Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zażarta dyskusja wokół prezydenckiego weta

09.10.2015

Nie będzie głosowania w Sejmie nad prezydenckim wetem ustawy o uzgodnieniu płci. Choć sejmowe komisje opowiedziały się rano za odrzuceniem weta prezydenta do ustawy to nie wybrały posła sprawozdawcy i z tego powodu wniosek prezydenta nie znalazł się w bloku głosowań.

Sejmowe komisje opowiedziały się w piątek rano za odrzuceniem weta prezydenta do ustawy o uzgodnieniu płci, ale nie wybrały posła sprawozdawcy. Z tego powodu wniosek prezydenta nie znalazł się w bloku głosowań, które Sejm rozpoczął o godz. 9.00

Komisje zdrowia oraz sprawiedliwości i praw człowieka zebrały się ponownie w piątek o godz. 8, by zdecydować, jaką rekomendację przedstawić Sejmowi ws. prezydenckiego weta.

W tej sprawie odbyły się dwa głosowania. Pierwsze przewodniczący komisji zdrowia Tomasz Latos (PiS) zarządził mimo panującego na sali chaosu i sprzeciwu posłów PO. Tłumaczył, że rozpoczął posiedzenie komisji od punktu, w którym zostało ono przerwane w czwartek, gdy wniosek o przerwę zgłosiła PO. Po wznowieniu obrad w piątek rano Latos od razu przeszedł do głosowania, choć posłowie zgłaszali się do głosu i z wnioskami formalnymi.

W tym głosowaniu za odrzuceniem weta było 10 posłów, 17 - przeciwko. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Posłowie zwracali jednak uwagę, że głosowało 27 posłów, a na sali było ich ok. 60.

Poseł Robert Maciaszek (PO) zgłosił wnioski o zmianę prowadzącego obrady komisji i reasumpcję głosowania. Oba jego wnioski zostały przyjęte. Prowadzenie obrad przejęła Stanisława Prządka (SLD), przewodnicząca komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

W kolejnym głosowaniu za odrzuceniem weta głosowało 40 posłów, przeciw - 22, jedna osoba się wstrzymała; w sumie głosowały 63 osoby.

Choć rekomendowano odrzucenie weta, wniosek o ponowne rozpatrzenie ustawy nie będzie głosowany, ponieważ komisjom nie udało się wybrać posła sprawozdawcy, a tym samym przyjąć sprawozdania. A bez tego - jak tłumaczyła Prządka - Sejm nie może głosować nad wnioskiem prezydenta ws. weta do ustawy.

Jako sprawozdawców proponowano m.in. Joannę Muchę (PO), która była przewodniczącą podkomisji pracującej nad projektem oraz wiceprzewodniczącego komisji zdrowia Macieja Orzechowskiego (PO). Żadne z nich nie wyraziło zgody. Proponowano również Annę Grodzką (niezrz.), która zgłosiła projekt ustawy o uzgodnieniu płci, ale jej kandydatura nie uzyskała poparcia komisji.

Prządka zarządziła przerwę w obradach do końca głosowań w Sejmie, który kończy dziś ostatnie posiedzenie w tej kadencji. Oznacza to, że po głosowaniach komisje mogą ponownie zebrać się ws. weta.

Zdaniem Tomasza Latosa PO, nie godząc się na wybór żadnego sprawozdawcy, zablokowała pracę nad ustawą. "Tchórzostwo i destrukcja komisji, która nie mogła zakończyć swoich prac. Ustawa rzeczywiście trafi do kosza i to wskutek działania PO. Najpierw chciała tej ustawy, a potem powiedziała, że nie. Boi się widocznie porażki przy głosowaniu nad wetem prezydenta, nawet nie chcą zaryzykować, by sprawdzić, czy mają na sali trzy piąte, czy nie" - mówił.

Anna Grodzka powiedziała, że jest zbulwersowana tym, co się stało. "Nie rozumiem interesu politycznego PO. PO zmierzała do tego, żeby tę ustawę przeprowadzić. Miałam nadzieję, jako idealistka, że tutaj chodzi o tych ludzi, o jej treść, o meritum sprawy, ale to, co się dzieje, pokazuje, że wcale nie o to chodzi" - mówiła dziennikarzom.

Jej zdaniem PO, usłyszawszy koncepcję Janusza Piechocińskiego o wielkiej koalicji PO z PiS i PSL, zrozumiała, że PSL nie będzie w całości za odrzuceniem weta i przestraszyła się tego, co może się stać na sali obrad. "I sztuczkami, wybiegami doprowadziła do tego, że ta ustawa w ogóle nie będzie głosowana. Cieszę się bardzo, że podjęłam najsłuszniejszą decyzję w swoim życiu, że nie kandyduję do tego parlamentu, bo taki parlamentaryzm jest nie do przyjęcia, jest czymś, co żenuje" - mówiła rozgoryczona.

Ligia Krajewska (PO) przekonywała, że jej klub wcale się nie boi. "Chodziło o to, że mieliśmy pytania, wątpliwości, chcieliśmy odpowiedzi ministrów zdrowia i sprawiedliwości, by rozwiać wątpliwości, jakie były w wecie prezydenta" - tłumaczyła dziennikarzom. "Weto można odrzucić, ale trzeba mieć większość do odrzucenia. Chcieliśmy wyjaśnić sprawy, które jeszcze dla niektórych posłów nie były jasne. Wtedy, po tych odpowiedziach, głosowanie mogłoby wyglądać inaczej" - przekonywała.

W czwartek nieoficjalnie politycy PO mówili, że nie są pewni, czy Sejm powinien zająć się sprawą weta. "Ja bym tego nie ruszał, po co nam kolejna, po Ziobrze, porażka?" - mówił PAP jeden z liderów Platformy, nawiązując do głosowania ws. postawienia b. ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu; zabrakło wtedy pięciu głosów.

Przed rozpoczęciem głosowań na sali plenarnej Grodzka powtórzyła, że PO "z powodów czysto politycznych, sztuczkami formalnymi zablokowała możliwość głosowania" nad wetem prezydenta. "Pierwszy raz widzę, żeby z powodu niewybrania posła sprawozdawcy, ustawa, nad którą pracowaliśmy wspólnie przez całą kadencję, nie była głosowana" - mówiła Grodzka z mównicy sejmowej. Jak dodała, to ustawa, która dotyczy dobra niewielkiej grupy osób, ale które wymagają pomocy Sejmu.

Odnosząc się do tego, co działo się na posiedzeniu komisji, marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że przewodniczący komisji zdrowia nie potrafi stosować Regulaminu Sejmu. Poinformowała, że wpłynęła do niej skarga (jej złożenie zapowiadała Mucha) i uznała, że Regulamin Sejmu i regulamin prowadzenia komisji był na tym posiedzeniu łamany. Marszałek Sejmu nie przychyliła się do wniosków kilku posłów o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w tej sprawie.

Ustawę o uzgodnieniu płci prezydent zawetował w piątek. Ustawa - jak wielokrotnie przekonywali jej autorzy - dotyczy wyłącznie procedur prawnych, nie dotyka kwestii medycznych. W trakcie prac parlamentarnych projekt zgłoszony przez Grodzką dość znacząco zmienił swój pierwotny kształt - został okrojony do kwestii, które nie budziły kontrowersji.

Kancelaria Prezydenta, uzasadniając weto, wskazywała m.in., że ustawa o uzgodnieniu płci "jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą". Stwierdzono ponadto, że ustawa dopuszcza m.in. wielokrotną zmianę płci metrykalnej na podstawie uproszczonych procedur, a także umożliwia zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci.

Sejm odrzuca weto prezydenta większością kwalifikowaną trzech piątych głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów. Przy pełnej sali (460 posłów) jest to 276 głosów; jeśli jednak część posłów nie bierze udziału w głosowaniu, wówczas liczba głosów potrzebnych do odrzucenia weta jest odpowiednio mniejsza.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. pku76 26.05.2017

    1 czerwca spotkanie ministra Muchy z szefami PKW i KBW

    1 czerwca odbędzie się spotkanie szefów Państwowej Komisji Wyborczej i Krajowego Biura Wyborczego z pełnomocnikiem prezydenta do spraw referendum Pawłem Muchą - poinformowała w piątek PKW na stronie internetowej.

  2. konferencja-PO 26.05.2017

    PO znowu o Berczyńskim

    Wracają do sprawy negocjacji ws. Caracali i chcą po raz kolejny dymisji szefa MON.

  3. Sad-gfgdd 26.05.2017

    Jaki o korupcji w SN

    "Prokuratura prowadzi bardzo poważne postępowanie dotyczące korupcji w Sądzie Najwyższym".

  4. karcxa 26.05.2017

    Karczewski: Chciałbym podziękować wszystkim matkom

    Życzę Wam, żebyście miały jak najwięcej satysfakcji, żebyście miały jak najwięcej uśmiechu.

  5. 1-185406 26.05.2017

    Nowe decyzje ws. śmierci Stachowiaka

    "W stosunku do 5 funkcjonariuszy poleciłem wszcząć postępowania administracyjne w kierunku zwolnienia ich z policji, z uwagi na ważny interes służby" - powiedział szef dolnośląskiej policji nadinspektor Tomasz Trawiński.

  6. st66665555 26.05.2017

    Zwolnienia w policji związane ze śmiercią Stachowiaka

    Dyrektorka Biura Kontroli Komendy Głównej Policji Halina Żabowska została odwołana ze stanowiska - poinformował w piątek PAP rzecznik KGP mł. insp. Mariusz Ciarka.

  7. pt3-083t5783727em800x7ede4a8b 26.05.2017

    PKW nie widzi przeszkód ws. referendum

    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tego samego dnia odbyły się wybory samorządowe i referendum ogólnokrajowe; będzie to jednak powodować pewne trudności, ponieważ potrzebne będą osobne komisje wyborcze - powiedział przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook