Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wulgarni policjanci i taśmy filmowe

07.12.2011

Rzeczpospolita" i "Wiadomości" TVP dotarły do ponad 50-minutowego filmu nakręconego przez policjantów znajdujących się w pomieszczeniu ukrytym za lustrem weneckim na stadionie w Bydgoszczy z 25 sierpnia ub.r., podczas meczu 1/32 Pucharu Polski tamtejszej Zawiszy z Widzewem Łódź. Szokuje wulgarne słownictwo obserwujących mecz policjantów.

Policjanci, na którzy bieżąco komentują wydarzenia na stadionie, nie przebierają w słowach: (...) to jest bydło, ja pier..., piątki se przybijają, patrz te k... w szalikach, co za dziwki (...) tutaj to potrzeba nie wiem co, kule i napier....

W trakcie bijatyki kiboli z policją funkcjonariuszom puszczają nerwy: k... jakbym wciągnął go tutaj jakbym mu jeb... k... to co tutaj się dzieje to....
Już po zakończeniu bijatyki, policjanci wulgarnie określają przechodzące tuż przy lustrze osoby, m.in. o 14 – 15-letnich dziewczynach mówią "dziwki".

Policja, poproszona przez obie redakcje o komentarz do tego filmu, zapowiedziała zbadanie sprawy. Takie zachowanie funkcjonariuszy nie powinno mieć miejsca – podkreśla Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wobec nagranych na filmie funkcjonariuszy, zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

Co istotne, film nagrywany zza lustra weneckiego może się okazać jednym z najważniejszych dowodów w sprawie tych kibiców, którzy twierdzą, że są niewinni.

To nagranie jednoznacznie świadczy o niewinności mojego klienta – uważa mec. Arkadiusz Namysłowski, obrońca Jarosława G., jednego z szefów kibiców Zawiszy Bydgoszcz. Podkreśla, że na nagraniu widać, iż G. nie bierze udziału w burdach. Jego zdaniem, filmu nie ma jednak w aktach sprawy, choć policja twierdzi, że przekazała go sądowi. W materiałach znajdujących się w sądzie nie znalazłem tego nagrania – powiedział "Rzeczpospolitej". I dodaje, że zamierza złożyć wniosek o włączenie go do akt.

Jeśli nagranie nie trafiło do akt w sądzie, to jest to zaniechanie, które powinno być wyjaśnione w postępowaniu dyscyplinarnym. Ukrywanie dowodów niewinności jest karane – komentuje dr Marcin Warchoł, karnista z UW.

Greg/Rzeczpospolita
[fot. You Tube]
Słowa kluczowe:

policja

,

burdy

,

kibole

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook