Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zabawne poseł PO sugeruje, że sfałszowano wybory

30.10.2015

„Nasuwa się refleksja, że nieważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy”.

Ile było słów oburzania, gdy PiS wskazywał na zafałszowanie wyników wyborów samorządowych. Platforma załamywała ręce i wyła z oburzenia. Zaskakująca jest więc reakcja odchodzącej poseł PO na wyniki wyborów.

Ewa Kołodziej zamieściła na Facebooku film, w którym mówi o tym, że w jeden z komisji doszło do... fałszerstw. Dowodem ma być to, że w komisji, w której posłanka głosowała na siebie, nie otrzymała żadnego głosu.

„Stoję przed Szkołą Podstawową nr 21 w Katowicach-Podlesiu, gdzie mieszkam od 15 lat. Ta szkoła przy wszystkich wyborach zamienia się w lokal wyborczy. W ubiegłą niedzielę wraz za całą rodziną przyszłam tutaj zagłosować. Oczywiście na siebie, bo to oczywiste, że jak ktoś głosuje, to oczywiście na siebie. Sąsiedzi i inni bliscy również głosowali na mnie” – mówi w filmie Ewa Kołodziej.

Posłanka mówi, że wedle protokołu otrzymała w tej komisji zero głosów. „To dość nieprawdopodobne” – komentuje.

„Niestety nasuwa się refleksja, że nieważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy” – stwierdza posłanka PO, która sugeruje fałszerstwa wyborcze w komisji.

Jej słowa dziwią. Czy to oznacza, że jednak w PO dopuszcza się, że wybory mogą być fałszowane? Pytanie również, co ma na myśli mówiąc, że ważniejsze jest, kto liczy głosy. Czyżby atakowała obecne władze?

ez

[Fot. Facebook]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook