Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wspólna pamięć pod Arnhem

20.09.2014

Holenderski król Wilhelm Aleksander i prezydent Bronisław Komorowski wzięli udział w obchodach 70. rocznicy bitwy pod Arnhem, w której walczyli polscy spadochroniarze.

Poświęcenie polskiej Pierwszej Samodzielnej Brygady Spadochronowej nie poszło na marne, Polska i Holandia znowu są razem w NATO i w UE - mówił w holenderskim Driel prezydent.

W uroczystościach, które odbywały się na Placu Polskim w Driel, wziął też  udział holenderski król Wilhelm Aleksander oraz przedstawiciele rządu holenderskiego, reprezentanci Wielkiej Brytanii, Kanady i Francji.

Jak podkreślił prezydent, żołnierzom polskiej brygady spadochronowej przyszło walczyć nie w kraju, ale na ziemi holenderskiej, w ramach nieudanej alianckiej operacji Market Garden, m.in. odsłaniając odwrót oddziałów brytyjskich. - Polscy żołnierze walczyli, płacąc daninę krwi za wolność świata zachodniego, za wolność innych narodów, także Holendrów - przypomniał Komorowski.

Prezydent złożył hołd polskim spadochroniarzom, podkreślając, że ma to miejsce w 70. rocznicę tamtych dramatycznych walk, a także w 25. rocznicę odzyskania przez Polskę wolności i naszego powrotu do wielkiej rodziny Zachodu. Dziękował Holendrom za pamięć "o polskim wkładzie w walkę o wolność Holandii i za opiekę nad grobami polskich żołnierzy".

Mieszkańcom Driel podziękował też za pomnik generała Stanisława Sosabowskiego. - Dziękuję też życzliwej historii, że tamta walka, tamto poświęcenie nie poszło na marne, bo znowu możemy być razem, współtworząc Europę wolnych narodów i wolnych ludzi - zaznaczył prezydent.

Jak podkreślił, "razem możemy cieszyć się z zerwania żelaznej kurtyny, która przez kilkadziesiąt lat dzieliła narody Europy".

Jak przypomniał, dzisiaj Polska i Holandia są razem w NATO i UE. - Wtedy nie udało się iść najkrótszą drogą, a dzisiaj znowu jesteśmy wolni, znowu jesteśmy razem - powiedział.

Komorowski i król Wilhelm Aleksander spotkali się z weteranami, którzy brali udział w walkach pod Arnhem. Złożyli wieńce pod pomnikiem Surge Polonia i pomnikiem gen. Sosabowskiego.

Do bitwy doszło w trakcie rozpoczętej 17 września 1944 r. największej w II wojnie światowej operacji wojsk spadochronowych, o kryptonimie Market Garden.

Żołnierze gen. Stanisława Sosabowskiego wylądowali w Driel, wyzwalając miasto, 21 września 1944 r., w piątym dniu desantu w ramach tej wielkiej alianckiej operacji w okolicach miasta Arnhem. Operacja w zamyśle jej projektodawcy, marszałka Bernarda Montgomery'ego, zakładała przechwycenie przepraw przez Mozę i odnogi dolnego Renu i wtargnięcie aliantów do Zagłębia Ruhry, co mogłoby znacznie przyspieszyć koniec wojny.

Zadaniem Polaków było wsparcie broniących się na drugim brzegu Renu Brytyjczyków z 1. Dywizji Powietrznej. Cała operacja zakończyła się fiaskiem; desantowana pod Arnhem brytyjska dywizja nie zdołała opanować kluczowego mostu na Renie i została unicestwiona. W wyniku niemieckiego ostrzału straty po stronie aliantów były ogromne: z ponad 10 tys. brytyjskich spadochroniarzy ocalało jedynie 2800 - reszta zginęła lub dostała się do niewoli. Pozostali wycofali się w nocy z 25 na 26 września na lewy brzeg rzeki pod osłoną brygady polskiej. Niemiecka obrona w tym rejonie znacznie okrzepła. Generał Frederick "Boy" Browning, dowódca brytyjskiego I Korpusu Powietrzno-Desantowego, z chłodnym cynizmem podsumował porażkę: "poszliśmy o jeden most za daleko".

Straty polskiej brygady wyniosły 378 poległych, rannych i zaginionych.

Najwyżsi dowódcy alianccy, nie chcąc wziąć na siebie odpowiedzialności za porażkę, zrzucili winę na gen. Stanisława Sosabowskiego, zapominając o formułowanych przezeń przed bitwą zastrzeżeniach, zarzucali mu nieudolność i niechęć do współpracy na polu walki. Generał wkrótce pozbawiony został dowodzenia stworzoną przez siebie jednostką - przeniesiony został przez Brytyjczyków na funkcję inspektora jednostek etapowych i wartowniczych.

Dokumenty historyczne wykazały jednak, że to nie Polacy ponosili winę za złe zaplanowanie operacji. Polską brygadę przerzucono w rejon walk dopiero 21 i 24 września - czyli zdecydowanie za późno. Po wojnie gen. Sosabowski pozostał na emigracji. Mimo że służył pod brytyjskimi rozkazami, nie przyznano mu należnej wojskowej emerytury. Musiał pracować jako skromny magazynier. Zmarł w niedostatku w 1967 roku. Jego prochy spoczęły na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

W wyniku wieloletnich starań mieszkańców Driel, wielu osobistości holenderskich oraz holenderskiej Polonii o przywrócenie chwały Polakom walczącym pod Arnhem królowa Beatrycze w 2006 r. nadała najwyższe odznaczenia wojskowe Holandii: Order Wojskowy Wilhelma - 1. Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej, a gen. Sosabowskiemu - order Brązowego Lwa.

Po ponad 60 latach nie tylko Holandia spłaciła dług wdzięczności wobec polskich żołnierzy; także brytyjscy weterani oddali hołd Sosabowskiemu, fundując na Placu Polskim w Driel jego pomnik i przyznając, że zarzut nieudolności w bitwie pod Arnhem był oszczerstwem.

Kulisy operacji Market Garden przedstawił w 1974 r. Cornelius Ryan w książce "O jeden most za daleko". Trzy lata później Richard Attenborough nakręcił film pod tym samym tytułem. W rolę Sosabowskiego wcielił się Gene Hackman. Książka i film, rzetelnie przedstawiając dramatyczny przebieg wydarzeń, przywróciły dobre imię polskiemu dowódcy. Generał Sosabowski ukazany został jako odpowiedzialny i przewidujący oficer, który wykonuje rozkazy sojuszników, choć wie, że ofiara złożona przez jego podkomendnych będzie daremna.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


PAP/JKUB

[fot. PAP/Leszek Szymański]
Słowa kluczowe:

Holandia

,

bitwa

,

rocznica

,

generał

,

król

Warto poczytać

  1. szczerskipapSISI 24.05.2017

    Szczerski o szczycie NATO

    Naszym oczekiwaniem jest potwierdzenie trwałości zobowiązań warszawskiego szczytu NATO - powiedział w środę szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zapowiadając udział prezydenta Andrzeja Dudy w spotkaniu szefów państw Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli.

  2. mid-17524148 24.05.2017

    B. właściciel Jet Air przed komisją ds. Amber Gold

    "Pierwszy kontakt z Marcinem P. miałem w czerwcu 2011 r.; dzień po naszym spotkaniu i przedstawieniu propozycji inwestycji w Jet Air przelano nam pieniądze" – mówił były właściciel OLT Jet Air Poland Krzysztof Wicherek w środę przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

  3. mid-17523010 24.05.2017

    Macierewicz: Zobowiązuję się do służby Polsce

    „Trzeba, by na czele rządu stali tacy ludzie, którzy rozumieją, czym jest bezpieczeństwo, patriotyzm i Ojczyzna”.

  4. macierewiczpap 24.05.2017

    Przepadł wniosek o wotum nieufności dla Macierewicza

    Sejm odrzucił wniosek PO o wotum nieufności wobec szefa MON min. Antoniego Macierewicza. W głosowaniu 190 posłów opowiedziało się za jego odwołaniem, 238 – przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu.

  5. mid-17524161 24.05.2017

    Ostre słowa premier Szydło w obronie szefa MON

    "Dokąd zmierzasz Europo? Powstań z kolan, bo będziesz opłakiwała codziennie swoje dzieci!"

  6. bkempa1270x714sgs1bs32b2sb 24.05.2017

    Kempa: Budka godzi w moje dobre imię

    „Mam prawo, aby chronić moje dobre imię i będę korzystać z tych instrumentów” - podkreśliła szefowa KPRM.

  7. carac21 24.05.2017

    Airbus Helicopters poszkodowanym?

    Grupa Airbus Helicopters wystąpiła o dołączenie jej w charakterze poszkodowanego do postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień - poinformowała firma w środę PAP.

  8. mid-17524049 24.05.2017

    Ziobro: Stachowiak nie zginął od tasera

    „Biegli uznali, że badania nie dają podstaw do jednoznacznego ustalenia bezpośredniej przyczyny śmierci”.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook