Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wstrząsające odkrycia IPN na Powązkach

28.07.2012

Żołnierze skazani przez stalinowskie władze mordowani byli metodą katyńską. Ich ciała wrzucane były do dołów bez trumien, czasem po kilka na raz. Na warszawskich Powązkach trwają prace ekshumacyjne.

W kwaterze "Ł" najprawdopodobniej spoczywają szczątki żołnierzy zamordowanych w okresie stalinowskim - informuje "Nasz Dziennik".

W ciągu kilku dni od rozpoczęcia poszukiwań, w jednym z kilku grobów znaleziono szczątki dwóch mężczyzn, którzy zginęli od strzału w tył głowy. Wrzuceni byli do dołu twarzą do ziemi. Zespół każdego dnia odnajduje nowe ofiary.

- W kolejnym sondażowym wykopie udało się odnaleźć grób zbiorowy co najmniej trzech mężczyzn - mówi w rozmowie z "ND" Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego i szef wrocławskiego oddziału IPN. - Jeden z nich ma postrzał od kuli, a w nogach innego leży głowa drugiego, czyli te szczątki były chowane byle jak. Podobny układ co najmniej dwóch szczątków mamy w następnym grobie - zaznacza nasz rozmówca, dodając, że prace trwają nieprzerwanie. - Przed nami zarysy kolejnych jam grobowych - mówi.

- Z całą pewnością mamy do czynienia z pochówkami więźniów okresu stalinowskiego zamordowanych strzałem w potylicę i wrzucaniem po kilka ciał do jednego z dołów, bez trumien. Układ szkieletów jednoznacznie wskazuje na to, że zrzucano ich z pewnej wysokości do jam grobowych - podsumowuje dotychczasowe znaleziska Szwagrzyk.

- Metodę katyńską stosowano w całym kraju, a przywieźli ją tutaj instruktorzy sowieccy, którzy szkolili bezpieczniaków w naszym kraju - dodaje.

Prezes IPN Łukasz Kamiński i sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert napisali w wydanym wspólnie oświadczeniu, że prace ekshumacyjne mają na celu zapewnienie ofiarom godnego pochówku . "Naszym oczywistym obowiązkiem jest podjęcie próby zapewnienia godnego pochówku każdej osobie represjonowanej i zamordowanej przez reżim komunistyczny za wierność przysiędze Rzeczypospolitej, obronę honoru i niepodległości Ojczyzny, dochowanie wiary i wartości patriotycznych" - podkreślili. "Jesteśmy to (...) winni rodzinom ofiar, ich dzieciom oraz żyjącym jeszcze siostrom i braciom, którzy przez dziesiątki lat pozbawieni byli możliwości zapalenia świeczki na grobie ojca czy brata".

Prof. Szwagrzyk, który kieruje pracami ekshumacyjnymi apeluje do wszystkich potencjalnych krewnych ofiar, by pomogli w identyfikacji ciał, przeprowadzanych m.in. za pomocą badań DNA. - Chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy są zainteresowani naszymi badaniami i utracili kogoś w Warszawie w latach 40. lub 50., aby zgłosili się do nas, byśmy ten materiał genetyczny mogli pobrać i zabezpieczyć. A w przyszłości dzięki temu potwierdzić czyjąś tożsamość.

kop, źródło: kraj/5866,ziemia-odslania-bohaterow.html" target="_blank">Nasz Dziennik
[fot. PAP/R.Pietruszka]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook