Jedynie prawda jest ciekawa

Wraca sprawa dekretu Bieruta

30.01.2014

Wewnętrzna kontrola ratusza nie wykazała nieprawidłowości w sprawie zwrotu odebranej dekretem Bieruta kamienicy przy ul. Kazimierzowskiej, którą w ub.r. przejął b. urzędnik biura podejmującego decyzje w tego typu sprawach. Sprawę ma jednak zbadać prokuratura.

Wewnętrzna kontrola ratusza nie wykazała nieprawidłowości w sprawie zwrotu odebranej dekretem Bieruta kamienicy przy ul. Kazimierzowskiej, którą w ub.r. przejął b. urzędnik biura podejmującego decyzje w tego typu sprawach. Sprawę ma jednak zbadać prokuratura.

Informację taką przekazał stołecznym radnym sekretarz miasta Marcin Wojdat. Zaznaczył on, że wewnętrzną kontrolę zleciła prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz w lipcu 2013 r. Została ona przeprowadzona w dniach 22 lipca - 2 września ub.r. Nie wykazała nieprawidłowości, jeśli chodzi o zgodność postępowania zwrotnego z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego i samego dekretu Bieruta.

W ub. tygodniu "Gazeta Wyborcza" podała, że b. wicedyrektor biura gospodarki nieruchomościami Jakub Rudnicki, który w ratuszu nadzorował zwroty nieruchomości odebranych po wojnie właścicielom na mocy dekretu Bieruta, w niespełna rok po odejściu z pracy przejął budynek z lokatorami przy ul. Kazimierzowskiej na Mokotowie.

Wojdat zaznaczył, że ratusz ma ograniczone możliwości kontrolne, dlatego o wyjaśnienie wszelkich wątpliwości zwrócił się do prokuratury. Dodał, że wątpliwości te są "na granicy kodeksu etyki zawodowej".

"Nie mamy takich narzędzi, które mogłyby nas uprawnić do tego, żebyśmy podejmowali więcej czynności sprawdzających niż tylko te, które podjęliśmy. Dlatego właśnie, żeby wyjaśnić te wątpliwości, a które są też po stronie pani prezydent, poprosiliśmy prokuraturę o to, żeby przeanalizowała sprawę i podjęła działania mające na celu wyjaśnienie wskazanych wątpliwości" - powiedział sekretarz.

Wojdat zaznaczył, że Rudnicki sam poinformował swego przełożonego, dyrektora biura gospodarki nieruchomościami (BGN) Marcina Bajkę, a za jego pośrednictwem także prezydent stolicy, o tym, że w sprawie budynku przy ul. Kazimierzowskiej zachodzi w jego przypadku konflikt interesów – w 2011 r. roszczenia do kamienicy kupili jego rodzice. Wówczas prezydent zdecydowała o przeniesieniu postępowania zwrotnego do innego wydziału w biurze gospodarki nieruchomości, które nie podlegało nadzorowi Rudnickiego.

Bajko powiedział z kolei, że został przez swojego podwładnego poinformowany o fakcie zakupu roszczeń przez jego rodziców, ale do lutego 2013 r. nie wiedział, że to Rudnicki stał się właścicielem roszczeń.

Dodał, że rozmawiał z Rudnickim, bo "czuł, że ta sprawa nie jest w porządku". "Myślę, że te rozmowy w konsekwencji doprowadziły do rezygnacji pana Rudnickiego (odszedł z pracy 1 stycznia 2013 r.), niezależnie od tego, czy chciał później nabyć te roszczenia, czy też nie" - powiedział.

Bajko podkreślił, że sprawa budynku przy Kazimierzowskiej należy do jednych z prostszych, jeśli chodzi o kwestie dekretowe, bo budynek przetrwał wojnę, i mogła zakończyć się już po roku (roszczenia zgłoszono w 2010 r.). Ocenił, że to, iż Rudnicki przez kolejne prawie dwa lata od chwili zakupu roszczeń do kamienicy przez jego rodziców pozostawał wicedyrektorem BGN, "raczej miało wpływ na przedłużanie tego postępowania, niż na przyśpieszanie".

We wtorek prezydent Warszawy wydała zarządzenie, na mocy którego pracownicy wydający decyzje administracyjne dot. gospodarki nieruchomościami i architektury będą podpisywać oświadczenia o okolicznościach, które mogłyby wywołać wątpliwości co do ich bezstronności. Gdy zaistnieją takie okoliczności, bezpośredni przełożony będzie przekazywał sprawę dyrektorowi odpowiedniego biura urzędu miasta lub burmistrzowi dzielnicy. Ten z kolei wskaże osobę, która będzie prowadzić daną sprawę.

Oświadczenie takie będą podpisywać urzędnicy, którzy wydają decyzje w biurze gospodarki nieruchomościami, w biurze architektury i planowania przestrzennego oraz w dzielnicowych wydziałach gospodarki nieruchomościami i architektury.

Z kolei wszyscy miejscy urzędnicy będą musieli w ciągu najbliższego miesiąca podpisać oświadczenia, w których zadeklarują, czy oni lub ich bliscy posiadają roszczenia wynikające z dekretu Bieruta, otrzymali decyzję o pozwoleniu na budowlę na terenie Warszawy lub ubiegają się o przyznanie miejskiego lokalu. Osoby, które będą zatrudniane w przyszłości, będą podpisywać oświadczenie niezwłocznie po zawarciu umowy o pracę.

PAP, lz

[fot:sxc.hu]  



Warto poczytać

  1. duda180102018 18.01.2018

    Historyczne przemówienie. Andrzej Duda wystąpił przed Radą Bezpieczeństwa ONZ

    - Nie tylko agresja, ale próby budowania agresywnych zdolności stanowią naruszenie międzynarodowych norm - powiedział prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku.

  2. Sejm06122017 18.01.2018

    To jest pogrom. PiS z trzykrotnie większym poparciem niż PO

    Gdyby wybory odbyły się w styczniu, na PiS zagłosowałoby 44 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, PO uzyskałaby 15 proc. poparcia, do Sejmu weszłyby też Nowoczesna (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.) - wynika z sondażu CBOS przeprowadzonego po rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego

  3. 1270lekarzzuj 18.01.2018

    Lekarz nie chciał obsługiwać ludzi z PiS. Po awanturze medialnej zmienił zdanie

    Swoją "akcję" uważa teraz za niezrozumiany dowcip i zaleca wszystkim więcej dystansu do rzeczywistości. Słynny w ostatnich dniach lekarz przekonuje, że nigdy nie odmówił pomocy żadnemu pacjentowi

  4. DudaTrump 18.01.2018

    Duda podziękował Trumpowi: Musimy kontynuować zwalczanie tego zjawiska

    Prezydent Andrzej Duda podziękował na Twitterze Donaldowi Trumpowi za demaskowanie zjawiska fake news. To reakcja na przyznanie przez prezydenta USA nagród dla mediów w tej kategorii

  5. Kaczynski18012018 18.01.2018

    Kaczyński: nie zmieniamy stanowiska ws. reparacji

    Nie zmieniamy stanowiska w sprawie reparacji - oświadczył prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

  6. wellmanpiekara18012018 18.01.2018

    Szokujący wyrok. Jacek Piekara ma zapłacić pół miliona złotych za wpis w internecie

    W październiku 2016 roku na Twitterze Piekara zasugerował, iż Wellman nie grozi aborcja.

  7. mirzec-policja 18.01.2018

    Brudziński: rewolucja w polskiej policji będzie postępowała

    Kolejny posterunek wraca na policyjną mapę Polski. To już 72 jednostka przywrócona przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

  8. Pieczynski 18.01.2018

    Mówił że "oberwał za poglądy", tymczasem napastnik był chory psychicznie. Nowe fakty w sprawie pobicia Pieczyńskiego

    Aktor zdążył już oskarżyć o atak polską nietolerancyjność. - Z naszych ustaleń wynika, że choroba agresywnego mężczyzny objawia się w panicznym strachu przed osobami w czerwonych kurtkach - ujawnił portal wpolityce.pl

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook