Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wyborcza piętnuje za prawdę

09.11.2011

Ksiądz po ostatniej Mszy Świętej w ramach ogłoszeń parafialnych odczytał oświadczenie krytykujące „katolików” głosujących na Ruch Palikota.

- 9 października podczas wyborów na terenie naszej parafii 207 osób (240 na terenie Gminy) oddało głos na Ruch Palikota, czyli m.in. na homoseksualistę, antyklerykała, zmienioną tożsamość płci, wojujących z Kościołem, naszą wiarą i religią. Nie wierzę w to, że te 207 osób to są tylko ateiści, jehowici. Niestety, to są tak zwani katolicy. Mówię o tym, bo uważam, że te osoby to są wrzody na ciele, jakim jest Parafia - każda, nie tylko nasza. Żeby uzdrowić ciało, wrzody trzeba usunąć. A już wiemy, jakie to ugrupowanie, na które ci pseudakotolicy oddali głos: usunąć krzyż z Sejmu, sal lekcyjnych, szpitalnych; wyrzucić religię ze szkoły, pozwolić w Polsce na związki »pedalskie « (homoseksualiści i lesbijki); opodatkować tacę niedzielną. Pytam się, czy ci mieszkańcy naszej Parafii, którzy głosowali na Palikota, nie mają teraz wyrzutów sumienia? Stawiam ten problem pod rozwagę wszystkim Parafianom. Zróbmy jak najszybciej rachunek sumienia, żeby nie było za późno – mówił parafianom ks. dr Piotr Siołkowski, proboszcz parafii św. Bartłomieja w Czernikowie.


List księdza znalazł się również w biuletynie parafialnym, który jest umieszczany na stronie internetowej urzędu gminy. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” rozmawiał na ten temat z wójtem gminy i posłem Ruchu Palikota Maciejem Wydrzyńskim, który w parafii zdobył blisko połowę głosów oddanych na partię Palikota. Oczywiście obaj odcięli się od diagnozy proboszcza i wyrazili swoje oburzenie.

Stefczyk.info postanowił jednak zapytać, czemu ma służyć nagonka na księdza, który, diagnozując problem, powiedział prawdę?

Zgadzam się z opinią księdza Siołkowskiego, choć może niekoniecznie użyłbym niektórych zwrotów, które padły z jego ust. Problem, na który ksiądz wskazuje, jest sprawą podstawową – mówi prof. Jan Żaryn, historyk specjalizujący się w dziejach najnowszych Kościoła. Zauważa, że w Polsce nie ma obowiązku bycia chrześcijaninem, muzułmaninem, czy świadkiem Jehowy. – Jeśli jednak jest się już chrześcijaninem, to powinna iść za tym jakaś refleksja. Jeśli zatem chrześcijanin głosuje na ugrupowanie, którego członkowie tak w sferze prywatnej, jak i publicznej prezentują otwarcie antychrześcijańskie postawy, to świadczy to o jakimś pomieszaniu i zamęcie w obrębie jego osoby.

Zdaniem naszego rozmówcy nagonka „GW” to element szerszej kampanii. – Nie mam wątpliwości, że nagonka „GW” na proboszcza z Czernikowa jest tylko fragmentem pewnego projektu, który środowisko to realizuje w stosunku do Kościoła i samych chrześcijan – wskazuje. Jak wyjaśnia, projekt ten ma sprawić, iż przestrzeń anychrześcijańska będzie akceptowana przez samych chrześcijan. – Dlatego piętnuje się głosy mówiące prawdę, wskazujące na istotę rzeczy.

W czasach komunizmu funkcjonował mechanizm zakładający wykluczenie prawa Kościoła do wypowiadania się na temat prawdy i świata. Nic się w tej mierze nie zmieniło, nadal on funkcjonuje, czego przykładem najnowsza nagonka „Wyborczej – wskazuje prof. Żaryn.

RoJ
[fot. PAP/Wojciech Pacewicz]
Słowa kluczowe:

Janusz Palikot

,

ksiądz

,

Wyborcza

Warto poczytać

Facebook