Jedynie prawda jest ciekawa

Zbrodniarz Krstić może być więziony w Polsce

06.12.2012

Serbski zbrodniarz wojenny gen. Radislav Krstić może odbywać w Polsce karę więzienia, orzeczoną przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii za masakrę bośniackich muzułmanów w Srebrenicy w 1995 r. - orzekł w czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie.

Przejęcie Serba nie narusza bezpieczeństwa i porządku prawnego w Polsce ani nie stwarza ryzyka dla polskich obywateli - tak sędzia Igor Tuleya uzasadniał swoje nieprawomocne postanowienie. Ani polski prokurator, ani polski pełnomocnik Krsticia nie zamierzają się od niego odwoływać. Zgodnie z prawem ostateczna decyzja należy do ministra sprawiedliwości. "Będziemy analizowali tę sytuację" - mówi Jarosław Gowin.

W oddzielnym postępowaniu - gdyby doszło do przekazania Serba - polski sąd musiałby dostosować wyrok do polskiego prawa (nie zna ono orzeczonej wobec Serba kary 35 lat więzienia). Może to być kara 25 lat - mówił Tuleya.

We wrześniu Trybunał - który w 2004 r. skazał generała na 35 lat więzienia - zwrócił się do Polski, by odbywał on karę w naszym kraju. Według Tuleyi Trybunał wybrał Polskę z listy 17 państw, które zgodziły się na przyjmowanie skazanych przez Trybunał; nie podał on, czemu wybrano właśnie nasz kraj.

Trybunał nie podał też przyczyn przekazania Serba do innego państwa, choć w dokumentacji Trybunału opisano incydent z 2010 r., gdy Krsticia, odsiadującego wyrok w Wlk. Brytanii, napadło trzech muzułmańskich współwięźniów, którzy poderżnęli mu gardło; Serb ledwo przeżył. Według "Gazety Wyborczej" Trybunał poprosił Polskę o przyjęcie Krsticia, bo żaden kraj na Zachodzie nie jest w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa.

Podczas otwartego dla mediów czwartkowego posiedzenia sąd poinformował, że stan 64-letniego Serba jest dobry; nie stanowi on zagrożenia, nie próbował też ucieczki.

Prok. Jarosław Polanowski powiedział sądowi, że nie widzi przeszkód w wydaniu Serba Polsce. Dodał, że problemem jest tylko czas dalszego odbywania kary przez Krstica. Reprezentujący nieobecnego w sądzie Krsticia polski pełnomocnik z urzędu mec. Mikołaj Pietrzak zaznaczył, że po spotkaniu ze swym klientem w areszcie ONZ w Hadze wnosi o uznanie dopuszczalności jego przekazania Polsce. Dziennikarzom powiedział, że "nie jemu oceniać", czy 25 lat byłoby sprawiedliwą karą dla Krsticia.

Sąd uznał prawną dopuszczalność przejęcia Serba przez Polskę. Sąd zastosował też wobec Krsticia dwumiesięczny areszt, licząc od przejęcia go przez Polskę.

"Nie ma żadnych przeszkód do przejęcia" - powiedział sędzia Tuleya. Dodał, że polski porządek prawny naruszałoby przejęcie kogoś, czyj proces był nierzetelny, ale proces Serba przed Trybunałem był sprawiedliwy. Podkreślił, że przejęcie kogoś do odbycia kary jest możliwe nawet bez zgody tej osoby.

Sędzia przypomniał, że Krsticia skazano za uczestnictwo w mordzie, wspomaganie i nakłanianie do ludobójstwa oraz prześladowania z powodów etnicznych. Zbrodnie te nie ulegają przedawnieniu. Tuleya powiedział, że Trybunał jest skutecznym instrumentem przy konfliktach, a nieuchronność kary może powstrzymywać przed zbrodniami. "Bezkarność jednej zbrodni rodzi następną" - dodał.

Tuleya powiedział dziennikarzom, że Krstić z orzeczonej kary odbył już 14 lat, co będzie mu przez polski sąd zaliczone w poczet kary. Przyznał, że w Polsce mógłby zatem spędzić najwyżej 11 lat. Sędzia zarazem podkreślił, że nie oznaczałoby to dla niego wolności, bo Trybunał nie byłby związany karą dostosowaną przez polski sąd i po jej ukończeniu podjąłby on wtedy "własną decyzję" co do dalszych losów Serba

Odsiadując wyrok w Polsce, Serb mógłby ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po dwóch trzecich kary lub o ułaskawienie, ale i tu Trybunał miałby głos decydujący - podkreślił Tuleya.

Będziemy analizowali tę sytuację. To jest nowa sytuacja - po raz pierwszy będziemy mieli tego typu więźnia. Zapewnimy mu dobre warunki do bezpiecznego przebywania w polskim więzieniu, ale też oczywiście ze wszystkimi tego konsekwencjami. Będzie na pewno otoczony bardzo pieczołowitą opieką i ochroną - powiedział Gowin. Wniosek Trybunału należy traktować jako "pewien przejaw zaufania społeczności międzynarodowej do Polski i naszego autorytetu, zwłaszcza w dziedzinie przestrzegania praw człowieka.

Warunki ewentualnego osadzenia Serba w Polsce byłyby takie same jak innych skazanych, choć sąd podawał, że trzeba będzie go izolować od innych więźniów. Wykonywanie kary kontrolowałby Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Serba - miałby w Polsce prawo do świadczeń zdrowotnych - utrzymywałby polski podatnik, co mogłoby kosztować ok. 24 tys. zł rocznie.

Nasz kraj zawarł w 2008 r. umowę z ONZ o wykonywaniu wyroków Trybunału ws. przekazywania skazanych Polsce. Sprawa Krsticia jest pierwszym takim przypadkiem. W sejmowej debacie nad umową ws. przekazywania więźniów Trybunału w 2009 r. przedstawiciel rządu Igor Dzialuk z MS zapewniał, że

możliwe jest przekazanie Polsce maksymalnie pięciu więźniów. Na pytanie, czy nie pogorszy to relacji Polski z państwami b. Jugosławii, odparł, że "wszystkie kraje z terenu byłej Jugosławii aktywnie współpracują z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla b. Jugosławii, także Serbia".

Latem 1995 r. generał kierował atakiem na muzułmańską enklawę w Srebrenicy. Chroniący ją holenderski oddział sił pokojowych ONZ nie reagował, gdy żołnierze Krsticia zajęli miasto. Dokonali oni masowych egzekucji ok. 8 tys. osób. Krstić w 1998 r. został zatrzymany; w 2001 r. został skazany jako pierwszy zbrodniarz z b. Jugosławii - na 46 lat więzienia, co po apelacji złagodzono w 2004 r. do 35 lat.

Krstić byłby pierwszym zbrodniarzem wojennym odsiadującym wyrok w polskim więzieniu od prawie 30 lat. Ostatnim był niemiecki zbrodniarz Erich Koch, hitlerowski gauleiter Prus Wschodnich, skazany w Polsce po II wojnie światowej na karę śmierci, której nigdy nie wykonano - zmarł w więzieniu w Barczewie w 1986 r.

PAP/run

fot. EPA

Słowa kluczowe:

Jugosławia

,

zbrodnie wojenne

Warto poczytać

  1. 05KACZYNSKITVTRWAMSI27072017 27.07.2017

    Kaczyński: Idźmy do przodu, by kolejne ważne sprawy były załatwione

    Lider PiS przyznał: Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd, ale idziemy do przodu.

  2. 02CHMIELNA70UCHYLONASI27072017 27.07.2017

    Komisja ds. reprywatyzacji naprawia gigantyczną aferę w stolicy

    Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. Chmielnej 70. To grunt tuż przy Pałacu Kultury warty 160 mln zł. Wyłudzono go, mimo że dawny właściciel uzyskał już odszkodowanie. Komisja podjęła decyzję na swoim niejawnym posiedzeniu.

  3. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  4. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  5. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook