Jedynie prawda jest ciekawa

Zagadkowa śmierć płk. WSI na imprezie

17.02.2012

Jak doszło do śmierci jednego z najważniejszych świadków ws. tzw. afery marszałkowej? Jak oficjalnie poinformowała prokuratura, płk Leszek Tobiasz, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych zmarł na skutek niewydolności krążenia.

Taką informację przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz. Powołała się na wstępne wyniki sekcji zwłok.

55-letni pułkownik zmarł w ub. tygodniu - w nocy z czwartku na piątek w Zwoleniu k. Radomia. Według Chrabąszcz, Tobiasz uczestniczył w imprezie integracyjnej pracowników Mazowieckiej Wojewódzkiej Komendy Ochotniczych Hufców Pracy. Po zakończeniu tańca upadł na podłogę, stracił przytomność i mimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować. Wezwany na miejsce prokurator zarządził sekcję zwłok.

Jak jednak informuje niezalezna.pl śledczy ze Zwolenia jako kwalifikację prawną w prowadzonym od tygodnia postępowaniu przyjęli art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci.

Portal dodaje też, że pod upadku Tobiasz uderzył głowa w parkiet. Nie wiadomo, co spowodowało upadek, zwłaszcza w kontekście kwalifikacji wskazującej na udział osób trzecich.

Tobiasz był głównym świadkiem w tzw. aferze marszałkowej, bliskim współpracownik byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych Marka Dukaczewskiego, żołnierzem byłych WSI.

1 marca miał po raz pierwszy zeznawać przed sądem w sprawie rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Miała też być przeprowadzona jego konfrontacja z Bronisławem Komorowskim.

W listopadzie 2007 r. Tobiasz zgłosił się do ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Ten - według doniesień medialnych - zorganizował tajne spotkanie z udziałem Tobiasza, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka i Pawła Grasia.

Według Tobiasza, były oficer WSI płk. Aleksander L. i dziennikarz Wojciech Sumliński proponowali pomoc w przejściu do Służby Kontrwywiadu Wojskowego w zamian za łapówki. Warszawska prokuratura oskarżyła ich o powoływanie się na przełomie lat 2006-2007 na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI i podjęcie się - w zamian za 200 tys. zł - załatwienia pozytywnej weryfikacji Tobiaszowi.

Sumliński bronił się, twierdząc że to prowokacja wymierzona w Komisję Weryfikacyjną. Jednym ze świadków w śledztwie był prezydent Komorowski.

O wyjaśnienie przyczyn śmierci pułkownika apelował wczoraj do prokuratora generalnego poseł PiS Antoni Macierewicz.

ruk

[fot. logo rozwiązanych WSI]

Warto poczytać

  1. 1270trwamnorwedwa 18.12.2017

    Schroniła się w Polsce, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko

    Norweżka Silje Garmo musiała opuścić swój kraj, ponieważ władze chciały oddać jej drugą córkę do rodziny zastępczej. Powód? Miała nadużywać antydepresantów i leków nasennych

  2. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  3. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  4. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  5. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook