Jedynie prawda jest ciekawa


Wznowią śledztwo ws zabójstwa Przemyka?

21.03.2013

Wznowienia śledztwa IPN ws. utrudniania wyjaśnienia zabójstwa Grzegorza Przemyka, jednej z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL, domagają się przed sądem ojciec śmiertelnie pobitego w 1983 r. przez milicję maturzysty, jego przyjaciel i znany adwokat Maciej Bednarkiewicz.

Dzisiejsze posiedzenie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w tej sprawie zostało odroczone bezterminowo. Przyczyną było niepowiadomienie o posiedzeniu wszystkich pokrzywdzonych oraz podejrzanych.

- Ta sprawa ciągnie się już 23 lata - skarżył się w sądzie kolega Przemyka Cezary F. który razem z nim był w 1983 r. w stołecznym komisariacie, gdzie doszło do śmiertelnego pobicia 19-letniego Przemyka. F. zamierza skarżyć Polskę do Trybunału w Strasburgu, gdyby umorzenie utrzymano.

Z powodu przedawnienia karalności, ale przy uznaniu faktu przestępstwa, pion śledczy IPN w październiku 2012 r. umorzył śledztwo ws. utrudniania w latach 1983-84 śledztwa w sprawie śmiertelnego pobicia Przemyka przez milicję. Wcześniej zarzuty utrudniania tamtego śledztwa usłyszał m.in. ówczesny szef MSW gen. Czesław Kiszczak oraz oficerowie SB i MO. Umorzenie było wynikiem uznania w 2010 r. przez Sąd Najwyższy za przedawnione zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do pięciu lat więzienia. Uzasadnienie decyzji IPN na ok 200 stronach szczegółowo opisuje całą sprawę.

Od postanowienia IPN do sądu odwołało się kilku pokrzywdzonych, w tym ojciec Przemyka Leopold, Cezary F. i jego rodzina oraz mec. Maciej Bednarkiewicz, który pod zmyślonymi zarzutami spędził wtedy pół roku w więzieniu.

Pełnomocnik ojca Przemyka mec. Andrzej Zalewski domaga się by podjąć śledztwo wobec czynów, za które grozi do 10 lat więzienia. Według Zalewskiego śledztwo można by prowadzić w kierunku bezprawnego uwięzienia sanitariuszy (których władze PRL postanowiły obciążyć winą za śmierć Przemyka) oraz psychicznego znęcania się nad nimi. Zalewski dodał, że Leopold Przemyk nie miał statusu pokrzywdzonego w śledztwie i nie mógł w nim czynnie uczestniczyć.

Mec. Bednarkiewicz uważa, że IPN powinien rozważyć zmianę kwalifikacji prawnej czynu z utrudniania śledztwa na współsprawstwo śmiertelnego pobicia (taki czyn nie przedawnia się według uchwały SN, bo grozi za niego do 10 lat więzienia). W swym zażaleniu mecenas pyta też, z czyjej winy sprawa się przedawniła, "skoro udało się zabezpieczyć komplet akt".

Obrońcy niektórych podejrzanych esbeków domagają się, by z uzasadnienia umorzenia wyeliminować stwierdzenia o ich winie.

Pierwsze zarzuty w sprawie IPN postawił w 2007 r. Dwóch oficerów SB dostało wtedy zarzuty zastraszania Cezarego F. - tak aby wycofał się z zeznań, że Przemyka bili milicjanci. W 2009 r. Kiszczak dostał zarzut przekroczenia uprawnień przez utrudnianie i kierowanie śledztwa z lat 80. na fałszywe tory. Podejrzany nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Groziło mu do 5 lat więzienia. Kiszczak był dwudziestym podejrzanym w śledztwie IPN.

Zabójstwo 19-letniego maturzysty Grzegorza Przemyka, syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, to jedna z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL, wciąż nie do końca wyjaśniona. W maju 1983 r. Przemyk wraz z Cezarym F. świętował na warszawskiej Starówce egzamin maturalny. Zatrzymany przez MO, na komisariacie przy ul. Jezuickiej otrzymał ponad 40 ciosów pałkami po barkach i plecach oraz kilkanaście ciosów łokciem lub pięścią w brzuch. Przewieziony do szpitala, zmarł po dwóch dniach w wyniku ciężkich urazów jamy brzusznej. Pogrzeb Przemyka stał się wielką manifestacją sprzeciwu wobec władzy komunistycznej.

Prokuratura wszczęła wprawdzie śledztwo w sprawie śmierci Przemyka, ale jednocześnie władze podjęły bezprawne działania mające uchronić milicjantów przed karą. Winą chciano obarczyć sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka z komisariatu do szpitala. W aktach sprawy zachowała się notatka Kiszczaka: "Ma być tylko jedna wersja śledztwa - sanitariusze".

O tej tezie, jako jedynie słusznej, mówiła oficjalna propaganda, która prowadziła też kampanię zniesławiania matki Przemyka i jego otoczenia.

Do tej sprawy Biuro Polityczne KC PZPR powołało specjalny zespół pod kierownictwem odpowiedzialnego za bezpieczeństwo b. szefa MSW gen. Mirosława Milewskiego. - Gdybyśmy chcieli rozprawić się z Przemykiem, wzięlibyśmy fachowców - mówił Kiszczak na posiedzeniu tego zespołu latem 1983 r. Realizując wytyczne zespołu, SB zastraszała Cezarego F. Próbowano go skompromitować, wcielić do wojska, namawiano do wyjazdu za granicę, otoczono gronem współpracowników SB, którzy namawiali go do zmiany zeznań i inwigilowali.

Pod zmyślonymi zarzutami na pół roku aresztowano pełnomocnika Sadowskiej, mec. Bednarkiewicza, a przeciwko mec. Władysławowi Sile-Nowickiemu wszczęto postępowanie karne, zarzucając mu "poniżanie naczelnych organów władzy państwowej"; stracił też pracę prokurator, który sprzeciwiał się bezprawnym praktykom MSW. Przynajmniej o części bezprawnych działań miał wiedzieć ówczesny przywódca PRL gen. Wojciech Jaruzelski.

W lipcu 1984 r., po wyreżyserowanym przez władze procesie, sąd uwolnił od zarzutu pobicia Przemyka dwóch milicjantów - Ireneusza K. (nie zgodził się na podanie danych) i Arkadiusza Denkiewicza - dyżurnego komisariatu z ul. Jezuickiej. Natomiast na 2 i 2,5 roku więzienia skazani zostali za nieudzielenie pomocy pobitemu, po wymuszeniu w śledztwie nieprawdziwych zeznań, dwaj sanitariusze, którzy wieźli Przemyka z komisariatu do szpitala.

Sprawa pobicia Przemyka wróciła do sądów po przełomie 1989 r., gdy uchylono wyroki wydane w 1984 r. W 1997 r. K. został uniewinniony przez Sąd Wojewódzki w Warszawie, który zarazem skazał Denkiewicza na 2 lata więzienia (nie odsiedział ani dnia, bo według psychiatrów na skutek wyroku doznał w psychice zmian uniemożliwiających odbycie kary). Oficera KG MO Kazimierza Otłowskiego skazano na 1,5 roku w zawieszeniu za próbę zniszczenia akt sprawy Przemyka w 1989 r. (po apelacji został on uniewinniony). Miał on zarzut IPN, że zasiadając w składzie grupy dochodzeniowo-operacyjnej Komendy Głównej MO w sprawie śmierci Przemyka, "kierował pracami, wydawał polecenia służbowe oraz akceptował działania mające nakłonić do przyznania się sanitariuszy".

Potem sprawa K. zaczęła krążyć między sądami. W kwietniu 2000 r. Sąd Okręgowy w Warszawie trzeci raz rozpoczął proces. W czerwcu 2000 r. K. został uniewinniony z braku dowodów. W styczniu 2001 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że od 1 stycznia 2000 r. sprawa śmierci Przemyka jest przedawniona. We wrześniu 2001 r. Sąd Najwyższy orzekł, że sprawa wraca do SA, a przedawnienie upłynie dopiero w 2005 r. W 2003 r. rozpoczął się kolejny proces. W styczniu 2004 r. SO uniewinnił K. W czerwcu 2004 r. SA ponownie uchylił wyrok uniewinniający. W grudniu 2004 r. ruszył piąty proces.

W 2008 r. SO uznał K. za winnego i skazał na 8 lat więzienia, zmniejszone o połowę na mocy amnestii. Był to pierwszy wyrok skazujący. Sąd uznał wtedy, że nie stosuje się tu ustawy o IPN, lecz przepis Kodeksu karnego i ustawy o nieprzedawnianiu przestępstw aparatu władzy sprzed 1989 r., w myśl którego czyn taki jak pobicie skutkujące ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu - nie przedawnia się. Wyrok ten uchylił w 2009 r. Sąd Apelacyjny, który prawomocnie uznał, że sprawa przedawniła się 1 stycznia 2005 r., a przepis, na który powoływał się SO i pełnomocnicy ojca Przemyka, nie ma tu zastosowania.

W lipcu 2010 r. Sąd Najwyższy uznał za przedawnione śmiertelne pobicie Przemyka. SN oddalił wtedy kasację ministra sprawiedliwości od prawomocnego umorzenia z powodu przedawnienia sprawy K. SN podkreślił, że ta sprawa jest porażką wymiaru sprawiedliwości. Sąd zaznaczył, że choć kasacja jest bezzasadna, należy wyrazić ubolewanie, że przez ponad 27 lat, w wolnej Polsce, wymiar sprawiedliwości nie zdołał orzec o merytorycznej zasadności zarzutu postawionego oskarżonemu.

Łukasz Starzewski (PAP)
Greg
[fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. walada23062018 23.06.2018

    Bratobójczy pojedynek w Gdańsku. J. Wałęsa ostro przeciwko P. Adamowiczowi!

    Syn b. prezydenta, eurodeputowany PO Jarosław Wałęsa wspólnym kandydatem PO i Nowoczesnej na prezydenta Gdańska.

  2. partia-razem-23062018 23.06.2018

    Partia Razem znalazła sojuszników. Lewicowa formacja zamierza podbić PE

    "Nowy Ład dla Europy" - z takim wspólnym programem Partia Razem oraz inne lewicowe ugrupowania europejskie wystartują w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zakłada on m.in. europejską płacę minimalną, standaryzację ochrony zdrowia, wdrożenie europejskiego systemu azylowego

  3. walesa24052018 23.06.2018

    Wałęsa dyktatorem? "Wy zrobicie, a mi podziękują"

    Podczas sobotniego w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku został powołany Komitet Obywatelski, na czele którego stanął Lech Wałęsa. Wśród uczestników spotkania znaleźli się m.in. Grzegorz Schetyna, Katarzyna Lubnauer oraz Andrzej Rzepliński

  4. dzien-ojca-23062018 23.06.2018

    Piękne życzenia z okazji dnia ojca od Prezydenta

    Z okazji Dnia Ojca Kancelaria Prezydenta RP złożyła w sobotę na Twitterze życzenia i przypomniała sześciu wybitnych Polaków

  5. zydzi-22062018 22.06.2018

    Ogromne tempo wydawania polskich paszportów w Izraelu. Zaledwie co 20 nowy obywatel mówi w naszym języku

    Tempo wydawania polskich paszportów w Izraelu wzrosło w latach 2015-2017 i jest największe w ciągu ostatnich 15 lat.

  6. dorota-grupinska-wpis-22062018 22.06.2018

    Skandaliczny wpis polityk PO! Porównała premiera do Hitlera oraz Stalina

    Dorota Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej, za pośrednictwem Facebooka udostępniła zdjęcie, na którym zestawia Mateusza Morawieckiego ze znanymi dyktatorami i zbrodniarzami.

  7. pawlowicz07052018 22.06.2018

    Polska przyjmuje imigrantów na podstawie tajnych umów? Szokujący list Pawłowicz do premiera

    Krystyna Pawłowicz za pośrednictwem twittera opublikowała treść listu, jaki w środę wysłała do premiera Mateusza Morawieckiego. Posłanka PiS twierdzi w nim, że polski rząd w tajemnicy sprowadził imigrantów do Polski

  8. sad22062018 22.06.2018

    Niemiecki biznesmen obrażał polskich pracowników. Czy sąd skaże go za propagowanie nienawiści?

    Ku końcowi zbliża się proces przeciwko niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. o naruszenie dóbr osobistych. Jedna z pracownic zarzuca mu wielokrotne obrażanie Polaków. Sąd Okręgowy w Gdańsku wyznaczył na październik ostatnie posiedzenie w tej sprawie.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook