Jedynie prawda jest ciekawa

Wraca sprawa Bonków. Są zarzuty dla lekarki

29.05.2014

Lekarka, która przyjmowała poród córeczek polskiego sztangisty i medalisty olimpijskiego Bartłomieja Bonka otrzymała zarzuty prokuratorskie. Czy po kilkunastu miesiącach od dramatu jaki przeżyła rodzina, wreszcie ktoś odpowie za śmierć dziecka?

Lekarka usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania ciężkiej choroby, a w konsekwencji śmierci jednej z dziewczynek. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka powiedziała, że lekarka Hanna Ż. usłyszała zarzuty w związku z tym, iż po urodzeniu pierwszej z córek bliźniaczek państwa Bonków dalej prowadziła poród siłami natury, zamiast przeprowadzić cesarskie cięcie.
Dziewczynki urodziły się w listopadzie 2012 roku w Samodzielnym Specjalistycznym Zespole Opieki
Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu. Pierwsza przyszła na świat w dobrym stanie, druga - po 45 minutach - w złym, z ostrym niedotlenieniem mózgu.
Powołana po porodzie przez szpital wewnętrzna komisja uznała, że prowadzący poród lekarze popełnili błędy polegające m.in. na niepodjęciu decyzji o cesarskim cięciu. Dyrekcja szpitala złożyła w tej sprawie doniesienie do prokuratury, a dwóch lekarzy straciło stanowiska. 
Na początku ub. roku rodzina Bonków złożyła pozew cywilny o odszkodowanie przeciw opolskiemu szpitalowi domagając się 2 mln zł zadośćuczynienia i 200 tys. zł odszkodowania, 10 tys. Zł miesięcznie w formie renty dla córki oraz ustalenia odpowiedzialności za skutki błędu lekarskiego. Proces w tej sprawie rozpoczął się pod koniec lipca 2013 roku. Jeszcze w lipcu ub. roku sąd zobowiązał szpital do comiesięcznego płacenia na rzecz córki sztangisty renty w wysokości 8,5 tys., uwzględniając tym samym tzw. wniosek o zabezpieczenia powództwa.
13 lutego tego roku, po długiej walce rodziców o życie dziecka, dziewczynka zmarła.
Bonkowie zdecydowali, że będą kontynuować sprawę przeciw opolskiemu szpitalowi. W kwietniu tego roku Sąd Rejonowy w Opolu uznał ich za spadkobierców zmarłej córki, dzięki czemu sprawa może być dalej prowadzona.
Warto odnotować jeszcze jedną sprawę związaną z tym szpitalem. W kwietniu br. konkurs na dyrektora placówki wygrał zięć sekretarza PO na Opolszczyźnie Edwarda Gondeckiego. Z powodu protestów i niejasności związanych w komisją konkursową postanowiono o ponownym wyłowieniu nowego dyrektora. 
NTO, PAP, lz 
[fot: sxc.hu]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook