Jedynie prawda jest ciekawa

Zatrzymać aborcję!

24.03.2015

Do biura marszałka Sejmu trafił wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”. Komitet będzie zbierał podpisy pod obywatelskim projektem całkowitego zakazu przerywania ciąży. Będzie to już trzecia w ciągu czterech lat tego rodzaju próba dokonania zmian w obowiązującym ustawodawstwie. Do złożenia obywatelskiego projektu w Sejmie potrzeba 100 tys. podpisów.

O złożeniu wniosku o rejestrację przedstawiciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” poinformowali we wtorek na spotkaniu z dziennikarzami przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego w pobliżu Sejmu.

Obywatelski projekt dąży do tego, by konstytucyjne prawo do życia nie było różnicowane ze względu na wiek, miejsce przebywania, stan zdrowia czy okoliczności poczęcia człowieka. - Projekt zapewnia ochronę prawną od poczęcia każdemu dziecku, nie różnicując dzieci na lepsze i gorsze – powiedziała dziennikarzom Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu „Stop aborcji”, działaczka Fundacji Pro-prawo do życia.

Projekt jest nowelizacją obowiązującej od 1993 r. ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Otrzymał nazwę ustawy „o ochronie życia i zdrowia ludzkiego od poczęcia”.

W preambule projekt uznaje, że „życie jest przyrodzonym i fundamentalnym dobrem każdego człowieka” oraz respektuje „wyrażoną w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasadę prawnej ochrony życia każdego człowieka”.

Art. 1 ust. 1 projektu ustawy informuje: „Każdy człowiek ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia”, a w ust. 2: „Życie i zdrowie dziecka od chwili jego poczęcia pozostaje pod ochroną prawa”.

Nowelizacja przewiduje także m.in. dodanie do treści art. 4 na temat nauczania szkolnego o życiu seksualnym człowieka i zasadach odpowiedzialnego rodzicielstwa zapisu, że nauczanie w tym zakresie musi respektować normy moralne rodziców i wrażliwość uczniów, a udział w takich zajęciach wymaga pisemnej zgody rodziców lub samych pełnoletnich uczniów.

Projekt zakłada stosowanie sankcji karnych dla każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto za zgodą kobiety przerwie jej ciążę ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat 3. Taką samą sankcją objęty byłby ten, kto udziela ciężarnej pomocy w dokonaniu aborcji lub ją do tego nakłania.

Z kolei ten, kto dopuściłby się takich czynów, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlegałby karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Jak przypomniała Kaja Godek, projekt trafia do Sejmu po raz trzeci: w 2011 i 2013 r. pod projektami ograniczającymi aborcję lub delegalizującymi ją zupełnie podpisało się kilkaset tysięcy osób. Jej zdaniem pokazuje to, że „postulat pełnej lub pełniejszej ochrony życia jest w polskim społeczeństwie bardzo silny”. - Strona lewicowo-liberalna mimo uruchamiania swoich projektów nigdy takiego poparcia nie uzyskała. To wskazuje, że zwolenników ochrony dzieci poczętych jest w Polsce znacznie więcej – dodała Godek.

Poinformowała też, że na rozpoczęcie akcji zbierania podpisów pod projektem czeka już wielu wolontariuszy. – To dobrze rokuje. To jest jedna z wielu bitew w wojnie o życie. Wojna jest z pewnością wygrana, nie wiemy tylko kiedy, mamy nadzieję, że już w tym roku – stwierdziła.

Zdaniem Mariusza Dzierżawskiego z Fundacji Pro-prawo do życia, akcja zbierania podpisów pod obecnym projektem będzie sprawniejsza niż w poprzednich latach. – Mamy obecnie w Polsce znacznie więcej ludzi, spodziewamy się, że będzie znacznie większe poruszenie i dzięki temu będzie znacznie więcej podpisów. Naszym celem jest budzenie sumień zwykłych ludzi – powiedział.

- Mamy też nadzieję, że poruszymy sumienia posłów. Jestem przekonany, że to też są ludzie, którzy mają sumienia, często pod naciskiem układów partyjnych, zwłaszcza u obecnie rządzących, poniewierane. Mamy nadzieję, że te sumienia się obudzą – dodał Dzierżawski.

W opinii Godek, powrót do Sejmu z projektem zakazu aborcji w roku wyborczym jest dobrym rozwiązaniem. – Wyborcy będą chcieli wiedzieć, który z posłów jest naprawdę za życiem. Tu nie chodzi o puste deklaracje, ale o to, jak posłowie potraktują ten projekt – zaznaczyła.

Zgodnie z ustawą o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli, Marszałek Sejmu powinien zarejestrować komitet w ciągu 14 dni od złożenia wniosku. Po rejestracji komitet ma trzy miesiące zebranie co najmniej 100 tys. podpisów poparcia dla projektu ustawy. W ciągu kolejnych trzech miesięcy musi się odbyć jego pierwsze czytanie.

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcji można dokonać legalnie przy zaistnieniu jednej z określonych przesłanek: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


KAI/JKUB

[fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook