Jedynie prawda jest ciekawa


Dwa zarzuty dla wiceszefa BOR

09.02.2012

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Renata Mazur poinformowała, że wiceszef BOR nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Bielawny (pracuje w BOR od 1991 r.) wychodząc z prokuratury nie wypowiadał się dla mediów. Po południu gen. Bielawny został zdymisjonowany przez ministra SW Jacka Cichockiego.

Prok. Mazur wyjaśniła, że w odniesieniu do niedopełnienia obowiązków, zarzut jest bardzo obszerny i mieści się na pięciu stronach formatu A4. Dodała, że treść zarzutu m.in. współgra z ujawnionymi niedawno wnioskami z opinii biegłych. 30 stycznia prokuratura ujawniła 20 "najistotniejszych uchybień" BOR wskazanych we wnioskach przez biegłych, którzy mieli ocenić działania funkcjonariuszy. Według dwóch ekspertów wyznaczonych przez prokuraturę uchybienia te wpłynęły na obniżenie bezpieczeństwa osób chronionych.

Zarzut niedopełnienia obowiązków - dodała Mazur - dotyczy niewykonania czynności, do których wiceszef BOR był zobligowany przepisami oraz braku nadzoru nad czynnościami ochrony osób. W odniesieniu do drugiego zarzutu prokuratura nie ujawniła żadnych szczegółów.

Prokurator poinformowała także, że pierwszy z zarzutów zagrożony jest karą do trzech lat więzienia, a drugi do lat pięciu.

Praska prokuratura bada wątki, które zostały wyłączone na przełomie marca i kwietnia zeszłego roku z głównego postępowania ws. katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczą one okresu od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. i badana jest w nich sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

Obecnie, jak ujawniła Mazur, w wątkach przekazanych praskiej prokuraturze prowadzone są już dwa śledztwa. W zeszłym tygodniu do odrębnego postępowania zostały wyłączone bowiem kwestie dotyczące niedopełnienia obowiązków przez BOR. - W tej chwili żaden z wątków nie jest zamknięty - dodała.

Mazur zaznaczyła również, że postawione w czwartek zarzuty to efekt nie tylko opinii biegłych, ale też wnikliwej analizy dokumentacji związanej z pracą BOR, a także przesłuchań wielu świadków. - W sprawie organizacji lotów zebrano olbrzymi materiał; dzisiejsza czynność była wynikiem blisko 10-miesięcznej pracy prokuratorów - powiedziała. Przypomniała, że w prowadzonych sprawach do prokuratury w zeszłym roku wpłynęły także materiały z Rosji.

Sformułowane przez biegłych wnioski głosiły, że sposób organizacji i realizacji działań ochronnych, podejmowanych przez funkcjonariuszy BOR był niezgodny z zasadami i pragmatyką, obowiązującymi
wówczas w Biurze. Po ujawnieniu wniosków pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów przygotowujących
opinię - były funkcjonariusz Biura - pozostaje w konflikcie prawnym ze swoim dawnym pracodawcą.

Prok. Mazur poinformowała, że śledczy przez blisko dwa miesiące przygotowywali się do powołania biegłych. - Przez ten czas prowadzili szereg rozmów z różnymi osobami praktycznie i teoretycznie znającymi działalność BOR, w tym byłymi szefami Biura i szefem BBN - zaznaczyła. Dodała, że prokuratorzy nie stwierdzili, aby istniał spór prawny między biegłymi a BOR; ponadto osoby wyznaczone do przygotowania opinii nie zabierały publicznie głosu w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- Doszliśmy do przekonania, że nie ma żadnych przeciwwskazań - ani prawnych, ani merytorycznych, czy
faktycznych - do tego, aby powołane osoby wydawały opinię - podkreśliła prok. Mazur.

W sprawie postawienia Bielawnemu zarzutów na razie nie wypowiada się ani MSW, ani BOR. Około godz.
15 szef MSW Jacek Cichocki ma się spotkać w tej sprawie z szefem BOR gen. Marianem Janickim. Po tym
spotkaniu resort zapowiada komunikat.

Z kolei Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadal bada m.in. wątek organizacji lotu z 10 kwietnia po stronie wojskowej. W końcu sierpnia zeszłego roku WPO postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku obsługującym loty najważniejszych osób w państwie. Chodzi o organizację lotu w zakresie wyznaczenia
i przygotowania załogi samolotu. Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania. Za zarzucany czyn grozi im do trzech lat więzienia.

PAP
fot.bor.gov.pl

Warto poczytać

  1. brudzinski22042018 22.04.2018

    Wiceprezes PiS: "Powinniśmy się bać i czuć odpowiedzialność przed narodem"

    Podczas spotkania w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) szef MSWiA i wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział, że jego partia nie obawia się "totalnej opozycji" czy zagranicy, ale musi czuć odpowiedzialność przed narodem.

  2. donald220420218 22.04.2018

    Donald Tusk świętuje urodziny. Dostał radę od przyjaciół, którą pochwalił się w sieci

    - Moi przyjaciele przekonali mnie, bym w 61 urodziny wystartował z Instagramem. Więc zacząłem z drobną pomocą moich wnuków – napisał na Twitterze Donald Tusk.

  3. biedron22042018 22.04.2018

    Robert Biedroń namawia do obalenia rządu? I narzeka: "Bycie Polakiem stało się obciachem"

    "Wszystko co sprawi, że odsuniemy te niedemokratyczne siły od władzy jest dobre"

  4. pmm22042018 22.04.2018

    PiS przedstawi nowe rozwiązania dla niepełnosprawnych. Premier Morawiecki zdradza szczegóły

    "Chcemy, żeby Polska była wielka i za rok, i za dziesięć lat, i za sto lat"

  5. Andruszkiewiczwpolsce 22.04.2018

    Te oskarżenia oburzyły Andruszkiewicza. "Jesteście chorzy z nienawiści, leczcie się"

    Posła koła Wolni i Solidarni oburzyły "oskarżenia" pod własnym adresem. Swoim oponentom zasugerował... pójście do lekarza

  6. LGBT 22.04.2018

    Odmówił druku plakatów LGBT, został skazany przez sąd. Na tym jednak nie koniec

    Na 7 czerwca Sąd Najwyższy wyznaczył termin rozpoznania kasacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Prawomocnie sąd uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary

  7. kacperplazynski22042018 22.04.2018

    Nieoficjalnie: Wiadomo, kto będzie kandydatem PiS-u na prezydenta Gdańska!

    Według informacji ujawnionych w Radiu Gdańsk przez Janusza Śniadka, Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję dotyczącą wyboru kandydata na prezydenta Gdańska.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook