Jedynie prawda jest ciekawa

Z ABW odchodzą funkcjonariusze

19.04.2013

Skala odpływu ludzi z Agencji niepokoi. W zeszłym roku kadra uszczupliła się o 400 osób. Niepokój wzbudzają zapowiadane przez rząd reformy.

Sytuacja kadrowa w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest zła – alarmuje „Nasz Dziennik”. Gazeta podaje, że w 2012 roku ze służby odeszło ponad 400 funkcjonariuszy. Kolejnych 50 już w tym roku.

Zdaniem gazety powodami coraz częstszego odchodzenia ze służby są brak poczucia stabilności, cięcia przywilejów, niewiadoma planowanych przez premiera reform. Wszystkie zmiany mogą skutkować cięciami emerytur funkcjonariuszy pozostających jeszcze na służbie.

Te obserwacje potwierdza były szef ABW Bogdan Święczkowski. W rozmowie z „ND” wskazuje: „Reforma dotycząca podwyższenia wieku emerytalnego nie dotyczy tych funkcjonariuszy, którzy są w służbie. Powszechnie mówi się jednak o zaplanowanych dalszych reformach, które mogą spowodować znaczne obniżenie właśnie ich emerytur. Te plany są tym funkcjonariuszom znane i oczywiście obawiają się ich”.

Podobną skalę ubytku funkcjonariuszy widać było w roku 2007, gdy do władzy doszła Platforma Obywatelska, a obowiązki szefa przejął gen. Krzysztof Bondaryk. Ze służby odeszło wtedy prawie 500 osób.

„Ta fala odejść jest bardzo niepokojąca. Jeżeli odchodzą byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, to bardzo dobrze. Jeśli ze służbą rozstają się doświadczeni funkcjonariusze, wykształceni po 1989 r., to bardzo źle dla służby, bo to oni posiadają największe doświadczenie, wiedzę i możliwości realizacji różnego rodzaju skomplikowanych zadań” – ocenia Święczkowski.

"Nasz Dziennik" zaznacza, że skala odejść przypomina sytuację z 2002 roku, gdy opracowywano reformę Urzędu ochrony Państwa. Po likwidacji UOP powstała ABW i AW. Przez wiele miesięcy funkcjonariusze, zamiast zajmować się pracą operacyjną, rozmyślali o swojej przyszłości.

TK,”Nasz Dziennik”
[Fot. Abw.gov.pl]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook