Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Poznań: Rusza śledztwo ws. wypadku

01.07.2013

Pięć osób pozostanie w szpitalach po niedzielnym wypadku, do którego doszło w Poznaniu podczas pokazów motoryzacyjnych Gran Turismo. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - powiedział w rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube. Sprawca wypadku czeka na przesłuchani.

Poznańska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie niedzielnego wypadku, do którego doszło na pokazie motoryzacyjnym w Poznaniu w ramach imprezy z cyklu Gran Turismo. Jeden z samochodów wjechał w publiczność, rannych zostało 17 osób.

Jak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej prokurator Jacek Derda z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Kierujący samochodem 40-letni Norweg nie został jeszcze przesłuchany i na razie nie zostały mu przedstawione zarzuty.

"Prokurator przedstawi zatrzymanemu zarzuty w ciągu 48 godzin. Przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia, przedstawiciele organizatorów, pokrzywdzeni, gromadzona jest również niezbędna opinia medyczna" - podał Derda.

Jak podkreślił, mimo że impreza odbywała się na wyłączonej z ruchu ulicy, uczestników niedzielnych pokazów obowiązywały przepisy ruchu drogowego. "Organizatorzy w planie organizacyjnym jednoznacznie przyjęli, że obowiązują zasady ruchu drogowego, taki jest harmonogram tej imprezy. Według organizatorów wszyscy uczestnicy byli pouczeni o zasadach ruchu drogowego. Cała dokumentacja, schematy organizacyjne, przewidują m.in. obowiązywanie znaków drogowych" - powiedział.

Prokuratura zabezpieczyła do badań pojazd, którym jechał Norweg oraz dokumentację całej imprezy. "Ze wstępnych analiz tych dokumentów wynika, że organizator uzyskał wszystkie pozwolenia. (…) Będzie też badana organizacja całej tej imprezy" - powiedział Derda.

Podczas niedzielnych pokazów Gran Turismo Polonia w Poznaniu jeden z samochodów wjechał w publiczność. 17 osób zostało rannych, wśród nich dwoje dzieci. Ranni trafili do szpitala, po opatrzeniu ran 12 z nich zwolniono do domów jeszcze w niedzielę. W szpitalach pozostała dwójka dzieci i troje dorosłych.

W poniedziałek konferencje prasowe zapowiedzieli organizatorzy zawodów i prokuratura, która musi podjąć decyzję w sprawie zarzutów wobec kierowcy.

Do wypadku doszło, gdy Norweg, kierujący samochodem koenigsegg, stracił panowanie nad kierownicą; na prostym odcinku drogi samochód uderzył w krawężnik, odbił się od niego i wjechał w widzów. Jak podała policja, kierowca auta był trzeźwy. Według oświadczeń organizatorów pokazów sprawca wypadku był doświadczonym kierowcą, a impreza była dobrze zabezpieczona. "To doświadczony kierowca, który od lat kieruje pojazdami sportowymi" - mówił w niedzielę jeden z organizatorów imprezy Peter Ternstroem. Zaznaczył, że jest to pierwszy wypadek w historii imprezy.

W tym roku Gran Turismo Polonia zorganizowano w Poznaniu po raz dziewiąty. W trakcie pokazów Gran Turismo Polonia na ulicach Poznania można było oglądać najdroższe i najszybsze samochody na świecie. W tym roku - według zapowiedzi organizatorów - na imprezie miało się pojawić 175 aut, najwięcej ferrari - ok. 50 sztuk. Po wypadku impreza została przerwana.

By wziąć udział w pokazie, poza posiadaniem auta spełniającego kryteria, wystarczy zgłosić się do organizatora i opłacić wpisowe. Jak powiedział PAP przedstawiciel organizatora imprezy Marcin Jellinek, przed pokazem na miejscu kierowcy przechodzili szkolenie.

Według wstępnych ustaleń policji organizator Gran Turismo Polonia, zabezpieczając imprezę, spełnił wszystkie wymogi wynikające z przepisów. "Zawsze na tego typu imprezach pojawia się ryzyko, bo nigdy nie ma pewności, że nie zdarzy się jakaś awaria techniczna. To wszystko będzie badane w trakcie śledztwa" - powiedział rzecznik poznańskiej policji Andrzej Borowiak.

PAP, lz

[fot: PAP-Jakub Kaczmarczyk]


Słowa kluczowe:

Poznań

,

wypadek

Warto poczytać

Facebook