiła to na podstawie trzech parametrów, które są niepowtarzalne dla każdego lotu: wysokości barometrycznej, przechylenia oraz pochylenia samolotu. "Próbki tych parametrów zostały pobrane z każdego z trzech rejestratorów (MSRP 64, KBN oraz ATM). Porównując te dane Komisja ustaliła, że są ze sobą zgodne i zawierają przebieg tego samego lotu. Uzyskano w pełni wiarygodne i potwierdzone dane z lotu samolotu Tu-154M z dnia 10 kwietnia" - przypomniano w oświadczeniu.

Podobnie jak rejestratory parametrów lotu MSRP 64 i KBN, w Moskwie zostały odczytane i skopiowane dane z rejestratora rozmów w kokpicie. Uczyniono to także z udziałem przedstawicieli Polski.

Komisja Millera przekazała te dane do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Te laboratoria przeanalizowały zapisy i wykonały transkrypcję rozmów.

"Wszystkie te analizy pozwoliły określić, że zapis w rejestratorze rozmów również jest poprawny nie nosi znamion żadnych uszkodzeń ani zafałszowania" - podkreślił zespół Laska.

Analizy rejestratorów parametrów lotu doprowadziły do stwierdzenia, że do momentu zderzenia z przeszkodami naziemnymi silniki pracowały prawidłowo i bez zakłóceń, reagując poprawnie na działania załogi i systemów samolotu. Stwierdzono też, że do tego czasu wszystkie systemy pokładowe samolotu działały poprawnie i właściwie reagowały na działania załogi. Ostrzeżenia generował jedynie system ostrzegający o zbliżaniu się do ziemi TAWS.

"Zapisy parametrów lotu posłużyły komisji do odtworzenia profilu lotu oraz określanie miejsc, w których załoga wydawała komunikaty i porozumiewała się ze służbami naziemnymi. Zapisy poszczególnych rejestratorów są wzajemnie spójne. Można również wykazać korelację między zapisami parametrów lotu i rozmów w kabinie ze śladami zderzeń z przeszkodami terenowymi" - podkreślił zespół Laska.

"Dane, które komisja otrzymała z rejestratora parametrów lotu, są wiarygodne i prawidłowe. Na ich podstawie polscy eksperci mogli odtworzyć przebieg lotu oraz określić przyczynę katastrofy. Wiarygodność zapisów rejestratorów parametrów lotu i głosów w kabinie potwierdziły także na potrzeby prokuratury wojskowej niezależnie przeprowadzone badania przez biegłych z firmy ATM oraz Instytutu Ekspertyz Sądowych" - przypomniano w oświadczeniu.

Lipiec powiedział PAP, że komisji Millera często zarzuca się, że zapisy rejestratorów zostały sfałszowane lub nie podają prawdy. "Jesteśmy w pełni przekonani, że zapis z rejestratorów pozwolił nam w pełni określić przebieg lotu, a na tej podstawie określić przyczyny katastrofy" – podkreśli Lipiec.

Dodał, że komisji zarzuca się też, że skopiowała zapisy raportu komisji Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK).

Jeżeli obydwie komisje pracują na materiale, który pochodzi z tych samych źródeł, czyli z rejestratorów parametrów lotu, naprawdę trudno jest znaleźć duże rozbieżności pomiędzy przebiegiem lotu na podstawie rejestratorów

- powiedział Lipiec.

Jak dodał, choć konkluzje co do przebiegu lotu są takie same, to co do przyczyn katastrofy są poważne różnice. Lipiec przypomniał też, że komisja Millera wykazała, iż do katastrofy przyczyniła się praca kontrolerów ze Smoleńska, czego w raporcie MAK nie było.

lw, PAP 

Warto poczytać

  1. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  2. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  3. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  4. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

  5. tk17072018 17.07.2018

    Jest wyrok TK w sprawie prawa łaski. "Prezydent skorzystał ze swoich uprawnień"

    Wtorkowy wyrok TK w sprawie prawa łaski nie jest zaskoczeniem; prezydent Andrzej Duda skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień - oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  6. 1270bartekbargiela 17.07.2018

    Niesamowita akcja ratunkowa Polaków. Zrobili to pierwsi na świecie!

    O wielkim szczęściu może mówić brytyjski wspinacz Rick Allen, który podczas wspinaczki na Broad Peak uległ poważnemu wypadkowi. Przez kilkadziesiąt godzin z himalaistą nie było żadnego kontaktu, a jego towarzysze myśleli, że zginął. Uratował go polski dron!

  7. parafianowicz17072018 17.07.2018

    Kolejne przesłuchanie w sprawie Amber Gold. Przed komisją były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz

    We wtorek po godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold; jedynym punktem posiedzenia jest przesłuchanie b. wiceministra finansów i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza.

  8. Gersdorf06032018 17.07.2018

    Małgorzata Gersdorf podjęła decyzję w sprawie swojego powrotu do pracy

    Spór o ustawę o Sądzie Najwyższym oraz o odwołanie dotychczasowej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska podzielił polską społeczność. Zapewne będzie dzielił dalej, a cała sprawa nie przycichnie. Sędzia Gersdorf zamierza wrócić do pracy w poniedziałek

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook