Jedynie prawda jest ciekawa

Z MEN nie można dyskutować?

19.02.2013

Ministerstwo Edukacji Narodowej na swojej stronie internetowej zaprasza wszystkich rodziców do dyskusji o reformie, która zakłada posłanie sześciolatków do szkół. Co z tego wynikło?

Jak informuje dziennik "Rzeczpospolita" MEN w niecodzienny sposób potraktował rodziców, którzy na profilu resortu edukacji dopytywali o szczegóły reformy obniżającej wiek szkolny. Napisał, by poszli na spacer, np. na targ po tulipany.

Wszystko zaczęło się, jak opisuje dziennik, od wpisu minister edukacji Krystyny Szumilas, która na facebookowej stronie ministerstwa przekonywała, że „szkoła nie zabiera dzieciństwa i sprawia, że może ono być inspirujące".

To zdanie - jak pisze Rz - było wstępem do kilku publikacji Instytutu Obywatelskiego, czyli tzw. think tanku – zaplecza eksperckiego Platformy Obywatelskiej – na temat obecności sześciolatków w szkole.

W ramach dyskusji pojawiły się "niewygodne" pytania. I tak Anna Łukasik Homa zapytała o to, jak będzie wyglądała oświata w klasach mieszanych składających się z sześcio- i siedmiolatków, skoro ich edukacja musi się różnić. Rodzice zwracali uwagę, że w Finlandii, która ma jeden z najlepszych systemów edukacyjnych na świecie, edukację rozpoczyna się w wieku 7 lat.

Niektórzy internauci opisywali jak w rzeczywistości w Polsce wygląda "inspirująca" nauka sześciolatków w szkołach.

„Maluch w szkole uczy się na 2 zmiany. Na 7 (bo rodzice pracują) jest przyprowadzany do świetlicy, a zajęcia rozpoczynają się o 12.30 i trwają do 17.15" – napisała Paula Bo.

Gdy krytycznych wpisów zaczęło przybywać MEN – zamiast udzielić informacji skwitował je następująco:

„Wszystkich, którzy kilka ostatnich godzin spędzili na naszym profilu pytając, odpowiadając, dziękując, kopiując... ZAPRASZAMY NA SPACER (najlepiej z dziećmi):) Pogoda nie jest najgorsza, na bazarze można już kupić tulipany... czyli właściwie WIOSNA powoli się zbliża!:D".

Gdy Rzeczpospolita zapytała MEN o ten incydent otrzymała odpowiedź, że portale społecznościowe rządzą się innymi prawami, a profil MEN nie jest tablicą informacyjną dla obywateli, narzędziem udzielania informacji publicznej czy odpowiadania na wszelkie pytania.

To dobry przykład jak rząd Platformy szanuje obywateli. Pozostaje chyba tylko "wysłać ją na spacer" w kolejnych wyborach.

ansa, lz/ PAP

[fot:sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook