Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dziennikarze prześwietlili poselskie kieszenie

19.09.2011

Jak politycy wykorzystali przysługujące im pieniądze na prowadzenie biur? Jedni wydawali na benzynę, inni na telefony, a Jarosław Kaczyński na wynagrodzenia dla pracowników swojego biura.

Dziennikarze brali pod uwagę m.in. rozmowy telefoniczne posłów, koszty przejazdów, czy wydatki na pracowników. Wyniki są bardzo interesujące. Ciekawostką jest, że najoszczędniejszego posła szóstej kadencji ma swoich szeregach Polskie Stronnictwo Ludowe. Ale także tego, który wydaje najwięcej na jazdę samochodem.

W pierwszym przypadku chodzi o Ewę Kierzkowską, w drugim o Andrzeja Pałysa. Przez cztery lata wydała nieco ponad 233 tys. – Nie mam samochodu i dlatego nie rozpisałam sobie tzw. „kilometrówki”. Czasami pożyczałam samochód od brata, ale wtedy było to nasze wewnętrzne rozliczenie – tłumaczy Kierzkowska. Pałys wydał aż 111 tys. na jazdę samochodem.

Najwięcej, bo ponad 500 tysięcy, wydał na swoje utrzymanie poseł PO, Marek Plura, który jest niepełnosprawny. - To efekt wszelkiego rodzaju niezbędnej pomocy i ułatwień, które pozwoliły mi sprawować mandat – mówi. Lider PiS Jarosław Kaczyński zwyciężył w innej kategorii: polityka najlepiej opłacającego swoich pracowników. Były premier wydał na to kwotę 340 tys. zł. Druga w kolejności była  Julia Pitera z PO, która przyznała, że pracownicy jej biura poselskiego zarabiają ok. 2,5 tys. zł.

Niekwestionowanym liderem wydatków telefonicznych jest szef Komisji Samorządu Terytorialnego Bronisław Dutka z PSL. Jego rozmowy kosztowały ponad 84 tys. złotych, czyli prawie 1,5 tys. zł miesięcznie. Jak to tłumaczy „gadatliwy” poseł? -  Byłem bardzo często wysyłany zagranicę, także poza strefę euro, a tam telefony dużo kosztują - mówi Dutka. Najmniej wymagający okazał się w tej kwestii Longin Komołowski (3 tys. 98 zł. przez cztery lata). Wśród sejmowych reporterów zyskał miano tego, który raz wyszedł na mównicę i niewiele razy częściej podnosi słuchawkę telefonu.

Posłowie dostawali miesięcznie 11 tys. 150 zł na prowadzenie swojego biura i nikt ich z tego nie musiał rozliczać, bo tej kwoty nie mogli też przekroczyć.

Lor.
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook