Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Żagań odwołał swoje władze

18.02.2013

W podwójnym referendum wyborcy odwołali burmistrza Żagania Sławomira Kowala i radę tego miasta. To pierwszy przypadek w woj. lubuskim odwołania dwóch organów na raz - poinformował komisarz wyborczy.

Mieszkańcy Żagania mogli głosować w niedzielę (17 lutego) w 14 lokalach wyborczych od godz. 7 do 21. Na 21 273 osoby uprawnione do głosowania, do urn udało się 5 956 osób, co dało frekwencję na poziomie ponad 27 proc.

W referendum ws. odwołania burmistrza oddano 5736 ważnych głosów, w tym 4280 na "tak", czyli za odwołaniem. Minimalna liczba potrzebna do ważności referendum (3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborach burmistrza) wynosiła 4743 osób.

W przypadku referendum związanego z odwołaniem Rady Miasta próg ważności był określony na 5795 osób. W tym głosowaniu oddano 5811 ważnych głosów, w tym 4594 na "tak", czyli za odwołaniem tego organu.

"W Dzienniku Urzędowym Wojewody zostanie zamieszczone obwieszczenie o odwołaniu organów samorządu w Żaganiu. Do czasu rozpisania przez premiera przedterminowych wyborów, funkcję burmistrza i Rady Miasta będą pełniły osoby wyznaczone przez szefa rządu na wniosek wojewody" - powiedział PAP Hoszowski.

Przedterminowe wybory burmistrza i Rady Miasta w Żaganiu muszą odbyć się nie później niż 60 dni od ogłoszenia wyników referendów. Inicjatorami referendów w Żaganiu były dwa społeczne komitety. Odwołania burmistrza chciał Komitet Referendalny "Ruch Żaganian", którego zdaniem burmistrz Sławomir Kowal nie potrafi współpracować z radą i źle rządził miastem.

Występujący w obronie Kowala Społeczny Komitet Referendalny "Razem dla Żagania" uważał, że to Rada Miasta jest źródłem problemów samorządu i uniemożliwia rozwój Żagania oraz realizację związanych z tym planów burmistrza.

Marcin Maludy z zespołu prasowego lubuskiej policji poinformował PAP, że policja przyjęła dwa zgłoszenia dotyczące referendum. Jedno dotyczyło smsów zachęcających do udziału w głosowaniu, drugie agitacji przed jednym z lokali wyborczych. Policja dotarła na miejsce, jednak nie potwierdziła tej agitacji.

Jak poinformował PAP dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze Stanisław Blonkowski, podczas referendum nie doszło do incydentów, które mogły mieć wpływ na wynik głosowania.

Dodał, że było to pierwsze w tym roku referendum lokalne, do którego doszło na terenie podległym komisarzowi wyborczemu w Zielonej Górze. Ostatnie skuteczne miało miejsce w 2000 roku w gminie Dąbie. Wówczas odwołano Radę Gminy.

ll, PAP

[Fot. zachod.pl]

Słowa kluczowe:

referendum

,

wybory

,

komitet

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook