Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zakopiańskie miejsce pamięci zagrożone

27.04.2012

Pensjonat "Palace" - w którym mieściła się dawna siedziba Gestapo w Zakopanem, zwana Katownią Podhala - został wystawiony na sprzedaż. Historyk Muzeum Auschwitz Adam Cyra obawia się, że to miejsce pamięci przestanie istnieć.

- Jestem przerażony planami sprzedaży tego budynku. Prywatny biznesmen, który będzie chciał zarobić na nim jak najwięcej pieniędzy, niekoniecznie może chcieć utrzymywać to ważne dla narodowej pamięci miejsce, w którym tysiące Polaków  było więzionych i zabijanych przez hitlerowców - powiedział w piątek PAP Cyra.

Historyk dodał, że o stworzenie Muzeum Walki i Męczeństwa w piwnicach obecnego pensjonatu "Palace", usilnie zabiegali na początku lat 90-tych byli więźniowie hitlerowskich obozów, m.in. zmarły w 2010 r. dr Wincenty Galica. Za działalność w ruchu oporu Galica został aresztowany przez Gestapo, więziony i torturowany w "katowni Podhala", później w Auschwitz, Mauthausen-Gusen i Sachsenhausen.

Cyra w rozmowie z PAP wspominał, że utworzenie miejsca pamięci w "Palace" było bardzo trudne. - Wówczas budynek też znajdował się w prywatnych rękach i trudno było przekonać właścicieli do utworzenia w nim muzeum - mówił Cyra i dodał, że dzięki uporowi dr Galicy to się udało.

Obawy Cyry podzielają również samorządowcy z Zakopanego. Według zakopiańskiego radnego Jana Gąsienicy-Walczaka, "Palace" został wystawiony na sprzedaż za 16 mln zł. Radni chcą, aby budynek stał się własnością wspólnoty samorządowej.

- To sprawa ważna dla całego regionu, bo tu trafiali przede wszystkim mieszkańcy Podhala. Obok górali także Żydzi i Romowie Czesi i Słowacy. - powiedział Gąsienica - Walczak, który chciałby, aby w kupno "Palace" zaangażowały się samorządy całego Podhala od Zakopanego po ziemię nowotarską.

Gąsienica - Walczak dodał, że w tym miejscu powinien powstać europejski instytut integracji historycznej. - Chcemy, aby młodzież przyjeżdżająca do Zakopanego z całego świata poznawała historię swoich narodów - powiedział radny.

W czasie II wojny światowej Niemcy zaadaptowali piwnice hotelu "Palace" na cele więzienne. Było tu sześć cel więziennych, które według relacji świadków, zawsze były pełne. Więźniom zakuwano ręce i nogi w stalowe obejmy-kajdany z łańcuchami, przymocowanymi do ścian. Również na I piętrze "Palace" znajdowała się cela, później zamieniona na cele mieszkalne.

Napisy wydrapane na ścianach cel, świadczą o tym, że oprócz Polaków, przez katownię przeszło także wielu cudzoziemców. Z końcem stycznia 1945 r. więzienie przestało istnieć. W jesieni 1946 r. odbył się w "Palace" proces przywódców Goralenvolku.

Ze względu na okrutne tortury stosowane przez gestapowców w czasie przesłuchań, "Palace" nazwano Katownią Podhala.

Po zakończeniu wojny, w "Palace" mieściło się sanatorium przeciwgruźlicze, później w budynku był żłobek miejski. Obecnie  mieści się tam pensjonat.

PAP
[fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook