Jedynie prawda jest ciekawa

Wybory znów z książeczką

14.04.2015

Urzędujący prezydent chciał, aby w czasie tegorocznych wyborów nie wykorzystywano broszur do głosowania. Zmiany nie będzie.

Dziennik „Rzeczpospolita” informuje, że w ubiegłym tygodniu został przyjęty projekt prezydencki z uzupełnieniami. Urzędujący prezydent chciał, aby zlikwidowano nakładki brajlowskie a to z kolei miało spowodować zniesienie broszur do głosowania. Jednak takich zmian nie będzie.

Nakładki są z plastiku, nazwiska są zapisane alfabetem Braille’a. Wycięcia są w miejscach, w których można postawić krzyżyk. Były mocno krytykowane tuż po jesiennych wyborach samorządowych.

„Nakładka nie może mieć zbyt dużego rozmiaru, by nie przemieszczała się pod nią karta do głosowania. Skutkiem był druk kart w formie książeczek" - pisze Rzeczpospolita. 

Na pierwszej stronie owych książeczek było PSL. Według komentatora politycznego i socjologa dra Jarosława Flisa to mogło poprawić wynik PSL nawet o 700 tys głosów. Z tego względu Komorowski chciał, aby „karta do głosowania była jedną kartą zadrukowaną jednostronnie”. Gdyby jednak tak się stało, zostałyby zlikwidowane nakładki. To od razu wzbudziło oburzenie i protest osób niewidomych.

„Rzeczpospolita” cytuje Jolantę Kramarz z fundacji Vis Maior, która podkreśliła, że niewidomi mają prawo do głosowania tajnego a przy głosowaniu z pomocą innych może pojawiać się presja.

Presja osób niewidomych przyniosła skutki. Tak, jak podczas ostatnich wyborów, nakładki będą przy kartach. Będzie jednak inny spis treści na pierwszej stronie a instrukcja do głosowania będzie na drugiej.

rp.pl/es

fot. wPolityce

 


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook