Jedynie prawda jest ciekawa

Wrześniowy marsz w obronie TV "Trwam"

14.08.2012

Według ostrożnych szacunków co najmniej 200 tysięcy osób weźmie udział w Marszu w obronie Telewizji Trwam, jaki 29 września przejdzie ulicami Warszawy.

W kwietniowym marszu w obronie Telewizji Trwam wzięło udział 120 tys. osób. Tuż po jego zakończeniu zapowiadano kolejny protest przeciwko dyskryminacji katolickiej telewizji, której Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odmówiła miejsca na cyfrowym multipleksie - przypomina "Nasz Dziennik".

- Pod koniec roku Krajowa Rada ma rozpisać konkurs na wolne miejsca na multipleksie, dlatego musimy przypomnieć o naszym postulacie - mówi w rozmowie  dziennikiem poseł Anna Sobecka (SOS dla Telewizji Trwam).

Sobecka przypomina w rozmowie z dziennikiem, że pod protestami przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, które skierowane zostały do KRRiT, podpisało się do tej pory prawie 2,5 mln osób. To akcja społeczna na niespotykaną dotychczas w Polsce skalę. Jednocześnie w różnych miastach Polski odbyły się i odbywają cały czas marsze w obronie Telewizji Trwam. Tym bardziej więc trzeba zorganizować kolejny ogólnopolski marsz w Warszawie, aby pokazać determinację ludzi walczących z dyskryminacją katolików, ale również zabiegających o poszanowanie przez rządzących wolności słowa i pluralizmu mediów.

Do manifestacji przyłączyć się mają związkowcy z "Solidarności" oraz inne organizacje i stowarzyszenia społeczne, które chcą protestować przeciwko antyrodzinnej polityce rządu, podnoszeniu podatków i rosnącemu zadłużeniu państwa, czyli jego obywateli, do czego doprowadziły obecne władze.

Manifestanci wyrażą też swoją dezaprobatę dla nepotyzmu, którego skalę Polacy poznali po wybuchu afery taśmowej w PSL, gdy okazało się, że wielu działaczy Platformy Obywatelskiej, ludowców oraz członków ich rodzin piastuje intratne posady w administracji i firmach państwowych.

"Trudno jest znaleźć taką dziedzinę życia, która działałaby prawidłowo, sytuacja Polski się pogarsza, co jest winą obecnych rządów" - podkreśla w rozmowie z ND poseł Andrzej Jaworski, współorganizator marszu.

Poseł podkreśla, że rośnie niezadowolenie społeczne, bo pogarsza się sytuacja ekonomiczna Polaków, rosną koszty utrzymania, a jednocześnie spada siła nabywcza wynagrodzeń. Cały czas utrzymuje się wysokie bezrobocie, zwłaszcza wśród ludzi młodych, a może ono jeszcze wzrosnąć, bo grozi nam np. fala bankructw firm budowlanych.

Profesor Janusz Kawecki (SOS dla Telewizji Trwam) podkreśla, że zainteresowanie marszem jest ogromne. W wielu miejscowościach organizowane już są wyjazdy autokarowe do Warszawy, część manifestantów przyjedzie do stolicy własnymi samochodami lub pociągami.

"Widać, że ludzie nie chcą być bierni, chcą manifestować w obronie swoich praw i wartości, które są dla nich cenne" - mówi prof. Kawecki. Dlatego spodziewa się, że 29 września pojawi się znacznie więcej osób niż na marszu w kwietniu. Tym bardziej że wielu ludzi jeszcze się nie organizuje, nie zgłasza udziału w manifestacji, bo są na urlopach. Prawdziwa lawina zgłoszeń będzie więc miała miejsce na początku września.

"Nasz Dziennik" twierdzi, że wiosną marsz w obronie Telewizji Trwam został przez władze zlekceważony. Nie spodziewano się aż takiego odzewu społeczeństwa. "Teraz już takiego błędu nie popełnią, a ponieważ obozowi "trzymającemu władzę" nie na rękę jest kilkusettysięczna manifestacja w stolicy kraju, może próbować ją zakłócić" - czytamy w gazecie.

ansa/Nasz Dziennik

[fot. PAP/Adam Warżawa]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook