Jedynie prawda jest ciekawa


Zakończyło się przesłuchanie premier Szydło

23.02.2017

W krakowskiej prokuraturze okręgowej zakończyło się w czwartek przesłuchanie premier Beaty Szydło w charakterze świadka wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu 10 lutego, w którym uczestniczyła. Po godz. 18 premier opuściła budynek prokuratury.

Premier przybyła do prokuratury o godz. 14.30. Kilkunastu manifestantów zebranych pod budynkiem prokuratury biło w bębny i skandowało m.in: "Zeznaj prawdę, tylko nie kłam"; "Stop piratom", "Nawet premier mówi prawdę". W przesłuchaniu chciał uczestniczyć obrońca podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku Sebastiana K. mec. Władysław Pociej, który także pojawił się w prokuraturze. Jak zapowiadał, jego rola "będzie zależała od dynamiki spotkania". "Nie mam gotowych pytań, ale chciałbym wyjaśnić wszelkie możliwe kwestie" - mówił PAP adwokat. 

"Przesłuchanie pani premier trwało 3 godziny. Premier odpowiadała na liczne pytania prokuratorów. Czekamy na zakończenie postępowania. Zależy nam na  doprowadzeniu tej sprawy do samego końca" - mówił podczas konferencji prasowej sprzed siedziby Prokuratury Okręgowej w Krakowie rzecznik rządu Rafał Bochenek. "Przesłuchanie miało na celu wyjaśnienie okoliczności tego wydarzenia. Przebieg zeznań został utajniony przez prokuratorów z powodu troski o przebieg postępowania" - podkreślił. Bochenek przyznał, że nie są planowane kolejne przesłuchania premier.

"Na tą chwilę nie ma takich informacji, aby były kolejne przesłuchania pani premier. Jeżeli będzie taka możliwość, to premier z pewnością się na nich stawi" - zaznaczył. Dziennikarze dopytywali, czy nie taniej byłoby, gdyby przesłuchanie odbyło się w Warszawie. "Należy to docenić, że pani premier tak jak każdy obywatel zjawia się w prokuraturze. To jest właśnie zmiana standardów. To za czasów Bronisława Komorowskiego sąd miał wyjazdowe spotkania w Pałacu Prezydenckim" - odpowiedział Bochenek.

Rzecznik wystosował także apel do opozycji:"Apeluję do Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, żeby nie grali sprawą wypadku premier" - mówił. "Pani premier sama pojawiła się na przesłuchaniu i samodzielnie składała zeznania. Nie ma planu, aby premier miała adwokata" - odpowiedział. Prokuratura zdecydowała jednak o niedopuszczeniu adwokata do udziału w przesłuchaniu premier. "Udział obrońcy na tak wczesnym etapie postępowania może spowodować ujawnienie zeznań świadka (pokrzywdzonego), co w konsekwencji powodować może na dalszym etapie śledztwa, poważne trudności dowodowe" - głosi komunikat zamieszczony na stronie krakowskiej prokuratury okręgowej. Dodano w nim m.in., że "niewykluczone jest bowiem, że w późniejszej fazie postępowania przygotowawczego może zachodzić konieczność prowadzenia konfrontacji pomiędzy przesłuchiwanym świadkiem a podejrzanym, reprezentowanym przez obrońcą w osobie mec. Pocieja". 

Początek czynności z udziałem premier był przewidziany na godz. 15., jednak mec. Pociej, który opuścił przed godz. 16 budynek prokuratury informował wtedy, że do tego czasu przesłuchanie formalnie się nie rozpoczęło. Początkowo prokuratura zapowiadała, że przesłuchanie odbędzie się w uzgodnionym z premier Szydło terminie w siedzibie rządu w Warszawie, dokąd pojedzie jeden z prokuratorów prowadzących śledztwo. Miało to nastąpić prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. We wtorek premier Szydło poinformowała jednak, że prawdopodobnie przesłuchanie odbędzie się we czwartek w Krakowie. "Na wszystkie pytania, które zostaną tam postawione, będę odpowiadać" - mówiła premier we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. 

Termin przesłuchania potwierdzili w środę rzecznik rządu Rafał Bochenek i rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie prok. Włodzimierz Krzywicki. Jak poinformował PAP prok. Krzywicki, we czwartek w budynku Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu rozpoczęły się również ponowne przesłuchania mieszkańców Oświęcimia, którzy byli już przesłuchiwani na wstępnym etapie śledztwa przez policję. "Przesłuchania będą odbywały się także w piątek i w poniedziałek" - zapowiedział i wyjaśnił, że chodzi o dokładne wyjaśnienie przebiegu wypadku. 

Krakowska prokuratura poinformowała także, że zwróciła się o opinię do Instytut Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Politechniki Krakowskiej w celu poddania ekspertyzie pojazdów Fiat Seicento oraz Audi A8. Chodzi o określenie stanu technicznego tych pojazdów oraz wpływu tego stanu technicznego na "zaistnienie wypadku drogowego z 10 lutego". "Ponadto powołano biegłego z zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych i analizy zapisów tachografów samochodowych w celu poddania pojazdu Audi A8 ekspertyzie, w tym odczytania zapisów zamontowanego w wyżej wymienionym pojeździe urządzenia UDS, a nadto ustalenia, a następnie odczytania danych zapisanych w innych urządzeniach stanowiących wyposażenie tego pojazdu, służących do rejestracji parametrów jazdy" - podała prokuratura. 

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia (naruszenie czynności ciała przez mniej niż 7 dni). Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. 

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem objęła Prokuratura Regionalna w Krakowie.

kk/PAP

[fot.PAP/Jacek Bednarczyk]

Warto poczytać

  1. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  2. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  3. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  4. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  5. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  6. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  7. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  8. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook