Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wojna Platformy o Elbląg

04.07.2013

Platforma Obywatelska broni władzy za wszelką cenę, chwytając się najbardziej brudnych metod. Mimo, że mieszkańcy Elbląga postanowili odsunąć PO od władzy w mieście, członkowie partii Donalda Tuska nie chcą się pogodzić z rzeczywistością. Zwycięstwo kandydata PiS Jerzego Wilka, rozwścieczyło ich do tego stopnia, że przystąpili do prowokacji. Sprawę opisał portal wPolityce.pl, a kandydat na prezydenta Elbląga opublikował oświadczenie.

"Mamy finisz kampanii, Platforma wyraźnie przegrywa, kandydata opozycji popierają kolejne środowiska i wcześniejsi kontrkandydaci. Co wtedy robi władza? Rzuca na stół "spec materiały" mające rzekomo skompromitować kontrkandydata. W jaki sposób pozyskane? Nie wiadomo. Czy wiarygodne? Nie wiadomo. Kto je publikuje? Lokalny portal wyraźnie i jednoznacznie sympatyzujący z PO" - czytamy w portalu wPolityce.pl, który przedstawia rzekomo ujawnione przez serwis Elbląg.net taśmy. Tekst lokalnego medium nie jest podpisany i  przypomina raczej partyjną ulotkę, niż materiał dziennikarski. Dowiadujemy się z niego m.in. że "Jerzy Wilk wspierając referendum nie kierował się dobrem miasta i mieszkańców, ale po prostu nienawiścią do Platformy Obywatelskiej". Wniosek ten autorzy materiału wyciągnęli na podstawie nagrania, w którym Wilk w ostrych słowach ocenia działalność polityków PO w Elblągu.

Zarzuty jednoznacznie odpiera kandydat na prezydenta Elbląga. Jerzy Wilk w swoim oświadczeniu podkreśla, że PO broniąc władzy za wszelką cenę, używa "brudnych chwytów, podsłuchów" i manipule fakty.

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Prezydent Nowaczyk szkodził miastu. Należało koniecznie zrobić wszystko, pomimo zagrożeń, żeby go odsunąć od władzy. I to się udało. Elblążanie powiedzieli dość i w referendum odwołali złą władzę. Pierwszy krok został wykonany. Jednak musimy pamiętać, że referendum nadal trwa. Jeśli Elżbieta Gelert wygra w drugiej turze wyborów to nic się nie zmieni – stara klika nadal będzie rządzić, tylko z inną twarzą.

Dziś używa się brudnych chwytów, podsłuchów. Przeciwko mnie kieruje się zmanipulowany, pocięty, pseudo sensacyjny materiał. Próbuje się stworzyć wrażenie, że Elżbieta Gelert jest niezwiązana z poprzednią władzą. Nie ma takiej niegodziwości, której członkowie kliki tracącej wpływy, nie zrobiliby dla utrzymania swojej władzy. Dziś ten plan utrzymania władzy realizuje Elżbieta Gelert.

W tym nagraniu mówię: "Wszyscy zostaną ci sami. Nic się nie odbywało, tam nie wierzcie, że był jakiś konflikt między Gelertową a Nowaczykiem. Teraz na koniec był, bo oni to spolaryzowali. Że to nie jest winna Platforma tylko Grzegorz Nowaczyk. (…) Wszystko byłoby ok, żeby ona nie wpuściła ich na list, Kosecką, Wcisłę, Kluge, Czyżyka i innych polityków odwołanych w referendum, Ale jak ich wpuściła to, znaczy, że to jest tylko takie pieprzenie. To znaczy, że albo jest taka słaba albo oni tacy mocni, to znaczy że stary układ jest".
Chcę mocno podkreślić, że dziś, mogę z pełnym przekonaniem, publicznie powtórzyć te słowa. Elżbieta Gelert jest częścią starego układu. Współpracowała z Nowaczykiem.
Niektórych może razić język podsłuchanej rozmowy. Nie jestem dzieckiem. Nie opowiadajcie mi bajek. Posługuje się konkretnym, męskim językiem i jestem przekonany, że wielu z nas, gdy patrzy na to, co zrobiono z naszym miastem, jak je zniszczono, jak je zadłużono, jak utrudniono nam codzienne życie, ma ochotę użyć twardego języka. Takie słowa same cisną się na usta gdy się na to wszystko patrzy. Co miał powiedzieć ojciec rodziny gdy nie miał za co zapłacić czynszu bo ekipa PO je podniosła?

Nasze wspólne referendum nadal trwa. Musimy być konsekwentni. Nie dajmy się nabrać na ich bajki. Musimy pokazać całej Polsce, że zła władza nie jest bezkarna, że można ją odwołać. Wszystko zależy od nas. Zmienimy Elbląg – Polska będzie z nas dumna.

Jerzy Wilk

kop/wPolityce.pl
[Fot. PAP/T.Gzell]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook