Jedynie prawda jest ciekawa


Wraca sprawa "powieszenia" europosłów PO na szubienicach. Będą zarzuty?

27.02.2018
SzubienicePO
Wraca sprawa "powieszenia" europosłów PO na szubienicach. Będą zarzuty?

Europosłowie, których zdjęcia zawieszono na symbolicznych szubienicach podczas ubiegłorocznej manifestacji narodowców w Katowicach, zostali przesłuchani w prowadzonym śledztwie w tej sprawie - dowiedziała się PAP. Politycy mają w postępowaniu status pokrzywdzonych.

Informację o przesłuchaniach, które miały miejsce w ostatnich dniach, potwierdziła we wtorek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. Prokuratura nie ujawnia treści złożonych przez europosłów zeznań. Przesłuchania miały formę wideokonferencji.

25 listopada ub.r. na placu Sejmu Śląskiego w Katowicach, przy pomniku Wojciecha Korfantego, zgromadziło się kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk narodowych. Zgromadzenie zgłoszono pod nazwą "Stop współczesnej Targowicy". Organizatorzy powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów, którzy zagłosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. praworządności w Polsce.

Kilka dni później katowicka prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem art. 119 Kodeksu karnego. Stanowi on, że "kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Prokuratura zaznacza, że to wstępna kwalifikacja.

- Faktycznie w tym śledztwie m.in. zostali przesłuchani w charakterze świadków pokrzywdzeni europarlamentarzyści. Przesłuchania pokrzywdzonych są istotne z punktu widzenia postępowania karnego, niezależnie od kwalifikacji. Na tym etapie nie będziemy nic mówić na temat treści zeznań - powiedziała prok. Zawada-Dybek.

Przesłuchania odbywały się przez dwa dni w formie wideokonferencji - politycy nie przyjeżdżali do Katowic, byli w warszawskiej prokuraturze. Taką możliwość dają przepisy Kodeksu postępowania karnego. Po przesłuchaniu sporządza się protokół i przesyła do miejsca, gdzie świadek składał zeznania. Świadek zapoznaje się z protokołem i podpisuje go po ewentualnym naniesieniu poprawek, po czym dokument trafia z powrotem do prowadzącej śledztwo prokuratury.

Jako pokrzywdzeni europosłowie mają w śledztwie szersze uprawnienia niż zwykły świadek; mogą np. występować z inicjatywą dowodową.

Prokuratura zaznacza, że w tej sprawie nie zgromadziła jeszcze pełnego materiału dowodowego. Dotychczas - poza europosłami - przesłuchano m.in. policjantów, którzy zabezpieczali demonstrację oraz większość głównych uczestników manifestacji. Śledczy mają zapis monitoringu miejskiego, policyjnego i kamer telewizyjnych, które rejestrowały to spotkanie. W materiałach postępowania są też m.in. urzędowe dokumenty dotyczące zgłoszenia zgromadzenia.

Prokuratura zaznacza, że art. 119 kk to wstępna kwalifikacja prawna, niewykluczone że zostanie zmodyfikowana. Takie przestępstwo jest ścigane z urzędu, nie jest konieczny wniosek pokrzywdzonego o ściganie. Po zgromadzeniu dowodów prokurator oceni, czy zachowanie organizatorów i uczestników wyczerpało znamiona przestępstwa, które było podstawą wszczęcia śledztwa, lub też innego.

Jak po manifestacji podawała policja, w trakcie demonstracji nie doszło do "gwałtownego naruszenia porządku, które wymagałoby natychmiastowej interwencji policjantów obecnych na miejscu". Zachowanie narodowców potępił m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa i szef katowickiej PO Jarosław Makowski.

Parlament Europejski przyjął w połowie listopada ub.r. rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności. PE wyraził m.in. zaniepokojenie proponowanymi zmianami w przepisach dotyczących polskiego sądownictwa, które "mogą strukturalnie zagrozić niezawisłości sądów i osłabić praworządność w Polsce". W dokumencie znalazł się też apel PE do polskiego rządu, by potępił "ksenofobiczny i faszystowski" Marsz Niepodległości.

Przeciwko rezolucji głosowali europosłowie PiS, SLD wstrzymało się od głosu, eurodeputowani PSL nie wzięli udziału w głosowaniu. Większość PO wstrzymała się od głosu, ale sześciu europosłów poparło ten dokument. Byli to: Michał Boni, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Barbara Kudrycka, Julia Pitera i Róża Thun. To ich zdjęcia narodowcy zawiesili na szubienicach.

PAP
Fot: YouTube

Warto poczytać

  1. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  2. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  3. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  4. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  5. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  6. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  7. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  8. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook