Jedynie prawda jest ciekawa


Eksperci zbadają przyczyny pożaru

26.08.2012

W poniedziałek w Wólce Kosowskiej rozpocznie pracę grupa dochodzeniowo-śledcza i biegli z zakresu pożarnictwa - poinformował Mariusz Mrozek ze stołecznej policji. Dogaszanie pożaru hali magazynowej może potrwać do rana.

Kapitan Karol Kierzkowski z mazowieckiej PSP poinformował wieczorem, że w Wólce Kosowskiej przy dogaszaniu pożaru pracuje rotacyjnie 6-7 jednostek straży (wcześniej było tam ponad 30 jednostek).

"W najlepszym wypadku pożar zostanie dogaszony dziś w nocy, ale myślę, że działania będą trwały do rana. Prawdopodobnie rano podjęte zostaną kluczowe decyzje" - powiedział.

Policyjni eksperci wejdą na miejsce wówczas, kiedy pracę zakończy straż pożarna. "Musi być informacja, że teren jest dogaszony w takim stopniu, że przebywanie na nim dla innych osób nie stanowi zagrożenia. W nocy teren będzie pilnowany przez policjantów. Grupa dochodzeniowo-śledcza i biegli z zakresu pożarnictwa rozpoczną tam pracę jutro" - powiedział Mariusz Mrozek.

Policja
bierze pod uwagę zarówno działanie celowe, jak i przypadkowe zaprószenie ognia.

Jak dodał Mrozek, na obecnym etapie policja nie wyklucza żadnej z hipotez. "Każda hipoteza jest do wyjaśnienia - czy było to działanie celowe, przypadkowe zaprószenie ognia albo zwarcie instalacji elektrycznej. Jutro ekipa będzie musiała ustalić najpierw miejsce, gdzie pożar się rozpoczął, wówczas ustali, z jakich przyczyn pojawił się ogień" - mówił Mrozek.

Nie ma żadnych informacji o osobach poszkodowanych w pożarze. "Na szczęście nikomu nic się nie stało, straty mają charakter majątkowy" - powiedział Karol Kierzkowski.

Przedstawiciele straży informowali media, że zgłoszenie o pożarze otrzymali krótko po godz. 5 rano. Ogień objął ok. 5 tys. metrów kwadratowych hali magazynowej, której łączna powierzchnia to 10 tys. m2. W hali były głównie tekstylia, ale też sprzęt AGD. Brak informacji o poszkodowanych.

Dogaszanie pożaru utrudniało nagromadzenie w hali materiałów łatwopalnych - temperatura sięgała nawet 1000 stopni Celsjusza - informowali strażacy.

Hala, w której wybuchł pożar, to inny obiekt niż te, które płonęły w 2011 i w 2009 roku. Media
donosiły wcześniej, że pożar wybuchł w tym samym obiekcie co w 2011 roku, jednak zaprzeczył temu starszy kapitan Mieczysław Pękala z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Piasecznie. "To jest całkiem inne zdarzenie, na ulicy Nadrzecznej, ale w innym miejscu" - powiedział.

Na miejsce przyjechała grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, aby monitorować stan powietrza w okolicy pożaru. Wydany został komunikat zalecający okolicznym mieszkańcom zamknięcie okien. Koło południa straż informowała, że dym unosi się już jedynie w bezpośredniej bliskości hali, a zagrożenia dla mieszkańców nie ma.

Nie wiadomo, jakie są przyczyny pożaru - będzie to możliwe do ustalenia po zakończeniu akcji strażaków; ocenią to biegli. Postępowanie ws. pożaru będzie prowadziła miejscowa policja. "Policjanci w zależności od skali pożaru przeprowadzają określone procedury - zabezpieczają materiał dowodowy, spisują świadków. Prokuratura - lub sąd - może powołać biegłych z zakresu pożarnictwa. Jeśli chodzi o takie pożary, jak ten dzisiejszy, to nie znam przypadku, żeby biegli nie zostali powołani" - powiedział rzecznik prasowy PSP st. bryg. Paweł Frątczak.

To kolejny pożar hali w Wólce Kosowskiej w ostatnich latach. Do pożarów doszło tam już w 2009 i 2011 roku.

W sierpniu 2009 r. z ogniem przez 17 godzin walczyły 42 jednostki straży pożarnej. Spłonęło ok. 100 boksów, a straty sięgnęły milionów zł. Podczas pożaru nikt nie został poszkodowany. Przyczyną wybuchu ognia było zwarcie instalacji elektrycznej.

W maju 2011 pożar zajął 10 tysięcy metrów kwadratowych. Z ogniem walczyły wówczas przez wiele godzin 34 jednostki straży pożarnej z Warszawy i okolicznych powiatów. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie ws. tego pożaru wszczęła wówczas śledztwo.

ansa/PAP

[fot.PAP/Rafał Guz]

Warto poczytać

  1. szpital-lozka 20.06.2018

    "Ruchy antyszczepionkowe działają jak sekty, manipulując ludźmi i oszukując ich". Lekarze przestrzegają: "Rośnie liczba odmów szczepień”

    "Ruchy antyszczepionkowe działają jak sekty, manipulując ludźmi i oszukując ich"

  2. polacy19062018 19.06.2018

    "Te nasze stopery ze zdrowiem gorsze niż Glik bez barku". Ostre komentarze po porażce Polaków

    Reakcje znanych sportowców na Twitterze są bardzo krytyczne po porażce Polaków z Senegalem 1:2 w pierwszym meczu piłkarskich mistrzostw świata w Rosji.

  3. tvp19062018 19.06.2018

    Nieprawdopodobne. Mecz z Senegalem oglądało… blisko 19 milionów Polaków

    Blisko 19 milionów widzów oglądało mecz Polski z Senegalem – poinformował na Twitterze prezes TVP.

  4. tvn17062018 19.06.2018

    Co dalej z prezenterką opowiadająca o "dwóch hat-trickach" Ronaldo? Dziwne zachowanie TVN24

    Wypowiedź dziennikarki odbiła się tak szerokim echem w Internecie, iż do całej sytuacji odniosła się macierzysta stacja dziennikarki.

  5. wypadek19062018 19.06.2018

    Samochód wjechał pod pociąg. Dwie osoby nie żyją

    Dwie osoby podróżujące toyotą zginęły na miejscu po tym, jak samochód wjechał pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 10, w Wierzawicach na Podkarpaciu.

  6. lechpoz19062018 19.06.2018

    "Klima" nie zostanie zwolniony z aresztu. Sąd odrzucił zażalenie

    Piotr K. ps. "Klima", który według prokuratury miał podżegać grupę kibiców do wtargnięcia na murawę podczas meczu Lech-Legia - pozostanie w areszcie. We wtorek poznański sąd odrzucił zażalenie obrony na tymczasowe aresztowanie "Klimy".

  7. gorzelik19062018 19.06.2018

    Szef RAŚ kibicuje Niemcom na mundialu. "Nawet jeśli będą grali z Polską"

    Jerzy Gorzelik, założyciel Śląskiej Partii Regionalnej i równocześnie szef Ruchu Autonomii Śląska szokuje swoją deklaracją. Dzięki specjalnej nakładce na zdjęcie na Facebooku zapowiedział, że na mundialu w Rosji będzie kibicował Niemcom.

  8. kroplowka19062018 19.06.2018

    Nie żyje trzyletni chłopiec. Podczas zabawy zatrzasnął się w pralce

    Nie żyje trzylatek, który w poniedziałek zatrzasnął się w pralce - poinformował prokurator rejonowy w Słupsku Piotr Nierebiński. Śledczy będą prowadzić w tej sprawie postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook