Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wojna o fotoradary

07.01.2013

"Resort transportu zamierza ograniczyć prawo samorządów do posługiwania się fotoradarami" – informuje Dziennik Gazeta Prawna. Według nowej koncepcji ministra Sławomira Nowaka zarządzać nimi powinien Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Jak informuje gazeta w ministerstwie trwa analiza aktów prawnych pod kątem doprecyzowania i zmian przepisów, z których korzystają straże gminne, ustawiając używane przez siebie fotoradary.

Resort chce, by prędkość była mierzona w miejscach faktycznych zagrożeń na drodze, a zarządzanie siecią wszystkich fotoradarów w Polsce leżało w gestii Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Dlaczego? Ponieważ, jak przekonuje rzecznik resortu Mikołaj Karpiński, działania niektórych straży miejskich, jeśli chodzi o fotoradary, mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Te zapowiedzi budzą opór samorządowców, którzy przekonują, że pieniądze z fotoradarów idą na słuszny cel.
- Dzięki fotoradarom wybudowałem 24 kilometry dróg przez ostatnich 5 lat - mówi w rozmowie z DGP wójt Kobylnicy Leszek Kuliński.

Kobylnica zarobiła w zeszłym roku na mandatach ok. 6 mln zł przy budżecie na poziomie ok. 50 mln zł.
Resort transportu nadzoruje obecnie jedynie GITD, który stawia urządzenia fotoradarowe w konsultacji z policją oraz jednostkami badającymi bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jak zapewnia ministerstwo, stają one tylko tam, gdzie faktycznie jest niebezpiecznie i gdzie należy w ten sposób ograniczać brawurę kierowców.

Sen z powiek spędza samorządowcom obawa, że rząd być może chce scentralizować w swoich rękach (a konkretnie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego) zarządzanie siecią wszystkich fotoradarów w Polsce. W końcu - jak przypomina gazeta - fiskus chce w tym roku zarobić na mandatach aż 1,5 mld zł.

Obecnie – jak czytamy w DGP - inspekcja liczy ponad 700 pracowników. Przynajmniej jedna trzecia z nich odpowiada za nadzór nad systemem e-myta (opłaty za korzystanie z dróg przez ciężarówki). Oznacza to, że gdyby GITD miało przejąć gminne fotoradary, znacznie trzeba byłoby zwiększyć stan zatrudnienia i budżet inspekcji, by skutecznie zarządzać siecią ponad 600 radarów (375 urządzeń należących do GITD i ponad 230 straży gminnych).

Ale nawet bez tego GITD pozostaje jedną z najszybciej rozwijanych instytucji państwowych – jej budżet wzrósł z niecałych 20 mln zł w 2011 r. do ponad 150 mln zł w roku ubiegłym – pisze dziennik.

ansa/ DGP

[fot.Jan Nowak]

Słowa kluczowe:

fotoradar

,

transport

,

samorząd

,

samorządowcy

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook