Jedynie prawda jest ciekawa


Wystawa i marsz w hołdzie Powstańcom Warszawskim

21.07.2015

Blisko 100 białych brył z nazwiskami warszawiaków, którzy zginęli lub zaginęli podczas powstania znajdzie się na wystawie czynnej od 5 sierpnia w parku przy Cmentarzu Powstańców Warszawy. Wcześniej hołd cywilnym ofiarom zrywu zostanie oddany podczas Marszu Pamięci.

Ideą wystawy "Zachowajmy ich w pamięci" jest oddanie hołdu i przywrócenie pamięci o mieszkańcach Warszawy, którzy zginęli lub zaginęli podczas powstania warszawskiego. Znajdzie się na niej 96 słupów z imionami i nazwiskami, a tam gdzie to było możliwe - z datami urodzenia i ostatnim znanym warszawskim adresem ofiar.

"Ekspozycja jest podsumowaniem ośmiu lat pracy nad dokumentowaniem jednej z największych zbrodni, jakie zostały popełnione na ludności cywilnej podczas II wojny" - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

Przypomniał, że na wieść o wybuchu powstania Adolf Hitler wydał rozkaz eksterminacji mieszkańców stolicy. "Jego celem było starcie z powierzchni ziemi stolicy narodu, który od zawsze stał na drodze Rzeszy Niemieckiej na wschód. Na szczęście pod koniec wojny nie miał już możliwości, by ten rozkaz w całości przeprowadzić. Mimo to według szacunków zginęło między 120 a 140 tys. cywilów i ok. 14-16 tys. żołnierzy. Niemcy wiedzieli jednak, że zbrodnie te mogą świadczyć przeciw nim, dlatego wprowadzili instrukcję nakazującą zacierać ślady tej działalności. My staramy się przywrócić ofiarom tożsamość" - mówił Ołdakowski.

Kierownik Działu Archiwum Muzeum Tymoteusz Pruchnik podkreślił, że od początku działalności było to celem jego archiwum. "Zależało nam, by przywrócić tożsamość i cześć wszystkim, którzy zgięli w powstaniu - powstańcom i ludności cywilnej. Powstańcy są upamiętnieni na murze pamięci w Muzeum. Zależało nam, by podobnie uczcić ofiary cywilne. Projekt rozpoczął się w 2007 r., rok później zaczęliśmy największą kwerendę, która stała się podstawą do stworzenia bazy danych, której źródłem jest głównie kartoteka PCK. Przejrzeliśmy ponad 3 mln kart, z czego ok. 300 tys. dotyczyło osób, które w trakcie powstania były w Warszawie i zginęły, zaginęły bądź znalazły się później w obozach koncentracyjnych" - opowiadał Pruchnik.

Baza opiera się także na materiałach z IPN, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, cmentarzy komunalnych oraz Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. "Mamy nadzieję, że nasza wystawa zachęci mieszkańców do przekazywania nam danych kolejnych ofiar, których jeszcze nie mamy w bazie. Obecnie liczy ona prawie 60 tys. nazwisk. Przeszukaliśmy praktycznie większość dostępnych baz z danymi takich osób. Teraz jedynym źródłem informacji pozostają dla nas bliscy ofiar. Jeżeli macie jakieś informacje - zgłaszajcie się do nas. Pomóżcie, by wszystkie ofiary powstania odzyskały tożsamość" - apelował dyrektor Muzeum.

Uczestniczka powstania i członek Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy Wanda Traczyk-Stawska dodała, że na Cmentarzu leży ok. 104 tys. osób. "To wojskowi i ludność cywilna, w tym ponad 80 tys. cywilów i ok. 8-10 tys. powstańców" - mówiła. Podkreśliła także, że w powstaniu to nie wojsko najbardziej ucierpiało, ale ludność cywilna, najbardziej narażona na niemieckie ataki. "Moim zdaniem głównym bohaterem powstania byli właśnie cywile; bez ich zgody i pomocy nie byłoby zrywu. Oni byli z nami od początku do końca i zasługują na taką samą pamięć jak wojsko" - zaznaczyła.

Otwarcie wystawy poprzedzi Marsz Pamięci - uroczyste przejście mieszkańców spod pomnika poświęconego mieszkańcom Woli zamordowanym podczas powstania, znajdującego się w rozwidleniu al. Solidarności i ul. Leszno, w kierunku Cmentarza Powstańców Warszawy. "Celem Marszu jest upamiętnienie cywilnych ofiar powstania i oddanie im hołdu. Każdy z uczestników otrzyma kartkę z biogramem jednej z ofiar, którą upamiętniono na wystawie. Przygotowaliśmy tysiąc takich biogramów i prosimy o wspomnienie lub modlitwę za te osoby. Każdy otrzyma też świeczkę by ją na miejscu zapalić" - dodał Ołdakowski.

Wystawa "Zachowajmy ich w pamięci" będzie czynna do 22 października.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  2. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  3. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  4. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  5. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  6. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  7. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  8. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook