Jedynie prawda jest ciekawa


KOD przeciwko reformie sądownictwa

26.02.2017

W kilku polskich miastach odbyły się manifestacje KOD, które miały na celu wyrażenie sprzeciwu wobec projektowi reformy KRS przygotowanej przez ministerstwo sprawiedliwości.

W kilku polskich miastach - m.in. Warszawie, Wrocławiu i Szczecinie - odbyły się w sobotę manifestacje KOD przeciwko projektowi reformy KRS przygotowanej przez ministerstwo sprawiedliwości. Zdaniem protestujących proponowane zmiany oznaczają ryzyko upolitycznienia sądów.

Około 200 osób wzięło w sobotę udział w manifestacji w Warszawie. Pod Sejmem przemawiali m.in. Krzysztof Łoziński z zarządu głównego KOD, Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), prawniczka, prof. UW Monika Płatek, b. opozycjonista z PRL i minister przekształceń własnościowych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Waldemar Kuczyński, Wojciech Maziarski z „Gazety Wyborczej”, b. minister kultury (w rządzie Leszka Millera) i b. przewodniczący Partii Demokratycznej Andrzej Celiński oraz b. szef MON (w rządzie Jerzego Buzka).

Według Łozińskiego proponowane przez MS zmiany to groźba upolitycznienia sądów i wydawania wyroków „pod dyktando polityków”.

 "To grozi również takimi rzeczami, które miały miejsce w Polsce za komuny, kiedy sądy właśnie były politycznie dyspozycyjne, kiedy ludzi pobitych przez milicję skazywano za pobicie milicjanta, kiedy ludzi, którzy głosili prawdę skazywano za rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości, kiedy wręcz były sytuacje takie, że sądzono lub więziono ludzi zupełnie niewinnych" - mówił.

O niezależność wymiaru sprawiedliwości od polityków musimy walczyć wszyscy, każdy z nas  - wtórowała mu Gasiuk-Pihowicz. Posłanka Nowoczesnej odniosła się w tym kontekście m.in. do sytuacji podejrzanego o spowodowanie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło Sebastiana K., który - jej zdaniem - „właściwie został staranowany przez samochód pancerny pani premier Szydło”.

 "Te instytucje przejęte przez PiS właściwie go zlinczowały, zanim doszło do wyjaśnienia jakiejkolwiek sprawy" - oceniła.

Pikietujący skandowali m.in.: „Ziobro i Jaki, traficie do paki” oraz „wolne sądy”.

Ze sceny odczytano również przekazane KOD oświadczenie rzecznika prasowego KRS, sędziego Waldemara Żurka. Podkreślił w nim, że przygotowywana obecnie reforma wymiaru sprawiedliwości dąży do „likwidacji odrębności sądownictwa od władzy politycznej Sejmu i ministra sprawiedliwości” poprzez marginalizację i podporządkowanie sobie organu, który utworzony został w celu „ochrony sądownictwa przed polityką”. Wyraził również wdzięczność „organizatorom i uczestnikom” protestu „za troskę o ochronę niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Udziału w sobotniej pikiecie nie wziął przewodniczący KOD Mateusz Kijowski, który w ubiegłym miesiącu został także szefem mazowieckich struktur organizacji. Obecny na manifestacji Łoziński został włączony w skład zarządu KOD w styczniu z zadaniem przygotowania programu naprawczego dla stowarzyszenia w związku z niejasnościami dotyczącymi rozliczeń finansowych między KOD a jego przewodniczącym; równolegle zarząd wezwał Kijowskiego do ustąpienia z funkcji. W lutym Łoziński ogłosił, że będzie kandydował w marcowych wyborach na przewodniczącego stowarzyszenia.

Zaplanowany na godzinę 17 początek manifestacji opóźnił się ze względu na trwający w bezpośrednim sąsiedztwie protestu, przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej apel poległych będący częścią obchodów narodowego dnia pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, który został zarejestrowany w warszawskim ratuszu w godzinach 15.30-17.30. Organizatorzy protestu KOD przesunęli pierwsze przemówienia - jak deklarowali - na prośbę organizatorów sąsiedniego zgromadzenia. Po ok. 20 minutach zniecierpliwieni uczestnicy manifestacji Komitetu zaczęli dąć w wuwuzele; chwilę później - w czasie trwających wciąż uroczystości pod pomnikiem AK - rozpoczęły się pierwsze przemówienia. Nastroje łagodził Krzysztof Łoziński, który podkreślił ze sceny, że „nie jesteśmy przeciw tamtej demonstracji”.

"Tam siedzą weterani prawdziwych walk o wolność" — dodał.

Kilkaset osób wzięło w sobotę udział w proteście w obronie niezależności sądownictwa w Gdańsku. Manifestujący - związani m.in. z KOD, Platformą Obywatelską, Kobietami w Czerni, Inicjatywą Polska oraz Nowoczesną - przeszli kilkaset metrów spod Katowni ulicą Długą pod Dwór Artusa.

    Dzisiaj żyjemy w kraju, w którym minister sprawiedliwości jest największym zagrożeniem dla porządku konstytucyjnego, dla ustroju państwa, dla niezależności i niezawisłości polskiego sądownictwa” - powiedział przewodniczący przewodniczący pomorskiego KOD Radomir Szumełda.

Mówił, że „dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość buduje system, który przerabialiśmy przez 45 lat PRL, system, który ma się dziś dobrze na Białorusi i Rosji”.

„Ja się pytam, po co? Destrukcja Polski jest dziś tak głęboka, że naszym obowiązkiem wspólnym jest sprawić, żeby któregoś dnia w Warszawie, pod polskim Sejmem zgromadzić kilkaset tysięcy rodaków po to, żeby wspólnie, raz na zawsze pogonić Prawo i Sprawiedliwość (…), żeby stanąć ramię w ramię i powiedzieć Jarosławowi Kaczyńskiemu +spieprzaj dziadu+” - apelował Szumełda.

Przemawiał też wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO), który mówił, że „PiS zagarnął cały aparat państwowy i telewizję publiczną”. „Zostały jeszcze samorządy, sądy, parę stacji telewizyjnych i parę gazet - to są miejsca, które stawiają jeszcze opór. I zostaliście jeszcze wy: społeczeństwo polskie” - powiedział zwracając się do zebranego tłumu.

Protestujący mieli ze sobą transparenty z takimi napisami jak „Ręce precz od sądów”, „Po co sądy? Zbyszek wskaże - Krzyże skaże”, „My wam pany - sądów nie oddamy”, „Wymiar sprawiedliwości - nie Ziobry”.

Ok. 200 osób wzięło udział w demonstracji przed Sądem Rejonowym w Szczecinie. Wśród zgromadzonych byli głównie członkowie KOD, a także działacze Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej Barbary Nowackiej. Podczas demonstracji powiewały flagi Polski i UE. Protestujący skandowali: „Wolność, równość, sprawiedliwość”, „Chcemy sądów, nie przesądów”.

 "Po zdewastowaniu Trybunału Konstytucyjnego, który stał się atrapą, w tej chwili władza PiS, ci lepsi panowie, szykują zamach na jedną z fundamentalnych zasad demokratycznego ustroju, na niezawisłość sędziowską" - powiedział do zgromadzonych były minister spraw wewnętrznych, działacz opozycji w PRL Andrzej Milczanowski.

"Do sądów rocznie wpływa ok. 15 mln spraw. Oczywiście zdarzają się niedoróbki i potrzebna jest reforma, ale nie PiS-owska, nie po to, aby odebrać sędziom walor niezawisłości. Upadek waloru niezawisłości to zamach na demokrację" — podkreślił.

"Jako człowiek Solidarności i tej nadziemnej i tej podziemnej, który przez 9 lat wraz z wielu innymi walczył o to do czego doszło w 1989 r., wyraźnie chcę powiedzieć: każdy uczciwy Polak musi w sytuacji zagrożenia niezawisłości sędziowskiej powiedzieć PiS-owi: dość! Powiedzieć PiS-owi: nie! Ci lepsi panowie muszą zrozumieć, że Polska nie jest ich własnością" — dodał Milczanowski.

Do zgromadzonych przemówili też m.in. posłanka PO Ewa Kochan, poseł PO Sławomir Nitras oraz poseł Nowoczesnej Piotr Misiło.

Szefowa zachodniopomorskiego oddziału KOD Magdalena Filiks zapowiedziała podczas demonstracji, że 21 marca br. odbędzie się ogólnopolska akcja sadzenia drzew pod hasłem „Posadzić Szyszkę”.

Manifestacja odbyła się też m.in. we Wrocławiu, gdzie na pl. Solnym zebrało się w sobotę ok. 200 osób. Podczas protestu działacze Nowoczesnej zbierali również podpisy poparcia dla referendum w sprawie reformy oświaty.

Jednym z przemawiających podczas pikiety był b. senator PO i współtwórca „Solidarności” Józef Pinior, któremu w listopadzie 2016 r. prokuratura postawiła zarzut przyjęcia 46 tys. zł łapówki i płatną protekcję.

"Jesteśmy w sytuacji granicznej. Ta władza nie cofa się przed niczym. Jeśli pozwolimy teraz PiS zagarnąć wymiar sprawiedliwości to utracimy naszą wolność i demokrację. Tylko niezawisłość sędziów daje gwarancję tej wolności" - mówił Pinior.

W Łodzi działacze lokalnych struktur KOD, a także przedstawiciele SLD i ruchu Dziewuchy Dziewuchom, spotkali się o godz. 16 na pikiecie przed siedzibą PiS przy ul. Piotrkowskiej.

W manifestacji wzięło udział ok. 100 osób. Skandowano: "Nie oddamy samorządów, demokracji ani sądów".

Na transparentach przyniesionych przez protestujących można było przeczytać m.in. „Prawo Ziobry, pomysł niedobry”, „Niezależne sądy to wolni obywatele”, „Pisowska cnota; sąd na pilota”, „Póki mamy w głowach dobrze, nie oddamy sądów Ziobrze”.

Na zakończenie pikiety, która trwała ok. pół godziny odczytano preambułę konstytucji.

Około stu osób zabrało się na pikiecie KOD w Lublinie. Uczestnicy przynieśli pod siedzibę Sądu Okręgowego transparenty z hasłami: „Niezawisłe sądy ostoją państwa prawa”, „Dobre Pany zaorują sądy powszechne”, „Sądy w rękach PiS to komuna bis”, „Wczoraj Trybunał, dzisiaj sądy, jutro TY”, „Obrona niezawisłości sądów to kwestia przyzwoitości”.

Przemawiąjący podkreślali, że działania władz wobec wymiaru sprawiedliwości grożą likwidacją demokracji.

"Nad Polskę nadciąga mrok, noc autorytaryzmu i demokratury, która prowadzi nas do państwa monopartyjnego, antydemokratycznego" — powiedział lider KOD w Lubelskiem Krzysztof Kamiński.

"Aktualna władza z pobudek politycznych próbuje przejąć pod politycznego buta niezawisłą władzę sądowniczą. Na naszych oczach niszczy się niezawisłość sędziowską, pociąga się do odpowiedzialności karnej sędziów za ich pracę orzeczniczą. Rozpoczęto gigantyczną akcję propagandową szczucia na wymiar sprawiedliwości, na sędziów, obrażając ich godność" — dodał Kamiński.

Zebrani skandowali: „Państwo prawa, nasza sprawa”, „Wolne sądy, wolna Polska”. Zbierano podpisy pod petycją do premier Beaty Szydło, w której zawarto sprzeciw „wobec projektu zmian ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, zgodnie z którym wybór kandydatów na urząd sędziego będzie uzależniony od zgody tzw. izby politycznej tej Rady, składającej się w przeważającej większości z polityków”.

W Bielsku-Białej półgodzinny protest pod hasłem „Nie dla podłej zmiany w sądach” zgromadził ok. 50 osób. Skandowali hasło: „Mamy prawo do sprawiedliwości!”. Na plakatach widniały wezwania do sprzeciwu wobec „upartyjnieniu sądów”. „My nie śpimy, my czuwamy, sądów władzy nie oddamy” - głosiło jedno z haseł. Manifestacja odbyła się pod auspicjami platformy Strajk Obywatelski.

Przedstawiony w styczniu projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - przewiduje m.in. utworzenie dwóch organów KRS: Pierwszego i Drugiego Zgromadzenia Rady. W skład pierwszego wejść mieliby: I Prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli wybieranych przez Sejm, a zgłaszanych przez kluby poselskie i marszałka Sejmu. Kadencja obecnych członków KRS miałaby wygasnąć.

Wątpliwości dotyczące konstytucyjności części proponowanych przepisów zgłosili m.in. KRS, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i Naczelna Rada Adwokacka. W lutym do konsultacji trafił nieco zmieniony projekt nowelizacji, w którym zrezygnowano z części budzących kontrowersje przepisów - m.in. prawa prezydenta do wyboru na urząd sędziego spośród dwóch kandydatów przedstawionych mu przez KRS. Jednocześnie w nowym projekcie skróceniu - z 90 do 30 dni - uległ czas, po którym wygasłyby mandaty członków obecnej KRS. Pojawiła się również nowa propozycja, aby sędzia przeniesiony w stan spoczynku - jeżeli z powodu choroby lub płatnego urlopu dla poratowania zdrowia nie pełnił służby przez okres roku lub nie poddał się badaniom - dostawał uposażenie w wysokości 50 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Według MS zmiany w ustawie o KRS mają służyć m.in. podniesieniu zaufania do sądownictwa, demokratyzacji środowiska sędziowskiego oraz „zobiektywizowaniu” trybu wyboru kandydatów do KRS, dotychczas bowiem - w ocenie resortu - o wyborze członków Rady „decydowały w praktyce sędziowskie elity”.

Obecnie Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków. Do jej kompetencji należy: opiniowanie aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów oraz podejmowanie uchwał w sprawach wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie ich zgodności z konstytucją, rozpatrywanie i ocena kandydatur do pełnienia urzędu sędziowskiego oraz przedstawianie wniosków o powołanie sędziów w Sądzie Najwyższym, Naczelnym Sądzie Administracyjnym, sądach powszechnych, wojewódzkich sądach administracyjnych i sądach wojskowych prezydentowi, czuwanie nad przestrzeganiem przez sędziów zasad etyki zawodowej, a także wybór rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, występowanie z żądaniami wszczynania postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów oraz odwoływanie się od wyroków sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji.

Sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; należą też do niej I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, a także posłowie i senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi RP.

[fot.PAP/Jacek Turczyk]

MW/gah/PAP

Warto poczytać

  1. 1270andrewdudin 26.04.2018

    Prezydent: postęp cywilizacyjny kluczowy w budowaniu przyszłości Polski

    Obecnie piszemy nowy rozdział w dziejach Polski, budujemy jej przyszłość na kolejne stulecie, a postęp cywilizacyjny jest kluczowym elementem tego procesu - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej.

  2. 1270moraiweckipm 26.04.2018

    Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego

    Polska otwiera ramiona dla dostawców gazu ze Stanów Zjednoczonych i chciałaby być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego na Europę Środkową - mówił w czwartek premier Mateusz Morawiecki podczas polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego.

  3. 1270rafalskamin 26.04.2018

    Rząd przyjął projekt podwyższający rentę socjalną dla osób niepełnosprawnych

    Rząd przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych, do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 r.

  4. 1270schetynmapoasm 26.04.2018

    Schetyna: możemy wygrać wybory w 10-14 największych miastach

    Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ocenił w czwartek, że koalicja tworzona przez jego ugrupowanie i Nowoczesną może wygrać wybory samorządowe w 10-14 największych miastach. Jestem optymistycznie nastawiony po liście kandydatów, którą przedstawił PiS - dodał.

  5. 1270kaczoreknansa 26.04.2018

    Znamy kandydatów PiS na prezydentów miast wojewódzkich. Są mocne nazwiska

    Małgorzata Wassermann, Patryk Jaki i Kacper Płażyński - to chyba najmocniejsze nazwiska wśród zaprezentowanych przez PiS kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich

  6. 1270szydlowa 26.04.2018

    Szydło: zaproponuję rządowi pomoc dla rodziców Alfiego Evansa

    Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała, że zaproponuje w czwartek Radzie Ministrów pomoc dla rodziców niespełna dwuletniego Alfiego Evansa, który decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. W jej ocenie "cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać".

  7. Westerplatte 25.04.2018

    Wojna o Westerplatte. Kto odpowiada za bałagan w miejscu uświęconym krwią Polaków?

    Zaczęło się niespełna tydzień temu od wpisu Pawła Adamowicza na Facebooku: – Urząd Miejski w Gdańsku odwiedził protegowany ministra w asyście kamer TVP - napisał prezydent Gdańska

  8. MagdalenaZukFB 25.04.2018

    Jej śmierć wstrząsnęła Polską. Jest raport śledczych z Egiptu

    Prokuratura prowadząca śledztwo ws. śmierci w Egipcie 27-letniej Magdaleny Żuk otrzymała od tamtejszych organów ścigania odpowiedź w ramach pomocy prawnej - poinformowała PAP w środę Prokuratura Krajowa. W związku z tym polskie śledztwo będzie przedłużone

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook